Czy Ewangelie są pełne sprzeczności?

Zobacz również

Ewangelie to sprawozdania o życiu Jezusa, uważane za natchnione przez Boga. Co jednak zrobić ze sprzecznościami między nimi?

Jednym z powodów, dla których wiele osób nie wierzy Ewangeliom, są faktyczne lub rzekome sprzeczności między nimi. Uważa się, że gdyby takich sprzeczności nie było, to można byłoby się zastanowić nad przyjęciem wiary w Jezusa Chrystusa. Ponieważ jednak księgi te bywają sprzeczne ze sobą w wielu miejscach, to nie wiadomo, której z nich wierzyć, jeśli którejkolwiek. Zastanówmy się więc, czy owe sprzeczności rzeczywiście mają aż tak duże znaczenie dla wiary chrześcijańskiej.

Ewangelia – czym jest?

Najpierw przypomnijmy, czym w ogóle są Ewangelie. Sama nazwa „Ewangelia” pochodzi z języka greckiego, od słowa εὐαγγέλιον (euangelion)1. Jest ono złożone z dwóch wyrazów: εὖ (eu), które oznacza „dobry”2, oraz ἀγγελία (angelia), które oznacza „nowina”, „wiadomość”3. Stąd w języku polskim mówi się również „Dobra Nowina”. Dlaczego mamy tu do czynienia właśnie z Dobrą Nowiną? Ponieważ mówi ona o Mesjaszu, który stawszy się Barankiem Bożym, umrze za grzechy całego świata. Dla chrześcijan śmierć Chrystusa na krzyżu to najdoskonalszy gest nieskończonej miłości samego Boga względem upadłego człowieka.

W tym sensie Dobra Nowina (Ewangelia) jest tylko jedna. I dlatego każda z czterech Ewangelii opatrzona jest przyimkiem „według” – aby było wiadomo, że mamy tu do czynienia z czterema różnymi punktami widzenia4. Trzy z nich są mocno zbliżone do siebie, dlatego Ewangelie te nazywamy synoptycznymi. Są to Ewangelie według Mateusza, Marka i Łukasza. Ewangelia według Jana jest natomiast w dużej mierze odrębna od Ewangelii synoptycznych, przedstawiając bardziej wyjątkowe spojrzenie na Jezusa.

Sprzeczności w Ewangeliach

Nic zatem dziwnego, że w Ewangeliach mogą pojawiać się sprzeczności. Każdy pisarz Ewangelii skupiał się bowiem na innych cechach Jezusa, każdy z nich miał też innego adresata. I tak Mateusz pisał głównie do Żydów, Marek do Rzymian, Łukasz do Greków, natomiast Jan do wszystkich rozproszonych chrześcijan5. Ponadto część sprzeczności ma pozorny charakter. Mogą one wynikać z niuansów językowych (np. różnica między Ewangelią Mateusza 5,48 a Ewangelią Łukasza 6,36) czy geograficznych (por. Ewangelia Marka 10,46 z Ewangelią Łukasza 18,35-43)6.

Relacje o zmartwychwstaniu Jezusa

Poważne sprzeczności zdają się zawierać relacje o zmartwychwstaniu Jezusa, choć istnieją sposoby, aby próbować je zharmonizować. Skoro jednak mamy tu realne sprzeczności, to czy to oznacza, że Ewangelie wcale nie są dziełami natchnionymi przez Boga? Zanim odpowiemy na to pytanie, zastanówmy się, co by było, gdyby wszystkie cztery Ewangelie przekazywały treść w 100% zgodną, razem ze wszystkimi szczegółami. Czy byłyby one wtedy faktycznie wiarygodne? Niemiecki historyk Hans E. Stier ma coś do powiedzenia na ten temat:

„To, że źródła omawiające zmartwychwstanie Jezusa zawierają nieścisłości w pewnych szczegółach, jest dla historyka dowodem ich wiarygodności. Gdyby bowiem były wytworem Kościoła czy innej grupy ludzi, wówczas relacja byłaby kompletna i zgodna. Z tego powodu każdy historyk jest szczególnie sceptyczny, gdy sprawozdania o wydarzeniu wyjątkowej wagi są pozbawione jakichkolwiek nieścisłości”7.

Innymi słowy, jeśli sprawozdania różnych autorów na dany temat są ze sobą w 100% zgodne nawet w mało istotnych szczegółach, to mamy powody sądzić, że ich autorzy celowo uzgodnili jedną, spójną wersję wydarzeń. Byłoby to wtedy rzeczywiście podejrzane. Zwłaszcza jeśli zamierzali napisać trzy lub cztery teksty, a nie jeden wspólny. Mało istotne różnice między sprawozdaniami są wskazówką, że autorzy tworzyli teksty w pewnej mierze niezależnie od siebie nawzajem, choć pisali o tym samym. W tym wypadku istnienie czterech sprawozdań z życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, a nie tylko jednego, przydaje wiarygodności ich autorom.

