asd

Lamentacje Ipuwera – egipski tekst potwierdza biblijną historię o plagach i exodusie

Zobacz również

Oficjalne inskrypcje w Egipcie miały propagandowy charakter. Wykonywali je kapłani, dlatego nie mówiły o wydarzeniach upokarzających dla faraona i egipskiej religii. Istnieje jednak poemat, który wydaje się zawierać echa plag i exodusu, zwany Lamentacjami Ipuwera.

Datowanie Lamentacji

Najstarsza kopia Lamentacji pochodzi z XIII wieku p.n.e., ale utwór jest starszy. Nikt nie wie, kiedy dokładnie powstał, gdyż nie zachował się jego wstęp, gdzie mogła być taka informacja. Na ogół datuje się go na panowanie Hyksosów ze względu na styl i słownictwo. Znawcy literatury wiedzą jednak, że poezja może mieć archaizujący styl, zwłaszcza że autorem Lamentacji był kapłan, który stał na straży tradycji.

Poemat opisuje wydarzenia, które nastąpiły jedno po drugim, jak stwierdził egiptolog Alan Gardiner, tłumacz Lamentacji Ipuwera1. Wskazuje na to kontekst i powiązania między tymi wydarzeniami2. Czy Ipuwer opisał biblijne plagi i ich skutki z egipskiej perspektywy? Zajrzyjmy do starożytnych źródeł i oceńmy sami.

Zdj. 1. Lamentacje Ipuwera – manuskrypt.
Zdj. 1. Lamentacje Ipuwera manuskrypt. © Źródło: Wikimedia Commons.

Nieszczęścia spadają na Egipt

W czasie pierwszej plagi wody Nilu zmieniły się w krew. W Księdze Wyjścia czytamy, „że Egipcjanie nie mogli pić wody z Nilu. A krew była w całej ziemi egipskiej” (Wj 7,21). Ipuwer napisał to samo: „Zaraza w całym kraju, wszędzie jest krew”3; „Rzeka jest krwią. Ludzie wzdrygają się pić z niej i pragną wody”4.

Zgodnie z Biblią egipscy czarownicy podrobili trzy pierwsze plagi na małą skalę, ale przy kolejnych byli bezsilni, ich czary nie działały. Ipuwer wydaje się to potwierdzać: „Zaprawdę, magiczne zaklęcia przestały działać. Inkantacje i uroki utraciły swoją moc, ponieważ ludzie je poznali”5.

Ipuwer pominął kolejne trzy plagi występujące w biblijnym opisie, zapewne dlatego, że nie spowodowały trwałych szkód. Natomiast wymienił zarazę, która dotknęła egipskie bydło pozostawione na polu, co koresponduje z piątą plagą (Wj 9,3-7). W Lamentacjach czytamy: „Zaprawdę, bydło zawodzi i kwilą serca wszystkich zwierząt z powodu stanu ziemi”6.

Szósta plaga wywołała chorobę skóry (Wj 9,10). Ipuwer podał, że bogatych i biednych dotknęła zaraza skóry, na którą nie było lekarstwa: „Śmiech ustał, a w całym kraju słychać jęk i biadanie”7; „Zaprawdę, włosy wszystkim powypadały i nie można już odróżnić człowieka wysoko urodzonego od byle kogo”8; „Nie ma na to lekarstwa. Szlachetnie urodzone cierpią tak samo jak służki”9.

Plaga wrzodów dotknęła egipskich kapłanów (Wj 9,11), czyniąc ich rytualnie nieczystymi. Nie mogli balsamować zmarłych ani służyć w świątyniach, które nazywali „tajemnymi miejscami”. W ich najciemniejszej i najgłębszej części, zwanej „misterium” (egip. št)10 znajdował się bożek, którego kapłani codziennie namaszczali, perfumowali i ubierali, zabawiali muzyką i pieśnią11, a podczas świąt wynosili na zewnątrz i obnosili w procesji ulicami miasta.

