Tanatologiczna tematyka dotyczy w Biblii nie tylko koncepcji pośmiertnego losu człowieka, przyszłego życia i nagrody lub kary. Jej przedmiotem są również postawy wobec śmierci i znaczenie śmierci w rozmaitych jej aspektach.
Śmierć jest obecna we wszystkich społecznościach ludzkich bez względu na czas, miejsce, kulturę, ideologię bądź wierzenia. Współcześnie większość ludzi spycha myśl o śmierci na margines świadomości.
Ludzie Biblii nie marginalizowali ani nie bagatelizowali tematu śmierci. Z badań nad religią Izraela i nad teologią biblijną wynika, że reakcje na śmierć były rozmaite. Z pewnością rozpacz na myśl o śmierci nie jest rzeczą chrześcijańską, jeśli wskazujemy na prawdziwy przedmiot naszej przyszłej nadziei1.
Śmierć jako kres życia
Według Biblii człowiek jest z natury śmiertelny. Śmierć przedstawiana jest często jako naturalny koniec życia. Mojżesz powiedział o buntownikach, że nie „umrą śmiercią naturalną”, czyli tak jak zwykle umierają ludzie2. Jozue i Dawid przed swoją śmiercią zapowiedzieli, że pójdą drogą, którą idą wszyscy śmiertelnicy3. Hiob, spodziewając się śmierci, powiedział, że Bóg wyda go na śmierć i „do domu, przeznaczonego dla wszystkich ludzi”4.
Śmierć przyjmowano ze spokojem, o ile następowała po długim, błogosławionym życiu. Umrzeć „śmiercią sprawiedliwych” bądź umrzeć „w szczęśliwej starości” znaczyło umrzeć po spełnionym życiu, tak jak Abraham, Jakub, Gedeon czy Dawid. Wiek starczy uchodził bowiem w Izraelu za Boże błogosławieństwo.
Nie traktowano śmierci jako przejście w zaświaty, bo śmierć jest antonimem życia. Biblijny Szeol jest synonimem śmierci, co zostało dobitnie stwierdzone przez Koheleta: „Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą (…)”, „(…) bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma działania ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości”5.
Śmierć jako wróg życia
W starożytnych kulturach śmierć wzbudzała wielki respekt. W Biblii najczęściej pojawia się ona jako synonim zła i nieszczęścia – jest radykalnie wroga.
Liczne są personifikacje śmierci w Starym Testamencie. Obrazowana jest np. jako myśliwy z potrzaskami i sidłami, jako pasterz-rabuś, albo jako nienasycony żarłok6. W Księdze Hioba napisano o bezbożnych, że zewsząd przerażają ich strachy, wśród których największą grozę wzbudza śmierć – jako Król Strachów7.
Śmierć porywa nawet młodych i silnych. Wślizguje się jak intruz przez okno, aby wykraść tchnienie życia. W Księdze Jeremiasza mowa jest o lamentujących kobietach, które ucząc swoje córki zawodzenia nad losem Jerozolimy, mawiały: „Śmierć wtargnęła przez nasze okna, weszła do naszych pałaców, zgładziła dziecko z ulicy, młodocianych z placów!”8. W podobnych obrazach ukazany został w akadyjskim opisie żeński demon lamastu, który „wślizguje się przez okno, przez ścianę, zabija młodych, roztrzaskuje dzieci”9.
Niektórzy uczeni są zdania, że Izraelici uważali śmierć za bóstwo. Ma temu dowodzić obecność słowa „śmierć” w hebrajskich imionach. Powodem nadawania ludziom tego rodzaju imion mógł być hołd składany Śmierci, którego celem było uniknięcie śmierci przez zjednanie jej sobie. Związana z tym była praktyka zawierania „przymierza ze Śmiercią” oraz z krainą umarłych. Powyższe praktyki zostały jednoznacznie potępione przez proroka Izajasza10.
