test

Czy Biblia usprawiedliwia niewolnictwo?

Zobacz również

Niewolnictwo jest obecne w Piśmie Świętym, tak jak i w całej historii świata. Czy jednak Biblia je sankcjonuje, jak głoszą jej krytycy?

Skąd pochodzi zarzut, że Pismo Święte usprawiedliwia niewolnictwo? Bierze się on ze środowisk świeckich i racjonalistycznych, które próbują w ten sposób wyrażać swoją moralną wyższość nad Biblią w tym, że od nich pochodzi idea współczesnego abolicjonizmu (czyli ruchu na rzecz likwidacji niewolnictwa). Ile jest w tym prawdy, a ile fałszu?

Niewolnictwo w historii świata

Niewolnictwo to instytucja stara jak świat. Nawet jeśli nie wszystkie ludy praktykowały je, to była to niestety norma w świecie starożytnym i prawdopodobnie wszystkie kultury świata się z nim zetknęły. Niewolnictwo praktykowali m.in. Egipcjanie i ludy Mezopotamii. Już Kodeks Hammurabiego wspominał o tym, jak należy traktować niewolników1. Hebrajczycy również praktykowali niewolnictwo, ponieważ o tym, jak traktować niewolników wspomina Tora (o czym poniżej). Niewolników mieli także Hindusi i Chińczycy, a także przedkolumbijskie kultury obu Ameryk2.

Jednak początkowo niewolnictwo nie było takim masowym zjawiskiem jak później. Było to głównie tzw. niewolnictwo pałacowe, ponieważ tylko najbogatszych było stać na niewolników. Zjawisko było już bardziej rozpowszechnione w starożytnej Grecji, a jeszcze bardziej w Rzymie. Szacuje się, że 25% ludności cesarstwa było niewolnikami, a w samej Italii mogła to być nawet jedna trzecia ludności3. Wszystko za sprawą rozległych podbojów Rzymu, w czasie których łapano dużą liczbę ludzi na handel niewolnikami.

Niewolnictwo uprawiane m.in. przez chrześcijan

W średniowieczu instytucja niewolnictwa nie zaginęła. W chrześcijańskiej Europie stosunki feudalne do pewnego stopnia ograniczyły proceder niewolnictwa, niemniej dalej było praktykowane. Handlarzami niewolników byli też Wikingowie. Z kolei w świecie islamskim, mimo rozwoju feudalizmu, niewolnictwo przetrwało nienaruszone. Zwłaszcza, że jest ono regulowane przez świętą księgę islamu, Koran4. Łapaniem niewolników i ich handlem parali się m.in. piraci arabscy i berberyjscy, a na obszarze dzisiejszej Ukrainy najeźdźcy tatarscy.

Jednak do nowej skali niewolnictwa doszło w wyniku wielkich odkryć geograficznych. Europejczycy podbili ludy Nowego Świata, ale z powodu przywiezionych przez nich chorób rdzenni Amerykanie masowo umierali. Na przykład w Meksyku liczba ludności gwałtownie spadła z ok. 25 mln w 1519 roku do zaledwie 1,2 mln w 1620 roku5. Do tej straszliwej depopulacji przyczyniły się również ciężkie warunki bytowe i okrutne traktowanie rdzennych Amerykanów przez kolonistów. Ponieważ zabrakło siły roboczej, Europejczycy zaczęli sprowadzać do Ameryki niewolników z Afryki. Szacuje się, że w latach 1525-1866 sprowadzono do obu Ameryk 10,7 milionów Afrykańczyków6.

Pojawiały się również głosy sprzeciwu wobec okrutnego traktowania niewolników, czy nawet wobec samego procederu niewolnictwa. W okresie podboju Nowego Świata najsłynniejszy głos należał do hiszpańskiego dominikanina nazwiskiem Bartolomé de las Casas. Pod koniec XVIII wieku, dzięki myśli, że niewolnictwo jest zasadniczo niemoralne, pierwsze kraje zaczęły zakazywać handlu niewolnikami (Dania w 1792 roku), a nawet całkowicie zlikwidowały system niewolnictwa (rewolucyjna Francja w 1794 roku, jednak Napoleon Bonaparte później przywrócił je). Kolejne kraje, w tym USA (1865), zaczęły likwidować niewolnictwo. Niestety nie jest ono jeszcze nielegalne we wszystkich krajach na świecie7. Także proceder pracy przymusowej i handlu ludźmi trwa aż do dzisiaj.