Izraelici uważali świątynie z ich „tajemnymi miejscami” za „siedliska demonów” (1 Kor 10,20). Taki pogląd mógł upowszechnić się podczas plag, które zdyskredytowały bałwochwalczy kult do tego stopnia, że Ipuwer sprawozdał: „Ludzie mówią: «Złe jest tajemne miejsce, niech przepadnie!»”12.

Ipuwer napisał powyższe słowa w kontekście „nomadów zamieszkujących deltę Nilu, którzy byli umiejętnymi rzemieślnikami”13. Hebrajczycy mieszkali w delcie Nilu (Wj 9,26) blisko pałacu faraona, skoro Mojżesz mógł szybko dotrzeć na dwór wezwany przez władcę. Izraelici byli umiejętnymi rzemieślnikami, skoro budowali spichlerze królewskie (Wj 1,11), a pod górą Synaj zbudowali przybytek Boży z jego sprzętem. Z tekstu Ipuwera również wynika, że pałac faraona leżał w delcie Nilu: „Dolny Egipt lamentuje, królewskie spichlerze stanęły otworem i cały pałac jest bez podatków i dochodów”14.

Kiedyś sądzono, że w XV wieku p.n.e. władcy Egiptu nie mieszkali w delcie Nilu, ale odkrycia archeologa Manfreda Bietaka dowiodły czegoś innego. Tam, gdzie dziś jest Tell el-Dab’a i Qantir, znajdowała się stolica Hyksosów i rezydencja faraonów, aż do Amenhotepa II (1450-1425). Na terenie Tell el-Dab’a leżało miasto Awaris, które w czasach Mojżesza nazywano Perunefer, a później Pi-Ramses (Wj 1,11)15.

Ostatnie plagi ujawniły różnicę między wyznawcami Boga a bałwochwalcami (Wj 8,22; 9,6.26), co podniosło status hebrajskich sług i niewolników. Nadzorcy nie byli teraz skorzy, aby ich karać, co przyczyniło się do obniżenia dyscypliny wśród niskich klas. Ipuwer podał, że: „Pracze nie chcą już dłużej nosić ciężarów”16; „Zaiste wszystkim niewolnicom rozwiązał się język, a gdy ich pani się odzywa, służkom przykrzy się słuchać”17; „Dzieło tego, kto posyła ludzi po swoje sługi, podupada, ponieważ nie okazują żadnego zapału”18.

Biblia podaje, że w czasie siódmej plagi „Pan zesłał grzmoty i grad, i ogień spadł na ziemię” (Wj 9,23). Ipuwer wydaje się pisać o skutkach takiego zjawiska: „Drzwi, słupy i deski podłogowe zostały spalone przez ogień, jedynie sale pałacowe się ostały”19. Egipskie pałace, świątynie i grobowce budowano z kamienia, natomiast domy mieszkalne z gliny i drewna, a więc były podatne na zniszczenie przez grad i ogień.

Grad wyniszczył w czasie siódmej plagi roślinność i połamał drzewa (Wj 9,25). O podobnych skutkach pisał Ipuwer: „Zaprawdę, drzewa są powalone, a ich gałęzie połamane”20. Grzmotom i gradowi towarzyszył wielki tumult, z czym kojarzą się słowa Ipuwera: „Oby ustał hałas na ziemi i nie było już więcej tumultu”21.

Biblia mówi o zniszczeniu jęczmienia i lnu (Wj 9,31). Egipski poemat podaje, że plony przepadły z dnia na dzień: „Wyniszczone zostało to, co jeszcze wczoraj można było oglądać, a ziemia jest pozostawiona w swej słabości jak ścięty len”22; „Zaprawdę, jęczmień wszędzie został wyniszczony, a ludzie pozbawieni ubrań, przypraw i oleju, tak iż każdy mówi: «Nic nie zostało»”23; „Pałac jest bez podatków i dochodów z pszenicy i jęczmienia, drobiu i ryb, białej tkaniny i dobrego płótna, miedzi i oliwy, dywanów i mat”24.