Śmierć jako oddzielenie od Boga
Rezultatem grzechu jest oddzielenie człowieka od Boga. Ludzie, którzy są w oczach Boga duchowo martwi, nie mają społeczności z Bogiem, który jest Duchem11.
W Starym Testamencie znajdują się przejmujące skargi na śmierć. Modlono się o odsunięcie momentu śmierci. Szczególnie gorliwe modlitwy do Boga o odsunięcie momentu śmierci zawiera Psałterz (Księga Psalmów). Lęk przed Szeolem należy do najczęstszych motywów modlitw zawartych w Psałterzu. Lęk ten wynikał z faktu, że śmierć jawnie odcina człowieka nie tylko od społeczności ze swoim ludem, ale przede wszystkim od społeczności z Bogiem12.
Oddzielenie człowieka od Boga YHWH jawi się w religijnych pismach hebrajskich jako największa tragedia śmierci. W Psalmie 6 psalmista, czując się udręczony gniewem Boga, modli się do Niego, prosząc Go o łaskawość (hesed), która przebacza grzechy. Uważa, że Bóg raduje się modlitwami, hymnami i dziękczynieniami, jakie Mu śpiewają. Jeśliby zatem dopuścił do śmierci psalmisty, to byłby pozbawiony tych hymnów i dziękczynień, bo nikt w krainie śmierci (bamawet), czyli w Szeolu, nie chwali Boga YHWH13.
Śmierć jest w Biblii ostatecznym wrogiem Boga, człowieka i życia. Jest ona ostatecznym przeznaczeniem grzeszników. I raczej nie ma innej takiej religii bądź filozofii, w której śmierć byłaby czymś równie złym jak w Biblii.

Śmierć jako kara za grzechy
Biblia już na początku stwierdza, że orzeczenie śmierci jest następstwem pierwszego grzechu człowieka. Ludzie wybrali nieposłuszeństwo Bogu, łamiąc Prawo Boże. Pozbawieni dostępu do drzewa życia ludzie z pokolenia na pokolenie tracili witalność, a ogromna długość życia przed potopem została po potopie drastycznie ograniczona14.
Autorzy biblijni jako karę za grzechy uznawali śmierć licznych jednostek i społeczności. Spośród wielu tego typu przykładów można wymienić zniszczenie Sodomy i Gomory, śmierć zbuntowanych Izraelitów na pustyni, śmierć całego pokolenia, które wyszło z Egiptu, wytępienie Kananejczyków podczas podboju Kanaanu przez Izraelitów itd.
Kara Boża w postaci przedwczesnej śmierci spadała na odstępczych Izraelitów, jak i na cudzoziemców, na królów, kapłanów, pseudo proroków i zwykłych ludzi15. Stary Testament przewidywał karę śmierci za szczególne przestępstwa. Tuż po potopie Bóg zapowiedział: „[Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga”16. Zostało to powtórzone w Prawie Mojżeszowym w odniesieniu do morderstwa z premedytacją i zabójstwa17.
Kara śmierci przewidziana była również za przestępstwa religijne, za bałwochwalstwo, bluźnierstwo, złamanie szabatu, fałszywe proroctwo, ofiary składane bożkom, czary, a także za porwania, nieposłuszeństwo rodzicom i za przestępstwa seksualne18.
Śmierć jako nieczystość
Biblijny świat śmierci był wyłączony z kultu. Ciało zmarłego uznawano za nieczyste i dlatego było ono powodem rytualnego zanieczyszczenia. Przekonanie, że śmierć powoduje nieczystość, było powszechne na starożytnym Wschodzie19.
Według Prawa Mojżeszowego, kto się dotknął ciała zmarłego, pozostawał nieczysty przez siedem dni. Nieczystością (tuma) w równym stopniu jak sam zmarły naznaczone były: jego dom, przedmioty z nim związane, grób i cmentarz. Człowiek zanieczyszczony śmiercią musiał się poddać rytuałowi puryfikacji20.
