Czy naprawdę jesteśmy wolni? Wolna wola to temat znany w religii i filozofii, ale także w nauce. W niniejszym artykule opiszę te zagadnienia po kolei.
Najważniejsze informacje
- Wolna wola w religii wiąże się z odpowiedzialnością człowieka za własne wybory, a Boża przedwiedza nie musi oznaczać, że Bóg z góry determinuje ludzkie decyzje.
- W filozofii wolna wola jest kwestionowana zarówno przez determinizm, według którego wszystko wynika z wcześniejszych przyczyn, jak i skrajny indeterminizm, który sprowadza wydarzenia do przypadku.
- Standardowy argument przeciwko wolnej woli opiera się na założeniu, że nie ma trzeciej możliwości między determinizmem a przypadkowością, jednak inne nurty, jak libertarianizm metafizyczny i kompatybilizm, kwestionują takie podejście.
- Eksperymenty Libeta sugerowały, że aktywność mózgu poprzedza świadomą decyzję, lecz późniejsze badania Schurgera zakwestionowały taką interpretację.
- Współcześnie nauka skłania się ku kompatybilizmowi i dopuszcza, że świadomość i wolna wola mogą być zjawiskami emergentnymi, wyłaniającymi się ze złożonych procesów zachodzących w mózgu.
- Wolna wola nie została obalona ani przez filozofię, ani przez naukę, co byłoby zgodne z chrześcijańską koncepcją wolnej woli i odpowiedzialności za własne czyny.
Wolna wola to swoisty „dogmat” społeczeństwa zachodniego oparty o tradycyjną chrześcijańską interpretację biblijnego sprawozdania o upadku Adama i Ewy, przeszczepiony również na grunt współczesnego liberalizmu. Tak rozumiana wolna wola rodzi pojęcie odpowiedzialności za własne, indywidualne czyny i wybory. Pozwala to zachować porządek społeczny bez uciekania się zarówno do odgórnej kontroli społecznej, jak i anarchii.
Wolna wola w religii
W chrześcijaństwie problem wolnej woli jest ściśle związany z Bożą przedwiedzą. Standardowym studium przypadku jest wspomniane wygnanie Adama i Ewy z raju. Księga Rodzaju podaje, że Ewa za namową mówiącego węża sięgnęła po zakazany owoc, a następnie dała go Adamowi do spożycia1. W ten sposób sprzeciwili się Bożemu zakazowi. Czy jednak Adam i Ewa dokonali wolnego wyboru, czy nie? A co za tym idzie, czy za ten wybór są odpowiedzialni przed Bogiem? Jeżeli bowiem Bóg jest istotą wszechwiedzącą i już na starcie wiedział, że nasi prarodzice sięgną po zakazany owoc, to czy ich wybór naprawdę był wolny?
W tym miejscu przeplata się tradycyjna chrześcijańska interpretacja wolnej woli z kalwinistyczną nauką o predestynacji. W tej drugiej Bóg nie tylko wiedział, że tak się stanie, ale wręcz tak zarządził2. Ale w klasycznym, tomistycznym ujęciu przedwiedza Boga nie oznacza od razu braku wolnej woli. Bóg istnieje bowiem poza czasem i wszystko widzi jednocześnie3. Bóg zatem nie ustanowił, że Adam i Ewa zgrzeszą, lecz to zaobserwował i zadziałał odpowiednio do okoliczności. Nie było ani wolą, ani odgórnym postanowieniem Boga, aby Adam i Ewa zgrzeszyli. Nasi prarodzice mogli zatem dokonać takiego wyboru – wolnego wyboru, za który jednak musieli ponieść konsekwencje.
Czy jednak istnienie złych wyborów, za które grożą nam konsekwencje, nie zaprzecza istnieniu wolnej woli? W takim ujęciu wolność jest z góry traktowana jako coś absolutnego, zero-jedynkowego. Albo wolność jest całkowita, albo jej nie ma. Albo wola jest całkowicie wolna, albo wcale nie jest wolna – nie ma trzeciej możliwości. Jest to jednak błąd fałszywej alternatywy. Ignoruje on fakt, że w społeczności z kimkolwiek człowiek nigdy nie będzie wolny w sensie absolutnym. Człowiek ma wolna wolę, aby złamać prawo, ale społeczeństwo ukarze go za złamanie tego prawa. I fakt ten wcale nie obala wolnej woli.