Czy Pismo Święte popiera niewolnictwo?

Nie jest to oczywiście kompletna historia niewolnictwa na świecie, a jedynie zarys. Niemniej wynika z niej, że zjawisko niewolnictwa było rozpowszechnione zasadniczo wszędzie, zarówno w kulturach niechrześcijańskich, jak i chrześcijańskich. Jest to coś, z czym ludzie dawnych wieków po prostu żyli na co dzień. Nie ma znaczenia, czy dana kultura wyznawała religię opartą o Pismo Święte, czy o Koran, czy Wedy, czy inne księgi święte. Początek końca instytucji niewolnictwa przyniosły dopiero idee Oświecenia w XVIII wieku.

Jak to zatem wygląda w Piśmie Świętym? Rzeczywiście Biblia opisuje niewolnictwo. Przy czym nie tylko stwierdza fakt, że np. Egipcjanie mieli niewolników (wśród których byli Hebrajczycy), ale daje Hebrajczykom przepisy obejmujące traktowanie ich własnych niewolników. Najwięcej przepisów o niewolnikach zapisanych jest w Wj 21. Przykładem jest werset 26: „Jeżeli ktoś uderzy w oko swego niewolnika lub w oko swojej niewolnicy tak, że je zniszczy, wtedy wypuści ich na wolność za to oko” (Wj 21,26 Biblia Warszawska).

Stąd pojawia się czasem zarzut: skoro Pismo Święte zostało napisane przez miłosiernego Boga, to dlaczego nie zniósł On niewolnictwa już wtedy? Przede wszystkim byłoby to zbyt rewolucyjne podejście, które mogłoby być bardzo szkodliwe dla samego Izraela. Izrael był zmuszony toczyć bitwy z innymi narodami, stąd często lepiej było brać jeńców do niewoli niż zabijać ich wszystkich. Dlatego Tora reguluje status niewolników w społeczeństwie izraelskim, dając im pewne prawa. Wszystko to w kontraście do tego, jak Egipcjanie traktowali swoich niewolników (Wj 6,5).

Rzeczywisty obraz niewolnictwa w Biblii

Należy tu zaznaczyć jedną ważną rzecz: Pismo Święte samo nie ustanowiło instytucji niewolnictwa. Ono jedynie uznało sytuację zastaną w starożytności. Niewolnictwo było czymś normalnym w czasach biblijnych. Przyznaje to również apostoł Paweł: „A niewolnicy, którzy jarzmo noszą, niech uważają panów swoich za godnych wszelkiej czci, aby imieniu Bożemu i nauce nie bluźniono” (1Tm 6,1 Biblia Warszawska). Z drugiej strony jednak dla Pawła wolność również była bliska: „Zostałeś powołany, będąc niewolnikiem? Nie trap się tym; ale jeśli możesz stać się wolnym, raczej korzystaj z tego” (1Kor 7,21 Biblia Warszawska).

Właściwie Pismo Święte zawiera więcej wskazówek na temat tego, jak należy traktować drugiego człowieka, niż jaki ma mieć status. Dotyczy to także niewolników: „Jeżeli niewolnik oświadczy wyraźnie: Miłuję mojego pana, moją żonę i moje dzieci i nie chcę wyjść na wolność” (Wj 21,5 Biblia Warszawska). Ten werset mówi wprost, że niewolnicy mogli kochać swoich panów. To oznacza, że pan musiał traktować niewolników dobrze, może nawet sam ich kochał jak własne dzieci. Z taką sytuacją mamy do czynienia u Filemona i jego niewolnika Onezyma. Tymczasowo uwięziony razem z apostołem Pawłem, Onezym nawrócił się i usługiwał Pawłowi, który następnie odesłał go z powrotem do Filemona, pisząc o nim bardzo ciepłe słowa: „Tego ci odsyłam, a on jest sercem moim” (Flm 1,12 Biblia Warszawska).

