W czasach reformacji chrześcijanie toczyli między sobą walkę na Biblie, który przekład jest najlepszy. Historia Wulgaty Sykstyńskiej należy do najlepiej udokumentowanych przykładów papieskiej omylności.
Przekłady Biblii na łacinę
W Ewangeliach czytamy o nakazie Jezusa Chrystusa, że Ewangelia ma być głoszona wszystkim narodom1. Zgodnie z powyższym niesione przez misjonarzy Słowo Boże od początku tłumaczono na języki chrystianizowanych narodów.
Ekspansję chrześcijaństwa w imperium romanum przyspieszyło tłumaczenie Biblii na język łaciński. Przekłady starołacińskie nie były doskonałe, bo zawierały wiele błędów i przyjmowały rozmaite warianty. Z tego powodu na przełomie IV i V w. dokonał Hieronim ze Strydonu (340–420) wiekopomnego dzieła, tłumacząc całą Biblię na język łaciński. Przekład ten, nazwany Wulgatą, stał się nie bez oporów urzędowym przekładem Kościoła rzymskokatolickiego2.
Edycje Wulgaty i jej krytyka
Wynalezienie druku przyspieszyło rozpowszechnianie Biblii. Drukowano nie tylko urzędową wersję Wulgaty. W wyniku rozwoju studiów językowych pojawiło się wiele nowych, a przy tym różniących się przekładów tekstu biblijnego – zarówno katolickich, jak i protestanckich – na łacinę oraz języki narodowe3.
Humaniści, jak Erazm z Rotterdamu, Jacques Lefèvre d’Étaples i Lorenzo Valla, a także bibliści ewangeliccy, którzy zajmowali się krytyką tekstu biblijnego, wskazywali na liczne niezgodności tekstu Wulgaty z oryginalnym tekstem biblijnym. Edycje Wulgaty prowadziły do nagromadzenia się błędów i pogłębiały zepsucie jej tekstu. Z tego powodu reformatorzy określili Wulgatę „źródłem fałszywych doktryn”4.
Przykładem takiego błędu jest maryjna interpretacja Protoewangelii, czyli Księgi Rodzaju 3,15. Katolikom chodzi o to, by wykazać, że w wyroku ogłoszonym diabłu w rajskim Edenie zapowiedziana została matka Jezusa, Maryja5.
Wulgata autentycznym i oficjalnym przekładem
Dla katolików koniecznością stało się posiadanie do liturgii, nauczania i prowadzenia dysput z innowiercami autoryzowanego tekstu Wulgaty. W zaistniałej sytuacji Sobór Trydencki, który obradował w latach 1545–1563, ogłosił zgodność substancjalną łacińskiej Wulgaty z natchnionym tekstem biblijnym6.
Podczas IV Sesji Soboru Trydenckiego, 8 kwietnia 1546 r., uchwalony został dekret, na mocy którego Wulgata uznana została za jedyny autorytatywny i „autentyczny” tekst Pisma Świętego w Kościele rzymskokatolickim. Określenie „autentyczny” oznaczało, że katolicy mogli być pewni, że Wulgata jest wolna od doktrynalnych i moralnych błędów oraz że jest wiernym przekładem tekstów oryginalnych.
Sobór zabronił używania w publicznym nauczaniu jakichkolwiek innych tłumaczeń Biblii poza poprawioną Wulgatą7. Zlecił opracować rewizję przekładu Wulgaty. Jednak prace nad oficjalnym wydaniem Wulgaty przedłużały się, a za pontyfikatu Grzegorza XIII ich nie kontynuowano.
Papocezaryzm Sykstusa V
W 1585 r. na „stolicy Piotrowej” zasiadł włoski franciszkanin Sykstus V (1521–1590). Był on niezwykle energicznym człowiekiem. Gdy został wybrany, jak zapisał jego biograf, wyprostował się i nim potężnym głosem zaintonował Te Deum, krzyknął: „Teraz ja jestem cezarem”8.