Wolna wola w filozofii
Tradycyjnym filozoficznym przeciwnikiem wolnej woli stał się determinizm. Nurt ten głosi, że wszystko we Wszechświecie działa na zasadzie przyczyny i skutku, nie pozostawiając zupełnie niczego całkowitemu przypadkowi. Zawsze więc będzie dało się prześledzić przyczyny danego zjawiska. Pierre-Simon de Laplace, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku francuski naukowiec i propagator determinizmu, wprowadził pojęcie hipotetycznej istoty znającej położenie i ruch wszystkich cząstek we Wszechświecie, znanej jako demon Laplace’a. Taki demon mógłby nie tylko znać całą przeszłość, ale również całą przyszłość Wszechświata i nas wszystkich.
A zatem jeśli wszystko dałoby się prześledzić przez taką istotę, to wszelkie zjawiska we Wszechświecie są już z góry zdeterminowane. Jeśli raz skręciliśmy w lewo zamiast w prawo, to gdybyśmy cofnęli się w czasie i mieli ponownie dokonać tego samego wyboru, zawsze w tej sytuacji wybieralibyśmy kierunek w lewo. Wyklucza to wszelką wolną wolę, gdyż nasz wybór byłby z góry ustalony i niezmienny.
Ale również indeterminizm nie zawsze poprawia sytuację wolnej woli. Twarda forma indeterminizmu głosi bowiem, że wszystko jest całkowicie przypadkowe. A jeśli tak, to nic nie jest możliwe do przewidzenia czy zaplanowania. I dotyczy to także naszych wyborów. Innymi słowy, jeśli nasze wybory też są przypadkowe, to wcale nie są wolne. Wolna wola zakłada bowiem sprawczość, a ta stoi w sprzeczności z całkowitą przypadkowością.
Standardowy argument przeciwko wolnej woli
Powyższe problemy dla wolnej woli są rozwijane przez tzw. standardowy argument przeciwko wolnej woli (SAPWW). Stosuje on trzy przesłanki: 1. determinizm obala wolną wolę; 2. indeterminizm obala wolą wolę; 3. nie ma trzeciej opcji. Zwolennicy tego argumentu twierdzą bowiem, że jeśli wolna wola istnieje, to coś musi być jej przyczyną. Jeśli istnieje przyczyna wolnej woli, to nie może być ona wolna, bo zależy od tej przyczyny. A jeśli nie ma żadnej przyczyny, to jest przypadkowa, obalając samą siebie4.
Znowu jednak mamy do czynienia z błędem fałszywej alternatywy i uznawaniem wolności za wartość absolutną, zero-jedynkową. Istnieją zatem co najmniej dwie dodatkowe alternatywy poza twardym determinizmem i twardym indeterminizmem, które uznają wolną wolę. Jedną z nich jest tzw. libertarianizm metafizyczny, który podkreśla metafizyczną unikalność natury wolnej woli względem wydarzeń czysto fizycznych. Drugą natomiast jest kompatybilizm, który godzi umiarkowany determinizm z istnieniem wolnej woli.

Wolna wola w nauce
Co na to nauka? Dawniej stała ona po stronie czystego determinizmu. Wskazywano głównie na eksperymenty z lat 80. wykonane przez Benjamina Libeta, amerykańskiego neurobiologa, i jego następców. Odkryto, że aktywność elektryczna w mózgu związana z prostą decyzją (jak naciśnięcie guzika) pojawia się 500 milisekund wcześniej niż wykonanie czynności. Z kolei uczestnicy eksperymentu zgłaszali podjęcie świadomej decyzji na tylko 150 milisekund wcześniej. Późniejsze eksperymenty dzięki fMRI rozszerzyły tę różnicę w odczytach nawet do kilkunastu sekund. Naukowcy uznali więc, że mózg podejmuje decyzję niezależnie od świadomości, a świadomość dostaje tylko powiadomienie. Tak jakby wolna wola nie istniała.
Co jednak ważne, oryginalni niemieccy naukowcy, którzy w latach 60. odkryli ów „potencjał gotowości” (niem. Bereitschaftspotential), sami wierzyli w wolna wolę. Byli zniesmaczeni tym, że świat nauki postrzegał mózg jako jedynie bierny organ reagujący na bodźce zewnętrzne. Chcieli zatem znaleźć sygnały elektrofizjologiczne w mózgu wskazujące na autonomiczne planowanie i rozpoczynanie działania przez człowieka. Ich odkrycie zostało zinterpretowane przez Libeta jako znalezienie dowodu na to, że to sam fizyczny mózg podejmuje najpierw decyzje za człowieka, zanim ten je sobie uświadomi.