Zgodnie z Biblią potem nadleciała szarańcza i „pożarła całą roślinność ziemi i wszelki owoc drzew, który został po gradzie. Nie pozostała żadna zieleń na drzewach ani żadna roślinność w całej ziemi egipskiej” (Wj 10,15). W Lamentacjach Ipuwera czytamy o podobnych konsekwencjach: „Nie ma ani owocu, ani ziela”25.

Po gradzie i szarańczy był niedostatek żywności. Ipuwer podał, że ludzie byli niedożywieni, a kobiety bezpłodne: „Kobiety są niepłodne, nie poczynają dzieci. Chnum nie tworzy więcej ludzi ze względu na stan ziemi”26; „Większość dzieci musi obyć się bez placków, bo nie ma żywności… Nawet możni są głodni i giną”27; „Gospodynie powiadają: «O, żebyśmy mieli coś do zjedzenia»”28; „Zaiste, wielcy i mali wołają: «Obym umarł!», a małe dzieci mówią: «Po cóż żeś mnie obdarzył życiem!»”29.

Po ośmiu plagach dworzanie nalegali na faraona: „Wypuść tych ludzi, aby służyli Panu, Bogu swemu. Czy jeszcze nie rozumiesz, że Egipt ginie?” (Wj 10,7). Ipuwer napisał: „Zaiste kraj zamienił się w pustynię, nomy pogrążone w ruinie”30; „Barka mieszkańców południa zniszczona, ich miasta w ruinie, a Górny Egipt stał się pustkowiem”31. Odpowiedzialność za to złożył na faraona, co jest niezwykłe, zważywszy na boski status władcy w oczach Egipcjan. Jego poemat mówi: „Autorytet, wiedza i prawda są z tobą, a jednak sprowadziłeś na cały ten kraj chaos i tumult”32.

Ipuwer miał żal i pretensje, że bóg Re nie rozpoznał niebezpieczeństwa, zanim ci, przez których spadły nieszczęścia, stali się licznym ludem: „O, gdyby poznał się na nich w pierwszym pokoleniu, wtedy ograniczyłby ich zło, wyciągnął przeciwko nim ramię i zniszczył ich nasienie i dziedzictwo”33. Autor Lamentacji zapytał, zapewne w kontekście plagi ciemności, która ujawniła niemoc boga Słońca: „Gdzie on jest dzisiaj? Czy śpi? Spójrz, nie widać jego mocy”34.

Mieszkańcy Egiptu, widząc bezsilność swoich bóstw, zaczęli się od nich odwracać, nawet od Enneady, czyli Dziewiątki pierwszych bogów. Ipuwer napisał, że „ubodzy wynoszą się na równi z Dziewiątką bogów”35. Ludzie zaczęli wyznawać wiarę w prawdziwego Boga, co Ipuwer jako kapłan wielobóstwa Amona przyznał z dezaprobatą: „Zaiste, narwany mąż powiada: «Jeśli dowiem się, gdzie jest Bóg, będę Mu służył»”36.

Egipcjanie wiedzieli, gdzie mogą znaleźć swoich bogów, a więc w tym retorycznym pytaniu, mogło chodzić tylko o prawdziwego Boga. Z tego wynika, że plagi odniosły zamierzony dydaktyczny efekt. Wielu odwróciło się od duchowej ciemności i zwróciło ku prawdziwemu Bogu. Dlatego z Izraelitami wyszło z Egiptu „mnóstwo obcego ludu” (Wj 12,38).

Ostatnia plaga?

Najbardziej dewastująca była dziesiąta plaga. W niej zginęli pierworodni z ludzi i zwierząt. Wtenczas „powstał wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego” (Wj 12,30). Podobną reakcję opisał Ipuwer: „W całym kraju rozlega się lament i szlochanie”37.