Chrześcijański abolicjonizm

Z przykrością należy zaznaczyć, że w historii świata zbyt wielu chrześcijan za nic miało powyższe słowa o miłości do niewolników. Na kontynencie amerykańskim niewolnicy byli często traktowani jak przedmioty przez swoich „chrześcijańskich” panów. Podobnie na innych kontynentach, zwłaszcza w prywatnej kolonii afrykańskiej Leopolda II, króla Belgii, na przełomie XIX i XX wieku8. Miliony niewolników poniosło śmierć z rąk swoich panów.

Jednak te zbrodnie ostatecznie przyczyniły się do zwycięstwa ruchu abolicjonistów, który zdelegalizował niewolnictwo w wielu krajach. I nie tylko na bazie wartości Oświecenia. Przeciwko niewolnictwu zaczęli wypowiadać się również chrześcijanie, właśnie na podstawie Pisma Świętego. W pierwszej kolejności, jeszcze w XVII wieku, byli to kwakrzy. Ruch chrześcijańskich abolicjonistów nasilił się w XVIII wieku w Wielkiej Brytanii i jej amerykańskich koloniach, z których powstały Stany Zjednoczone9. Najważniejszym powodem był fakt, że według Biblii każdy człowiek jest równy wobec Boga. Choć sprzeciw wobec abolicjonizmu nadal trwał (co wywołało m.in. wojnę secesyjną), to ostatecznie trendu już nie dało się zatrzymać.

Podsumowanie

Czy zatem Pismo Święte usprawiedliwia niewolnictwo? Ani trochę. Ono jedynie opisuje je i skupia uwagę na właściwym traktowaniu drugiego człowieka, nawet jeśli jest niewolnikiem. Nie ma też racji w twierdzeniu, że za zniesienie niewolnictwa odpowiada tylko racjonalistyczny nurt Oświecenia. Sami chrześcijanie znaleźli wystarczające biblijne powody, aby podjąć walkę ze zjawiskiem niewolnictwa.


Przypisy

  1. Timmons G., Hammurabi, Biography, 21.08.2019, https://www.biography.com/political-figures/hammurabi
  2. Zob. https://www.britannica.com/topic/slavery-sociology/Historical-survey
  3. Bradley K., Resisting Slavery in Ancient Rome, BBC History, 17.02.2011, https://www.bbc.co.uk/history/ancient/romans/slavery_01.shtml
  4. Zob. https://www.thereligionofpeace.com/pages/quran/slavery.aspx
  5. McCaa R., The Peopling of Mexico from Origins to Revolution, https://users.pop.umn.edu/~rmccaa/mxpoprev/cambridg3.htm
  6. Crawford A., A Massive New Database Will Connect Billions of Historic Records to Tell the Full Story of American Slavery, Smithsonian Magazine, 01.2020, https://www.smithsonianmag.com/history/massive-new-database-connect-billions-historic-records-tell-full-story-american-slavery-180973721/
  7. Elks S., Slavery is still legal in 94 countries – how can we change that?, World Economic Forum, 19.02.2020, https://www.weforum.org/agenda/2020/02/slavery-not-a-crime-in-half-the-countries-of-world-new-research/
  8. Bobineau J., Retracing Belgium’s dark past in the Congo, and attempts to forge deeper ties, The Conversation, 12.06.2022, https://theconversation.com/retracing-belgiums-dark-past-in-the-congo-and-attempts-to-forge-deeper-ties-184903
  9. Reddie R., Atlantic slave trade and abolition, BBC Religions, 29.01.2007, https://www.bbc.co.uk/religion/religions/christianity/history/slavery_1.shtml

Zobacz również

Popularne artykuły

Czy grozi nam III wojna światowa? Cz. 1: Historia, teraźniejszość i prognozy

Coraz częściej mówi się, że światu grozi III wojna światowa, czyli de facto wojna jądrowa. Czy zatem jest jeszcze dla nas nadzieja?

Göbekli Tepe – wielka zagadka dla historyków

Göbekli Tepe stanowi wielką zagadkę dla naukowców i zmusza nas do zadania pytania: jaka historia ludzkości jest tą prawdziwą?

Czy grozi nam III wojna światowa? Cz. 2: Wielka nadzieja w obliczu zagłady

Wydaje się, że III wojna światowa jest już pewna. Ale wciąż jest nadzieja dla ludzkości i możemy ją znaleźć tylko w naszym Zbawicielu.
Skip to content