Późniejsze badania Aarona Schurgera z lat 2010 i 2012 obaliły wnioski Libeta, stwierdzając, że były one przedwczesne. Wskazały one, że „potencjał gotowości” mózgu to tylko neuronalny szum tła, który wzmaga się w procesie podejmowania decyzji na około 500 milisekund przed czynnością. Badania Schurgera wykazały też, że świadoma decyzja i neuronalne przekroczenie progu podczas fali wznoszącej „potencjału gotowości” pojawiają się jednocześnie, na 150 milisekund przed czynnością. Warto też zaznaczyć, że decyzje w postaci naciśnięcia lewego czy prawego guzika nie są osadzone w kontekście rzeczywistych i wielowarstwowych decyzji podejmowanych przez człowieka w prawdziwym życiu5.
Podsumowanie
Innymi słowy, nauka wcale nie obaliła wolnej woli. Stąd też obecnie skłania się ona ku kompatybilizmowi i idei zjawisk emergentnych, wchodząc nawet na terytorium indeterminizmu. Dziś wielu myślicieli uważa, że świadomość i wolna wola to tzw. zjawiska emergentne, wyłaniające się z ogromnej złożoności procesów algorytmicznych naszych mózgów. Pojedyncza cząsteczka H2O nie jest mokra, ale jej ogrom (choćby kropla wody) już tak. Podobnie jest z nami. Pojedynczy neuron nie jest ani świadomy, ani wolny. Ale miliardy neuronów działających według miliardów algorytmów biochemicznych tworzą zjawiska emergentne znane jako świadomość, qualia6 czy właśnie wolna wola7.
A zatem, również z naukowego punktu widzenia, wolna wola najprawdopodobniej istnieje. I te wnioski są zgodne z nauką chrześcijańską nie tylko o wolnej woli, ale również o odpowiedzialności za nasze decyzje. W tym sensie Adam i Ewa byli odpowiedzialni przed Bogiem za dokonanie złego wyboru. I to samo dotyczy każdego z nas.
Polecamy również poniższe artykuły:
- Dlaczego Bóg musiał zgładzić ludzkość przez potop?
- Ogród Eden w wierzeniach dawnych kultur
- Raj utracony – czy istniał naprawdę?
- Sztuczne szczęście – biochemiczna metoda na odzyskanie raju?
Przypisy
- Księga Rodzaju 3,1-6.
- Jest to pogląd znany jako supralapsarianizm – że Bóg wpierw podjął decyzję o predestynacji każdego człowieka i zadekretował, aby Adam i Ewa upadli. Łagodniejszym i powszechniejszym poglądem jest infralapsarianizm, według którego Bóg predestynował los pojedynczych ludzi dopiero wtedy, gdy Adam i Ewa już upadli.
- E. Chybin, Czas, wieczność i wiekuistość w ujęciu św. Tomasza z Akwinu, Międzynarodowy Przegląd Teologiczny Communnio, nr 231, 45(2025)3, 08.10.2025, s. 96-106, https://communio.pl/czas-wiecznosc-i-wiekuistosc-w-ujeciu-sw-tomasza-z-akwinu/ [dostęp: 14.10.2026].
- M. Marzec-Remiszewski, Standardowy argument przeciwko wolnej woli, Filozofuj!, 03.06.2016, https://filozofuj.eu/standardowy-argument-przeciwko-wolnej-woli/ [dostęp: 14.10.2026].
- B. Gholipour, A Famous Argument Against Free Will Has Been Debunked, The Atlantic, 10.09.2019, https://www.theatlantic.com/health/archive/2019/09/free-will-bereitschaftspotential/597736/ [dostęp: 14.10.2026].
- Qualia to indywidualne doświadczenia zmysłowe odczuwane przez człowieka, które można nazwać, ale których nie da się opisać. Należy do nich np. widzenie kolorów. Choć widzimy kolor czerwony i rozumiemy proces biologiczny stojący za tym, to nie potrafimy w żaden sposób opisać doświadczenia tej czerwoności (to jak chcieć opisać kolor czerwony osobie całkowicie niewidomej od urodzenia), ani określić, dlaczego nasz mózg właściwie produkuje tę czerwoność.
- M. Tegmark, Życie 3.0. Człowiek w erze sztucznej inteligencji, Prószyński i S-ka, Warszawa 2019, s. 383-391.
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.