Egipt w czasach Mojżesza liczył zapewne kilka milionów mieszkańców38. Na skutek dziesiątej plagi męska populacja została znacznie zredukowana. Zapanowała żałoba, bo w każdym egipskim domu brat grzebał brata, jak podał Ipuwer: „Zaprawdę, niewielu mężów się ostało i wszędzie ktoś grzebie swego brata”39.

Powyższy tekst jest bardzo wymowny, ponieważ okoliczności, w których „wszędzie ktoś grzebie swego brata”40, trudno wyjaśnić inaczej jak śmiercią pierworodnych. Jeśli przyczyną ich zgonu byłaby zaraza, to wśród zmarłych byłyby matki i siostry, a nie jedynie bracia. Nie tłumaczy tego wojna, bo wtedy wśród poległych byliby też ojcowie. Natomiast plaga, która dotknęła pierworodnych sprawiła, że w każdej rodzinie ktoś grzebał najstarszego brata.

Plagi nie oszczędziły kapłanów, co Ipuwer potwierdził: „Zaprawdę, ci, którzy zajmowali się balsamowaniem sami są pogrzebani na wyżynach”41. Proces balsamowania zmarłych trwał około 70 dni. Po dziesiątej pladze zmarłych było tylu, że egipski pochówek z balsamowaniem ciała był niemożliwy. Kapłani byli rytualnie nieczyści za sprawą plagi wszy i wrzodów, a zmarłych było zbyt wielu, aby wszystkich pochować zgodnie z tradycją. Ipuwer napisał: „Zaprawdę, wielu zmarłych pochowano w rzece, wody stały się grobowcem i miejscem balsamowania ciała”42.

Autor Lamentacji napisał na początku intrygujące słowa, a mianowicie, że „przodkowie przepowiedzieli to, co się stanie”43. Mogła to być aluzja do patriarchy Józefa, który żył dwa wieki wcześniej i na łożu śmierci zapowiedział exodus: „Ja wkrótce umrę, lecz Bóg nawiedzi was łaskawie i wyprowadzi was z tego kraju do ziemi, którą przysiągł dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi” (Rdz 50,24), dlatego zobowiązał swoich potomków pod przysięgą, że zabiorą jego kości z sobą do ziemi obiecanej (Rdz 50,25).

Ipuwer mógł mieć na myśli proroctwo Unisa, jednego z dawnych faraonów. W jego piramidzie zachowały się tak zwane Teksty Piramid. Wśród nich jest intrygująca zapowiedź, że przyjdzie dzień, „gdy Ten, którego imię jest ukryte, zgładzi pierworodnych, bo unicestwia mężów i pożera bogów”44. Mowa tu o Bogu, który objawił swoje imię Izraelitom, ale jego znaczenie mogło być zakryte przed Egipcjanami.

Dziesiąta plaga była sądem Bożym nad fałszywym kultem bogów i faraona, którego w Egipcie postrzegano jako boga. Zginął jego pierworodny syn i następca. Zginęły zwierzęta reprezentujące bogów, które wybierano spośród pierworodnych.

Po dziesiątej pladze lud Boży mógł wyjść z Egiptu, ale faraon nie odpuścił i po trzech dniach pognał za nimi z wojskiem. Bóg uchronił Izraelitów w cudowny sposób przed jego armią, którą pochłonęło morze. Czy także o tym napisał Ipuwer?

Wyjście niewolników

Lamentacje Ipuwera kończą się słowami: „Zakrywają swe twarze z lęku przed jutrem”45. Słowa te zgadzają się z biblijnym świadectwem o Egipcjanach, którzy po śmierci pierworodnych nalegali, aby Izraelici śpiesznie wyszli z ich kraju, gdyż bali się, że wszyscy poginą (Wj 12,33). Dali im złoto, srebro i kosztowności, aby wstawili się za nimi u Boga i jak najszybciej opuścili Egipt, aby wraz z nimi pozbyć się plag (Wj 12,30-35). W Księdze Wyjścia czytamy: „A Pan usposobił Egipcjan życzliwie do ludu, tak że im pożyczyli; i tak złupili Egipcjan” (Wj 12,36).