Sprzeczności a natchnienie Boże

Czy to jednak nie oznacza, że teksty te nie mogły być natchnione przez Istotę nadprzyrodzoną? Wszystko zależy od tego, jak rozumiemy natchnienie. W teologii chrześcijańskiej mamy co najmniej dwa poglądy na natchnienie Biblii: natchnienie werbalne i natchnienie myśli8. Z tym pierwszym mielibyśmy do czynienia wtedy, gdyby w jakiś sposób Bóg dokładnie przekazywał treść tekstu do zapisania przez człowieka. Wtedy każda litera tekstu musiałaby być tak święta, że jakąkolwiek redakcję tekstu należałoby traktować jako świętokradztwo.

Inaczej jest z natchnieniem myśli. Zgodnie z tym poglądem Bóg może natchnąć człowieka do napisania czegoś, ale to od samego autora zależy, w jaki sposób to uczyni. A zatem ten rodzaj natchnienia pozostawia wiele w gestii samego autora. Obejmuje to zarówno jego zdolności pisarskie i językowe (nie zawsze poprawne), jak i percepcję oraz pamięć (nie zawsze doskonałe). A to oznacza, że tego rodzaju dzieła mogą zawierać nieścisłości, a nawet drobne pomyłki. Do tych ostatnich należy np. przypisanie proroctwa o 30 srebrnikach Jeremiaszowi zamiast Zachariaszowi w Ewangelii Mateusza 27,9 (por. Księga Zachariasza 11,12-13).

Prawdziwy cel Ewangelii

Nie mają one jednak wpływu na ocenę, czy dany tekst był natchniony przez Boga, czy nie. Choć Bóg jest wszechwiedzący i nieomylny, to jednak człowiek (nawet pod natchnieniem Bożym) zawsze może się pomylić. Niemniej księgi te wciąż mogą być bez przeszkód uznawane za święte i nieomylne, jeśli chodzi o treść zasadniczą i przesłanie. Zwłaszcza że w Ewangeliach ważniejsze od poprawności dosłownie każdego faktu jest przekazanie wiadomości, kim był Jezus Chrystus i co sprawiło, że uczniowie i pisarze tych tekstów uznali Go za Mesjasza. Dzieła te mają na celu skłonić czytelników do przyjęcia Jezusa Chrystusa oraz Jego duchowych i religijnych nauk. Do czego zachęcamy wszystkich!


Przypisy

  1. Zob. https://www.blueletterbible.org/lexicon/g2098/kjv/tr/0-1/ [dostęp: 29.05.2024].
  2. Zob. https://www.blueletterbible.org/lexicon/g2095/kjv/tr/0-1/ [dostęp: 29.05.2024].
  3. Zob. https://www.blueletterbible.org/lexicon/g31/kjv/tr/0-1/ [dostęp: 29.05.2024].
  4. A. J. Palla, Sekrety Biblii, Wyd. Betezda, 2002, s. 179.
  5. W. Jackson, Examining the Four Gospels, Christian Courier, https://christiancourier.com/articles/examining-the-four-gospels [dostęp: 29.05.2024].
  6. A. J. Palla, op. cit., s. 180-181.
  7. H. E. Stier, Moderne Exegese und Historische Wissenschaft, s. 152; cyt. w: H. Staudinger, The Trustworthiness of the Gospels, Edinburgh: Handsel, 1981, s. 77; tłum. za: A. J. Palla, op. cit., s. 183.
  8. G. Pfandl, Natchnienie werbalne czy natchnienie myśli?, w: Lekcje biblijne: Dar proroctwa w Biblii i historii adwentyzmu, Warszawa: Chrześcijański Instytut Wydawniczy „Znaki Czasu”, 1/2009, s. 39.

Zobacz również

Popularne artykuły

Czy grozi nam III wojna światowa? Cz. 1: Historia, teraźniejszość i prognozy

Coraz częściej mówi się, że światu grozi III wojna światowa, czyli de facto wojna jądrowa. Czy zatem jest jeszcze dla nas nadzieja?

Göbekli Tepe – wielka zagadka dla historyków

Göbekli Tepe stanowi wielką zagadkę dla naukowców i zmusza nas do zadania pytania: jaka historia ludzkości jest tą prawdziwą?

Czy grozi nam III wojna światowa? Cz. 2: Wielka nadzieja w obliczu zagłady

Wydaje się, że III wojna światowa jest już pewna. Ale wciąż jest nadzieja dla ludzkości i możemy ją znaleźć tylko w naszym Zbawicielu.
Skip to content