Z negatywnej kwalifikacji śmierci wynikał zakaz kultu zmarłych. Był on, jak sama śmierć, powodem nieczystości. Dozwolona cześć dla zmarłych ograniczała się do godnego pochówku i pielęgnowania pamięci o nich. Bóg zakazał wróżbiarstwa i wywoływania duchów zmarłych, jako szkodliwych, bo powiązanych w praktyce z kontaktem z demonami21.
Prawo Mojżeszowe zabraniało karmienia zmarłych w celu „wzmocnienia” duszy zmarłego. Zabronione było spożywanie z ofiar składanych umarłym. Te i inne praktyki związane z kultem zmarłych zostały potępione, bo prowadziły do bałwochwalstwa i sprowadzały na Izrael zagładę. Biblia hebrajska nie potwierdza domysłów, że kult zmarłych był w Izraelu szeroko rozpowszechniony, a świadectwa na ten temat zostały zatuszowane22.
Śmierć jako przyjaciel
Śmierć jest kresem, ustaniem życia. Wiele tekstów w Starym i w Nowym Testamencie ukazuje śmierć jako odpoczynek, bezczynność, upragnioną ulgę i sen23.
Pragnienie śmierci jest najczęściej wynikiem doznanych cierpień i klęsk, może być paroksyzmem rozpaczy, jak u Hioba. Lamentacje Hioba miały jednak charakter skrajny i nie determinują one nastroju i tonu Starego Testamentu, w którym panowała afirmacja życia i przekonanie, że lepiej jest żyć niż nie żyć.
Tanatofilia, czyli rozmiłowanie się w śmierci, jest skrajną postawą wobec śmierci. Może się narodzić z egzaltacji religijno-mistycznej albo mieć to samo źródło, co niechrześcijańska tęsknota za nirwaną.
Śmierć jako zysk
W świetle Nowego Testamentu śmierć nie jest ani przyjacielem, ani wybawieniem, tak jak o niej nauczał np. filozof Sokrates24. Śmierć sankcjonuje natomiast podjęty przez człowieka wybór w kwestii zbawienia, nadając mu wymiar ostateczny.
Według słów ap. Pawła „życiem jest Chrystus”, a śmierć „zyskiem” (kerdos). Dzięki Chrystusowi, Jego śmierci i zmartwychwstaniu, śmierć jest pokonanym wrogiem, dlatego nie powinniśmy się jej lękać. W Liście do Rzymian ap. Paweł napisał: „Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy”25.
Powtórzymy: w Liście do Filipian 1,21n ap. Paweł wyrażając pragnienie swojej śmierci, napisał, że „śmierć jest zyskiem”, ponieważ „rozstać się z życiem i być z Chrystusem, (…) to daleko lepiej”. Szybkość, z jaką ap. Paweł spodziewał się „być z Chrystusem”, wynika z faktu, że zmarły nie ma poczucia upływu czasu; sen w prochu ziemi będzie wydawał się chwilą. Ponieważ śmierć oznaczała dla ap. Pawła koniec cierpień i ziemskich pokus, a przede wszystkim dochowanie wiary, dlatego nazwał ją „zyskiem”.
Podsumowanie
Niełatwo jest znaleźć w religiach i filozofiach świata równie złą ocenę śmierci, jak ma to miejsce w Biblii. Ludzie Biblii nie patrzyli na śmierć, wyjąwszy skrajne sytuacje, jak na przyjaciela, a tym bardziej jako przejście w zaświaty. Śmierć w Biblii jest rzeczywistością wrogą Bogu i stworzeniu. Z punktu widzenia chrześcijaństwa oba odniesienia do śmierci – tanatofobia i tanatofilia – są postawami skrajnymi, często nie wolnymi od rysów patologicznych. Prawdziwie eschatycznym, ultymatywnym członem zwiastowania chrześcijańskiego jest teologia zmartwychwstania.