Natychmiast zapewnił sobie w Kościele monopol władzy. W stosunkach z królami i książętami marzył mu się papocezaryzm (hierokratyzm), czyli pełnia władzy kościelnej i świeckiej. Sam uważał się za wielkiego wodza. Stoczył wielką bitwę morską na kanale La Manche przeciwko Anglikom. Duże nadzieje łączył z królem polskim, Stefanem Batorym, który planował podbój państwa moskiewskiego, a następnie Turcji. Gdy król Batory nagle zmarł, Sykstus V był niepocieszony9.
Hojnie dotował Bibliotekę Watykańską i wybudował dla niej wspaniałą Salę Sykstyńską. Założył wydawnictwo watykańskie, istniejące do dzisiaj. Równocześnie miał się za największego eksperta Biblii i kompetentnego redaktora. Miał bardzo arbitralne podejście do Biblii.
Papież, który przerobił Biblię
Komisja uczonych pod przewodnictwem kardynała Antonio Caraffy przygotowała do druku zrewidowany tekst Wulgaty. Papież nie był zadowolony z tekstu i stwierdził, że poradziłby sobie z przekładem znacznie lepiej10.
W składającym się z 300 (!) słów zdaniu zawartym w bulli ogłosił, że tylko on – Sykstus V – może rozstrzygać kwestię autentyczności każdego słowa zawartego w Biblii. Odtąd samodzielnie podjął pracę nad nowym przekładem Wulgaty, a pracował głównie nocami, bo cierpiał na bezsenność11.
Kierując się często fantazją, tam gdzie uznał to za istotne, Sykstus V dodawał słowa, a nawet zdania. Zmienił nadto tytuły Psalmów, nie zabrakło nawet pominiętych przez nieuwagę wersetów. Według własnego uznania zmienił układ rozdziałów i numery wersetów, które zostały wprowadzone przez Roberta Estienne (Stephanusa) i były powszechnie akceptowane12.
Po 18 miesiącach Sykstus V przedstawił światu swój przekład. Jednak edycja Wulgaty Sykstyńskiej zawierała wiele błędów drukarskich. Sykstus V osobiście zajął się ich poprawieniem. Na skrawkach papieru atramentem wnosił poprawki i zaklejał nimi błędy drukarzy. Zajęło mu to 6 miesięcy.
W dniu 1 marca 1590 r. ogłosił bullę Aeternus Ille. Obwieścił w niej, że żadnemu drukarzowi, wydawcy i sprzedawcy nie wolno odejść ani o jotę od wydania wzorcowego Wulgaty: „Pełnią władzy apostolskiej rozkazujemy i ogłaszamy, że niniejsze wydanie (…) potwierdzone autorytetem danym Nam przez Pana Naszego, ma być przyjęte i traktowane jako prawdziwe, obowiązujące, autentyczne i niekwestionowane we wszystkich publicznych i prywatnych dyskusjach, czytaniach, kazaniach i wyjaśnieniach”13.
Następnie 10 kwietnia 1590 r. opublikował swoją Wulgatę. Według bulli było to „autentyczne” wydanie Biblii zlecone przez Sobór Trydencki. Kościół miał je przyjąć jako jedyną prawdziwą i autentyczną wersję Biblii. Miała ona zastąpić wszystkie inne Biblie w ciągu czterech miesięcy we Włoszech i ośmiu miesięcy gdzie indziej14.
Za próby ingerencji w tekst Wulgaty Sykstyńskiej bądź wydania Pisma Świętego w innym języku niż łacina zagroził Sykstus V ekskomuniką. Wcześniejsze przekłady Pisma Świętego miały zostać zniszczone.
Zatajenie prawdy i wielka mistyfikacja
Cztery miesiące później dzwony Kapitolu obwieściły śmierć Sykstusa V. Jego przeciwnicy w kolegium kardynalskim natychmiast polecili wstrzymanie druku i sprzedaży pełnej błędów Wulgaty Sykstyńskiej.