Ipuwer opisał podobny stan rzeczy: „Zaprawdę, ubogi posiadł bogactwa, ten, kto nie miał pary sandałów, teraz posiadł bogactwa”46; „Zaiste, wszędzie rabunek, sługa bierze w posiadanie to, co mu wpadnie w ręce”47; „Szlachetnie urodzeni są w rozpaczy, a biedak się raduje”48; „Zaprawdę, niewolnice zawiesiły na swoich szyjach złoto i lapis lazuli, srebro i drogie kamienie”49; „Spójrz, biedak się wzbogacił, a zamożny został z niczym”50.

Niektórzy uczeni uważają, że opisane w Lamentacjach nieszczęścia były jedynie poetycką przenośnią. Jako dowód podają rzekomą „historyczną niemożliwość” w słowach Ipuwera, bo z jednej strony napisał, że jego kraj był zrujnowany i ludzie cierpieli głód, a z drugiej, że ubodzy wzbogacili się kosztem zamożnych, a niewolnicy posiedli kosztowności, srebro i złoto. Biblia pomaga zrozumieć tę pozorną sprzeczność. Egipcjanie wydali hebrajskim niewolnikom kosztowności, gdyż Bóg usposobił ich do tego w wyniku plag (Wj 11,3). Paradoks w słowach Ipuwera wspiera biblijną historię.

Mojżesz podał, że do Izraelitów przyłączyli się także inni ludzie: „A szło z nimi także mnóstwo obcego ludu” (Wj 12,38). Ipuwer wydaje się to potwierdzać, gdyż napisał, że „Egipcjanie stali się obcokrajowcami, którym wskazuje się drogę”51.

Egipt utracił siłę roboczą, w tym pasterzy. Wypasem zajmowali się Semici (Rdz 47,6), gdyż Egipcjanie brzydzili się tym zajęciem i nim pogardzali (Rdz 46,34). Po wyjściu Izraelitów zabrakło pasterzy, co potwierdził Ipuwer: „Bydło się rozpierzchło, a nie ma pasterza, który by je sprowadził. Każdy musi sam uganiać się za zwierzętami, które noszą jego znak”52.

Śmierć faraona

Najbardziej szokujące jest oświadczenie Ipuwera, że Egipt utracił króla za sprawą niewolników! Faraon stał na straży boskiego porządku, dlatego jego autorytet nie mógł być zakwestionowany, a jego pozycja była kluczowa dla pomyślności kraju53. Egipcjanie niczego tak się nie obawiali jak bezkrólewia, które uważali za wielkie nieszczęście, gdyż groziło chaosem ekonomicznym i religijnym.

Ipuwer, gdy pisał o stracie faraona, wspomniał o słupie ognia, co jest fascynującym detalem, gdyż Biblia podaje, że Bóg prowadził Izraelitów jako słup ognia (Wj 13,21-22). W Lamentacjach czytamy: „Spójrz, słup ognia uniósł się w górę przed wrogami tej ziemi. Popatrz, bo doszło do rzeczy, jakie nie zdarzyły się od zamierzchłej przeszłości. Władca został zniesiony za sprawą hałastry! Spójrz, został pochowany jak sokół bez katafalku, a to, co skrywała piramida, jest puste. Zobacz, do czego doszło, kraj został pozbawiony króla przez osobników, którzy zlekceważyli jego obyczaje. Popatrz, ludzie ci zbuntowali się przeciwko ureuszowi Re”54.

Faraona uważano za syna Re. Na swoim diademie miał ureusza boga Re, czyli węża ziejącego ogniem. Ipuwer nazwał go Wężem, gdyż wąż symbolizował faraona: „Zobacz, Egipt upadł, kiedy opadły wody, a Ten, który opuścił wody na ziemię, pochłonął mocarza w jego niedoli. Spójrz, wywiódł Węża z jego jamy i na jaw wyszły sekrety władców Górnego i Dolnego Egiptu”55.