Polecamy również poniższe artykuły:
- Źródła wiary w życie pozagrobowe
- Dusza nieśmiertelna czy jednak śmiertelna? – Część 1: Czym jest dusza; Część 2: Zmartwychwstanie; Część 3: Piekło
Przypisy
- Rz 8,38-39; 14,7-8.
- Lb 16,29 (Przekład Biblii Tysiąclecia).
- Joz 23,14; 1Krl 2,2.
- Hi 30,23.
- Koh 9,5-6.10. W „krainie umarłych”, czyli w Szeolu – „w grobie” (Biblia Gdańska).
- Ps 18,6; 49,15; Prz 30,15-16.
- Hi 18,14.
- Jr 9,20 (Przekład Biblii Tysiąclecia).
- J. Tigay, You Shall Have No Other Gods: Israelite Religion In The Light of Hebrew Inscriptions, Atlanta 1986, s. 70.
- Iz 28,15.
- Jana 4,24. S. Łabuda, Śmierć i życie po śmierci wg Ewangelii św. Łukasza, Tarnów 2007, s. 44.
- Ps 6,6; 30,10; 115,17; Hi 16,22. Ps 88,6 mówi o zmarłych, którzy leżą w grobie, iż są odłączeni od ręki Boga i że Bóg o nich nie pamięta.
- S. Łach, Księga Psalmów, T. VII-2, Poznań 1990, s. 117–120.
- Rdz 3,15; 6,5-7. Ap. Paweł, zainspirowany Księgą Rodzaju 2-3, zinterpretował to w Rz 5,12 w ten sposób: „Przeto jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech śmierć, tak i na wszystkich śmierć przyszła, bo wszyscy zgrzeszyli” (przekład Biblii Warszawskiej).
- Rdz 19; Wj 32,28.35; Kp 10,2; Lb 11,1.33n; 14,23; 16,31-35; 25,8n.
- Rdz 9,6 (Przekład Biblii Tysiąclecia).
- Wj 21,12.14; Kpł 24,17-21; Lb 35,16-21.30n; Pwt 19,11-13.
- Wj 21,16; 22,18n; 31,14n; 35,2; Kpł 20,2-5.10n.13n.27; 21,9; 25,14-23; Pwt 13,1-18; 17,2-7; 18,20; 22,22-25. Śmierć jest nieprzyjacielem Boga, człowieka i całego stworzenia. Bóg Biblii jest silnie utożsamiany z życiem, o czym świadczy Jego imię YHWH.
- K. van der Toorn, Sin and Santion in Israel and Mesopotamia, Van Gorcum 1985, s. 36n.
- M. Majewski, Nieczystość śmierci w Torze. Śmierć jako arcytabu; w: A. Kucz, P. Matusiak (red.), Szkice o antyku II. Śmierć w antycznej kulturze śródziemnomorskiej, Katowice 2015, s. 41n.
- Wj 22,18; Kpł 19,31; 20,6.27; Pwt 18,11; 2 Krl 21,6; 23,24; Iz 8,19; 19,3. Nowy Testament zapowiada, że dla spirytystów (choi farmakoi) nie będzie miejsca w przyszłym świecie (Ap 22,15).
- Pwt 26,14; Ps 106,28.
- Śmierć jest stanem tymczasowego niebytu. Jest przerwą w istnieniu! W Biblii eufemistycznie nazywana jest „zaśnięciem”, „snem w prochu ziemi”, „odpoczynkiem” lub „snem śmierci”. Jezus nazywał śmierć „snem”. Pwt 31,16; 2 Sam 7,12; Hi 3,13.17;7,21; Dn 12,2n; J 11,24-26.
- Sokrates wierzył w reinkarnację i spodziewał się, że dzięki filozofii dusza wyzwoli się z więzów ciała, by na wieki powrócić do świata idei. Platon, Fedon.
- Rz 6,8; Flp 1,21.
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.