Problem w tym, że nie mogli oficjalnie przyznać, że papież się mylił. Źle odbiłoby się to na papieskim urzędzie, który uchodził za nieomylny, tak jak Pismo Święte jest nieomylne. Wyjście awaryjne zaproponował jezuita Robert Bellarmin. W autobiografii napisał: „Pewni ludzie, których opinie miały wielką wagę, utrzymywali, że Biblia Sykstusa powinna zostać publicznie zakazana. Nie zgadzałem się z tym i wykazałem Ojcu Świętemu, że zamiast zakazywać omawianej edycji Pisma Świętego, byłoby lepiej poprawić ją w taki sposób, by można ją było wydać bez uszczerbku na honorze papieża Sykstusa. Można było to osiągnąć poprzez jak najszybsze usunięcie nieroztropnych zmian oraz opublikowanie woluminu z imieniem Sykstusa, jak i przedmową, mówiącą, że z powodu pośpiechu do pierwszego wydania wkradły się błędy z winy drukarzy i innych osób”15.
W liście do papieża Klemensa VIII napisał: „Wasza Świątobliwość wie również, na jakie niebezpieczeństwo naraził siebie i cały Kościół Sykstus V, próbując poprawiać Biblię według własnego osądu: i naprawdę nie wiem, czy kiedykolwiek istniało większe niebezpieczeństwo”16.
W listopadzie 1592 r. opublikowana została nowa oficjalna wersja Wulgaty. Dla pełnej mistyfikacji Klemens VIII zgodził się, aby nowa edycja Wulgaty podpisana była wyłącznie imieniem Sykstusa V. Dopiero w następnych latach i edycjach dopisano do niej imię Klemensa VIII i nazwano ją Sykstoklementyńską17.
Zniszczenie edycji Wulgaty Sykstyńskiej
Problem jednak nie zniknął, bo wydana w 1592 r. Biblia różniła się od Wulgaty Sykstyńskiej w ok. 5 tys. miejsc18. Obawiano się, że innowiercy będą wytykać zmiany, pominięcia, błędne przekłady, porównując obydwa wydania. Ogłoszono więc, że to sam Sykstus V polecił wydać Biblię powtórnie i że spełniono tylko pośmiertnie jego wolę, co było wierutnym kłamstwem. Sykstus V bowiem nie miał zastrzeżeń do własnej pracy, a jedynie do drukarzy. Tymczasem najpoważniejsze były błędy papieskie, a przecież papież, jak mniemano, cieszył się wsparciem Ducha Świętego.
Aby uratować autorytet papieski, jezuici odkupowali wszystkie wydane egzemplarze Biblii Sykstyńskiej. Stosowne instrukcje wysłane zostały do Inkwizycji, by przetrząsnęła drukarnie, a nawet prywatne domy. Nie wiadomo, ile Biblii zdołano odzyskać, ale na pewno nie wszystkie. Te, które odzyskano, zostały spalone.
Jeden egzemplarz ocalał w Bodleian Library w Oxfordzie. Tamtejszy bibliotekarz, dr Thomas James, przyjął go „jak mannę z nieba”. W 1611 r. napisał książkę, w której porównał obie Biblie, Sykstusa i Klemensa, konkludując, że „ci dwaj papieże notorycznie różnią się między sobą”19.
Jeden egzemplarz Wulgaty Sykstyńskiej znajduje się dziś także w Bibliotece Watykańskiej, jako Codex Vaticanus latinus 9509.
Przeciwnicy papiestwa wykorzystali tę historię do pełnej ironii polemiki. Tłumacze Biblii King James Version we wstępie do pierwszej jej edycji w 1611 r. zarzucili papieżowi targnięcie się na Słowo Boże20.