Powyższe słowa mogą oznaczać dosłownie, że faraon zginął w morzu lub figuratywnie, że jego boski autorytet upadł. Bóg wykorzystał upór i zaślepienie faraona, aby wywieść go z jego pałacu niczym węża z jamy. Faraon, gdy usłyszał, że niewolnicy poszli w kierunku morza i pustyni, pomyślał, że zabłądzili i są łatwym łupem. Bóg to przewidział i zapowiedział: „Faraon zaś powie o synach izraelskich: Zabłądzili w kraju, zamknęła ich pustynia” (Wj 14,3).

Faraon wyprawił się z armią przeciwko nieuzbrojonym i niewprawionym w boju ludziom. Zapadała noc, gdy ich dogonił. Nie mieli drogi ucieczki, ale Bóg przeprowadził ich nocą przez morze. Biblijny opis tego wydarzenia można rozumieć w kategoriach potężnego huraganu, który odepchnął wody, a w oku cyklonu panowała cisza: „Boże, ujrzały Cię wody, ujrzały Cię wody: zadrżały, i odmęty się poruszyły. Chmury wylały wody, wydały głos chmury i poleciały Twoje strzały. Głos Twego grzmotu wśród terkotu kół, pioruny świat rozjaśniły, poruszyła się i zatrzęsła ziemia. Twoja droga wiodła przez wody, Twoja ścieżka przez wody rozległe i nie znać było Twych śladów” (Ps 77,17-20).

Hebrajski zwrot „wylały wody” przypomina słowa Ipuwera, który napisał, że „opadły wody” i pochłonęły faraona56. Józef Flawiusz podał, że nad Egipcjanami zamknęła się toń i przetoczyły fale gnane wichrem, podczas gdy z nieba lały się strumienie deszczu i waliły pioruny57. Napisał: „Nazajutrz morze wyrzuciło ku obozowisku Hebrajczyków oręż Egipcjan, przyniesiony przez fale i przez siłę wichru dmącego w tym właśnie kierunku. Mojżesz i to uznał za znak opatrzności Boga, troszczącego się o dostarczenie im broni. Każąc tedy zebrać oręż i uzbroiwszy nim Hebrajczyków, powiódł ich ku górze Synaj, aby tam zgodnie z otrzymanym nakazem złożyć Bogu dziękczynne ofiary ludu za ocalenie”58.

Chaos w kraju

Wiele lat wcześniej egipski władca wydał rozkaz, aby zabić każdego izraelskiego chłopca po jego narodzinach (Wj 1,22). Osiemdziesiąt lat później inny faraon zatwardził swoje serce w obliczu plag, czym doprowadził do zgonu egipskich pierworodnych, a następnie do śmierci przywódców i żołnierzy, którzy zginęli w morzu podczas pościgu.

W Lamentacjach Ipuwera czytamy: „Zaprawdę, niewielu mężów się ostało…”59. Ma to sens w obliczu dziesiątej plagi i zagłady egipskiego wojska w morzu (Wj 15,19). Faraon zabrał w pościg doborowe oddziały rydwanów, w których służyli synowie arystokracji. Po ich śmierci arystokratki nie miały wyboru i brały za mężów, kogo mogły. Ipuwer napisał: „Patrz, ten kto nie miał żony, znajduje sobie kobietę wysokiego rodu”60.

W czasie kryzysu, jaki nastał w rezultacie plag, nawet kobiety wysokiego rodu były bez opieki i narażone na głód. Ipuwer sprawozdał: „Spójrz, wysoko urodzone kobiety chodzą głodne”61; „Dostojne damy spotkał smutny los, okrywają swe ciała łachmanami, a ich serca są ciężkie, kiedy witają jedna drugą”62; „Dzieci możnych znalazły się porzucone na ulicy”63.

