Każdy z nas choć raz doświadczył stanu, w którym życie przestaje płynąć – zatrzymuje się, zamiera, traci sens. Nie dzieje się nic złego, ale też nic dobrego. Czujesz, że tkwisz w miejscu. Zastanawiasz się, czy to tymczasowe wypalenie, czy początek większego kryzysu. Z jednej strony boisz się zmian, z drugiej zaś czujesz, że dłużej tak być nie może. Czujesz się zagubiony. Nie wiesz co dalej robić. O takich chwilach mówi się, że utknąłeś w martwym punkcie.
„Psycholog Marla W. Deibler opisuje martwy punkt jako doświadczenie bycia pokonanym przez negatywne myśli i emocje. Ich działanie wyzwala tak duży stres, że czujemy się przytłoczeni i zupełnie pozbawieni mocy. Do takiego stanu doprowadza nas błędny proces myślowy, kiedy zamartwiamy się, mamy wątpliwości, czujemy się bezradni, płaczemy a nawet przeżywamy ataki paniki”1.
I choć nie jest to przyjemny czas w życiu, to jest właśnie ten moment, który sygnalizuje ci, że należy coś zmienić. Zatrzymanie się w martwym punkcie może być początkiem czegoś głębszego. Punktem zwrotnym. Wystarczy, że zadasz sobie właściwe pytania. Jakie?
5 kluczowych pytań
- „Czego tak naprawdę nie chcę już dłużej znosić?”
Ludzie często nie wiedzą, czego chcą. Z kolei doskonale wiedzą, czego mają dosyć. To pytanie zmusza do konfrontacji z rzeczywistością i zaprzestania wmawiania sobie, że „wszystko jest OK”, albo że „Jakoś to będzie”. Pozwala dotknąć frustracji, zmęczenia, wypalenia – i nazwać je, a także zlokalizować obszary życiowe, które kuleją już od dłuższego czasu i regularnie drenują cię z energii, ale dotąd je ignorowałeś.
Niekiedy bywa tak, że pierwszy krok ku zmianie na lepsze nie polega na podjęciu działania, tylko na uznaniu, że coś już się dla ciebie skończyło, mimo że jeszcze może trwać.
- „Gdyby nikt mnie nie oceniał, co zrobił(a)bym dziś inaczej?”
Ocena zewnętrzna to jeden z najpowszechniejszych i najbardziej paraliżujących czynników blokujących przeprowadzenie zmiany. Niejednokrotnie nie ruszamy z miejsca nie dlatego, że nie wiemy, czego chcemy, ale dlatego, że boimy się, co pomyślą inni.
To pytanie pozwala ominąć filtr cudzych oczekiwań i dotrzeć do twoich rzeczywistych marzeń i pragnień.
Zastanów się na spokojnie nad następującymi kwestiami:
- Co byś zrobił(a), gdyby nikt nie komentował twojego wyboru?
- Jak wyglądałoby twoje życie bez potrzeby udowadniania czegokolwiek komukolwiek?
- „Co mnie kiedyś naprawdę ekscytowało – i dlaczego to porzuciłem(am)?”
Częstą przyczyną utknięcia w martwym punkcie nie jest brak nowych celów, a raczej porzucenie dawnych pasji i zainteresowań. Powrót do nich to nie cofanie się do przeszłości, tylko przypomnienie sobie, kim naprawdę jesteś. Porzucanie pasji może prowadzić do utraty radości życia, obniżenia poczucia własnej wartości i trudności w radzeniu sobie ze stresem. Pasje nadają życiu sens, dostarczają satysfakcji oraz są źródłem pozytywnych emocji, które pomagają w trudnych momentach. Z kolei ich brak może skutkować nudą, pustką i nawet depresją. Między innymi dlatego warto tą kwestę przemyśleć.
- „Czego tak bardzo się boję, że nawet nie chcę o tym myśleć?”
Za stagnacją często stoi strach/lęk. Przed porażką. Przed stratą. Przed sukcesem. Jednak to, czego unikamy, zazwyczaj wskazuje kierunek, w którym najbardziej warto pójść.