Podsumowanie
Historia Wulgaty Sykstyńskiej należy do najlepiej udokumentowanych przykładów papieskich pomyłek. W czasach gdy reformatorzy rozpowszechniali darmowe Biblie, Kościół rzymskokatolicki podejmował rozpaczliwe starania wykupienia z rąk prywatnych papieskiego bubla – Wulgaty Sykstyńskiej. Nie ulega wątpliwości, że papieże mylili się w sprawach wiary na długo przed tym, zanim ogłosili dogmat o własnej nieomylności.
Polecamy również poniższe artykuły:
- Mesjańska interpretacja Księgi Rodzaju 3,15
- „I na tej Skale zbuduję Kościół mój” (Mt 16,18)
- Ideał żołnierzy Chrystusowych a wojownicze chrześcijaństwo
Przypisy
- Mk 13,10; Mt 28,19-20.
- Z. Łyko, Wstęp do Pisma Świętego, Warszawa 1987, s. 64–65; P. Alexander (red.), Encyklopedia Biblii, Warszawa 1997, s. 72–84.
- Ks. J. Szalaga (red.), Wstęp ogólny do Pisma Świętego, Poznań-Warszawa 1986, s. 178–181.
- G. Henslow, The Vulgate: The Source of False Doctrines, Londyn 1909.
- Bibliści krytycznie oceniają tłumaczenie w Ewangelii Łukasza 1,28 słowa kecharitomene jako gratia plena – „łaski pełna”. To tradycyjne tłumaczenie stanowi dla Kościoła rzymskokatolickiego podstawę dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. M. O`Carroll, irlandzki mariolog, przyznał, że zwrot „pełna łaski” jest niewłaściwym tłumaczeniem i należałoby użyć słowa gratiosa, czyli „obdarowana łaską”.
- J. Daniélou, H. I. Marrou, Historia Kościoła, T. 3, Warszawa 1986, s. 117–129.
- Ks. J. Szalaga (red.), Wstęp ogólny do Pisma Świętego, op. cit., s. 179.
- P. de Rosa, Namiestnicy Chrystusa, Kraków 1994, s. 205.
- R. Fischer-Wollpert, Leksykon papieży, Kraków 1990, s. 154–155.
- P. de Rosa, Namiestnicy Chrystusa, op. cit., s. 206.
- Tamże.
- Robert Estienne (Stephanus) był XVI-wiecznym drukarzem paryskim, leksykografem. Jako pierwszy wydrukował Biblię z tekstem podzielonym na rozdziały i wersety.
- https://en.wikipedia.org/wiki/Sixtine_Vulgate [dostęp: 28.01.2026].
- W wydaniach krytycznych Biblii Wulgata Sykstyńska oznaczona jest jako siglum vgs. E. Nestle, K. Aland, Novum Testamentum Grece et Latine, wyd. 27, s. 22.
- P. de Rosa, Namiestnicy Chrystusa, op. cit., s. 207.
- https://en.wikipedia.org/wiki/Sixtine_Vulgate [dostęp: 28.01.2026].
- E. Nestle, niemiecki redaktor i wydawca Nowego Testamentu, stwierdził, że pierwsze wydanie Wulgaty Sykstoklementyńskiej (Klementyńskiej), które zawierało na stronie tytułowej nazwiska obu papieży – Sykstusa V i Klemensa VIII – pochodzi z 1604 r. Do tego czasu Sykstus V był jedynym wspomnianym na stronie tytułowej; https://en.wikipedia.org/wiki/Sixto-Clementine_Vulgate [dostęp: 28.01.2026].
- B. M. Metzger, B. E. Ehrman, The Next Of The New Testament: Its Transmission, Corruption, and Restoration, New York, Oxford 2005, s. 109.
- P. de Rosa, Namiestnicy Chrystusa, op. cit., s. 209.
- https://en.wikisource.org/wiki/Bible_(King_James)/Preface#.C2.A714_.28.28A_third_cavil..29.29 [dostęp: 28.01.2026].
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.