Wojsko pełniło wówczas rolę policji, dlatego utrata części wojska w morzu przyczyniła się do wzrostu przestępczości. Strażnicy, zamiast pilnować powierzonego im mienia, korzystali z okazji i sami rabowali. Na ulicach było tak niebezpiecznie, że ludzie wychodzili z domu z tarczą! Nawet sędziowie nie byli bezpieczni. Ipuwer napisał: „Ludzie wszczynają konflikty, a nie ma komu interweniować, żeby im zażegnać”64; „Strażnicy powiadają: «Chodźmy na rabunek»”65; „Mieszkańcy Delty noszą tarcze”66; „Patrz, sędziowie są usuwani z ziemi i wyganiani ze swoich domów”67.

Podupadły okręgi administracyjne, zwane nomami. Zdarzały się napady na budynki rządowe, niszczenie nieruchomości i dokumentów, takich jak długi i akty własności niewolników. Następstwem były rewolty niższych klas i najazdy plemion, które korzystały z osłabienia Egiptu. Ipuwer napisał: „W każdym miasteczku rozlegają się głosy: «Usuńmy spośród nas możnych»”68; „Zaiste kraj zamienił się w pustynię, nomy są zrujnowane, a barbarzyńcy spoza Egiptu wdzierają się w jego granice”69; „Budynki administracyjne stoją otworem, ich rejestry zniknęły, tak iż słudzy stali się właścicielami. Zapisy zniszczone, a magazyny stały się publiczną własnością. Prawa rady nadzorczej są łamane i deptane na ulicach”70; „Każdy mówi: «Nie wiemy, co dalej będzie z tym krajem»”71.

Niektórzy uważają, że Ipuwer opisywał odległą przeszłość, dlatego nie może chodzić o exodus. Jednakże kontekst i styl Lamentacji zaprzeczają temu. Ipuwer używał czasu teraźniejszego, na przykład: „Ten, kto nie miał pary sandałów, teraz posiadł bogactwa”72. Stosował wykrzykniki: „Spójrz!”, „Patrz!”, aby zwrócić uwagę na aktualny stan rzeczy. Posługiwał się przyimkami „ja”, „mi”, „my”, pisząc jako świadek wydarzeń, który doznał ich skutków, na przykład: „Czy gdybym wtedy podniósł swój głos, zbawiłoby mnie to przed moim obecnym cierpieniem (…). Biada mi z powodu obecnej niedoli”73.

Czy poemat Ipuwera jest relacją naocznego świadka?

Lamentacje wydają się relacją świadka żyjącego w czasie plag i exodusu. Niektóre z nieszczęść, jakie opisał ich autor, nie zdarzyły się nigdy wcześniej ani później, na przykład zamiana Nilu w krew, grzebanie braci przez braci w całym kraju, porażka faraona i utrata armii w morzu za sprawą niewolników. O tych samych wydarzeniach sprawozdał Mojżesz w Pięcioksięgu.

Poemat Ipuwera pozwala zobaczyć z perspektywy egipskiego kapłana, jak plagi odbiły się na życiu politycznym, ekonomicznym i religijnym Egiptu. Doprowadziły do efektu zamierzonego przez Boga: zdyskredytowały bałwochwalstwo, w tym boskość faraona i kult natury, co przyczyniło się do odrzucenia politeizmu przez kolejnych władców Egiptu, zwłaszcza przez Amenhotepa III (1417-1379) i jego syna Echnatona (1379-1362).