Anna Osiecka zwraca uwagę na ciekawy aspekt tego typu lęku, a mianowicie na to, że: „Czasami nie chcemy podejmować działań, gdyż nie wyobrażamy sobie życia, kiedy okaże się, że nasze marzenia się nie spełniło [lub spełniło się, ale nie byliśmy na to gotowi – dodatek mój: J. J.]. Wolimy je mieć, żyć nadzieją na przyszłość, niż radzić sobie z konfrontacją i faktami w teraźniejszości”2. Innymi słowy, wolimy żyć iluzją, gdyż daje nam, choć w niewielkim stopniu, doświadczyć tego, jak mogłoby być, zamiast po prostu po to sięgnąć, gdyż wiąże się to z dyskomfortem i wysiłkiem.
Pomyśl, czego tak naprawdę się boisz? Rozpoznanie źródła lęku to pierwszy krok do jego oswojenia.
- „Jak wyglądałoby moje życie, gdybym wiedział(a), że mam jeszcze tylko rok?”
To pytanie działa jak laser – odcina wszystko to, co nieistotne. Kiedy linia czasu się zawęża, zaczynają liczyć się tylko sprawy prawdziwie ważne. To doskonały test priorytetów i odwagi. Co wtedy od razu przestał(a)byś robić? Czego żałował(a)byś najbardziej? Czym w pierwszej kolejności byś się zajął(ęła)? Odpowiedzi mogą zaskoczyć prostotą i… mocą!

Podsumowanie
Utknąć w martwym punkcie to nie porażka. To zaproszenie do zatrzymania się, do spojrzenia w głąb siebie, do nazwania prawdy, od której może długo uciekałeś(aś), do zaakceptowania swojego położenia3, i wreszcie do podjęcia działania, mającego na celu zmianę obecnej sytuacji.
Powyższe pytania nie są magicznymi formułami, które po ich wypowiedzeniu, błyskawicznie i diametralnie odmienią twoje życie. Nic z tych rzeczy! Pełnią raczej rolę drogowskazów, bądź też bodźców, które mają pobudzić twój proces myślenia, skłonić do refleksji oraz zmiany paradygmatu, bowiem nie wszystko, co trudne, jest dla nas złe. To właśnie poprzez rozwiązywanie rozmaitych problemów uczymy się i rozwijamy, stając się coraz lepszą wersją siebie.
Przy okazji polecamy zapoznać się z artykułami:
- Międzynarodowy Dzień Demokracji
- Asertywność – jak stawiać granice w życiu osobistym, związku i pracy
- Fizjoterapia w menopauzie
- Trening w ciąży
Przypisy
1. A. Nowakowska, Co zrobić, gdy czujesz, że utknęłaś w martwym punkcie?, https://zwierciadlo.pl/psychologia/73036,1,co-zrobic-gdy-czujesz-ze-utknelas-w-martwym-punkcie.read [dostęp: 23.07.2025].
2. A. Osiecka, Twoje Życie Utknęło w Martwym Punkcie? Odkryj 7 Skutecznych Kroków do Odblokowania Swojego Potencjału!, https://aniaosiecka.pl/twoje-zycie-utknelo-w-martwym-punkcie-odkryj-7-skutecznych-krokow-do-odblokowania-swojego-potencjalu/ [dostęp: 23.07.2025].3. Należy w tym miejscu podkreślić, że „akceptacja to nie to samo, co poddanie się lub rezygnacja” (A. Wisłowska, Co robić, gdy utkniesz w martwym punkcie?, https://annawislowska.com.pl/co-robic-gdy-utkniesz-w-martwym-punkcie/ [dostęp: 23.07.2025]. Chodzi o to, by uznać, że okoliczności mają prawo wyglądać tak, a nie inaczej, i że masz prawo do tego, żeby nie mieć na to wpływu, ponieważ nie wszystko jest od nas zależne.
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.