Przypisy

  1. Alan H. Gardiner, The Admonitions of an Egyptian Sage from a Hieratic Papyrus in Leiden, Leipzig, 1909, s. 3.
  2. Adolf Erman, The Literature of the Ancient Egyptians, London, 1927, s. 78.
  3. Lamentacje Ipuwera, 2,6 (przekład polski na podstawie tłumaczeń angielskich: Adolf Erman, The Literature of the Ancient Egyptians; Miriam Lichtheim, Admonitions of Ipuwer, [w:] Ancient Egyptian Literature, t. 1, Berkeley, 1973, s, 149162; John A. Wilson, The Admonitions of Ipuwer, [w:] James B. Pritchard, Ancient Near Eastern Texts, Princeton, 1969, s. 441444).
  4. Lamentacje Ipuwera, 2,10.
  5. Ibid., 6,67.
  6. Ibid., 5,5.
  7. Ibid., 3,1314.
  8. Ibid., 4,1.
  9. Ibid., 4,12.
  10. Herman Te Velde, Theology, Priests, and Worship in Ancient Egypt, [w:] Jack M. Sasson, red., Civilizations of the Ancient Near East, t. 34, Peabody: 2000, s. 1733.
  11. Ibid., s. 1741.
  12. Lamentacje Ipuwera, 4,7.
  13. Ibid., 4,8.
  14. Ibid., 10,4.
  15. Douglas Petrovich, Toward Pinpointing the Timing of the Egyptian Abandonment of Avaris During the Middle of the 18th Dynasty, „Journal of Ancient Egyptian Interconnections”, 5/2, 2013, s. 9.
  16. Lamentacje Ipuwera, 1,2.
  17. Ibid., 4,34.
  18. Ibid., 10,2.
  19. Ibid., 2,1011.
  20. Ibid., 4,14.
  21. Ibid., 6,1.
  22. Ibid., 5,13.
  23. Ibid., 6,3.
  24. Ibid., 10,4.
  25. Ibid., 6,2.
  26. Ibid., 2,4.
  27. Ibid., 5,12.
  28. Ibid., 3,3.
  29. Ibid., 4,23.
  30. Ibid., 3,1.
  31. Ibid., 2,11.
  32. Ibid., 2,1213.
  33. Ibid., 12,23.
  34. Ibid., 12,56.
  35. Ibid., 6,11.
  36. Ibid., 5,3.
  37. Ibid., 3,14.
  38. Joyce Tyldesley, Hatchepsut: The Female Pharaoh, New York, 1996, s. 41.
  39. Lamentacje Ipuwera, 2,13.
  40. Ibid., 2,13.
  41. Ibid., 6,14.
  42. Ibid., 2,6.
  43. Ibid., 1,10.
  44. Teksty Piramid Unisa, 6,178.
  45. Lamentacje Ipuwera, 16,1.
  46. Ibid., 2,45.
  47. Ibid., 2,3.
  48. Ibid., 2,7.
  49. Ibid., 3,12.
  50. Ibid., 8,2.
  51. Ibid., 4,1.
  52. Ibid., 9,23.
  53. Joyce Tyldesley, Hatchepsut: The Female Pharaoh, New York, 1996, s. 9.
  54. Lamentacje Ipuwera, 7,13.
  55. Ibid., 7,46.
  56. Ibid.
  57. Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 2, 16,3.
  58. Ibid., 2, 16,4.
  59. Lamentacje Ipuwera, 3,1.
  60. Ibid., 8,1.
  61. Ibid., 9,1.
  62. Ibid., 3,8.
  63. Ibid., 6,13.
  64. Ibid., 7,6.
  65. Ibid., 1,1.
  66. Ibid., 1,4.
  67. Ibid., 7,9.
  68. Ibid., 2,7.
  69. Ibid., 3,1.
  70. Ibid., 6,710.
  71. Ibid., 2,3.
  72. Ibid., 2,45.
  73. Ibid., 6,5.8.

Zobacz również

Popularne artykuły

Czy grozi nam III wojna światowa? Cz. 1: Historia, teraźniejszość i prognozy

Coraz częściej mówi się, że światu grozi III wojna światowa, czyli de facto wojna jądrowa. Czy zatem jest jeszcze dla nas nadzieja?

Göbekli Tepe – wielka zagadka dla historyków

Göbekli Tepe stanowi wielką zagadkę dla naukowców i zmusza nas do zadania pytania: jaka historia ludzkości jest tą prawdziwą?

Czy grozi nam III wojna światowa? Cz. 2: Wielka nadzieja w obliczu zagłady

Wydaje się, że III wojna światowa jest już pewna. Ale wciąż jest nadzieja dla ludzkości i możemy ją znaleźć tylko w naszym Zbawicielu.
Skip to content