Pierwsi chrześcijanie kierowali się przykazaniem miłości bliźniego i wyrzekali się przemocy. Jednak w IV w. Kościół katolicki przyjął koncepcję sprawiedliwej wojny, uzasadniając tym samym min. wojny religijne. Argumentację o dopuszczalności przemocy i wojny opracował Augustyn z Hippony.
Historia chrześcijańskiej Europy obfituje w wojny. Chrześcijanie toczyli wojny i dalej to robią z rozmaitych powodów: za wiarę lub wartości, w obronie ojczyzny bądź w samoobronie, a często z pobudek imperialnych, rabunkowych1.
Znaczenie edyktu mediolańskiego z 313 r.
W historii chrześcijaństwa szczególną datą jest 15 czerwca 313 r. Tego dnia na murach Nikomedii (dzisiejszy Izmit w Turcji) cesarz Licyniusz kazał umieścić odpis listu cesarskiego do namiestnika prowincji Bitynii. Był to tekst umowy mediolańskiej, zwany potocznie edyktem mediolańskim bądź edyktem tolerancyjnym2.
W edykcie cesarze Konstantyn Wielki i Licyniusz, którzy stali na czele zachodniej i wschodniej części cesarstwa rzymskiego, ogłosili wolność religijną w cesarstwie. Edykt przyniósł chrześcijanom zasadniczą zmianę sytuacji prawnej. Odtąd, wraz z wyznawcami innych religii, mogli swobodnie głosić swoją wiarę i uczestniczyć w obrzędach kultowych. Jednocześnie edykt zapoczątkował szybki rozwój chrześcijaństwa i postęp jego instytucjonalizacji, w wyniku którego Kościół katolicki zyskał uprzywilejowany status prawny3.
Proklamowana w 313 r. koegzystencja rozmaitych religii, która zapewniała wolność sumienia, szybko ustąpiła miejsca prześladowaniom ludzi uznanych za wrogów państwa i Kościoła4.

Odrzucenie przemocy i umiarkowany lojalizm
W Starym Testamencie wzmianki o wojnach są bardzo częste. W Nowym Testamencie wprost przeciwnie, wzmianki o wojnie są nieliczne. Niektórzy czytelnicy Ewangelii interpretują pewne wypowiedzi Jezusa jako zachętę do stosowania przemocy. Jednak Jezus jeśli mówił o wojnie, to tylko w charakterze metaforycznym (Łk 14,31) bądź profetycznym (Łk 19, 43-44).
Jezus nie był mesjaszem politycznym. Głosił nauki, które zabraniały stosowania prawa pięści i terroru oraz prowadzenia wojny. Odrzucił nawet stare prawo talionu (odwetu). Nie zgodził się na obwołanie go królem, a Królestwo Boże, o którym mówił, dotyczyło innej rzeczywistości. Zapowiadając zburzenie Jerozolimy przez Rzymian w 70 r., nakazał swoim uczniom ucieczkę w góry5.
Apostoł Paweł, tak jak Jezus, nie kwestionował władzy państwowej. W Liście do Rzymian nakreślił swoje „lojalistyczne” stanowisko wobec państwa. Uważał, że władzę państwową należy uznawać, dopóki ma ona swój udział w urządzaniu świata zgodnego z zamysłem Boga. Nie miał na myśli ślepego podporządkowania się każdej władzy i prawu, które jest sprzeczne z wiarą chrześcijańską. Władzę, która czyni zło, utożsamiał z mocami diabelskimi, jako „władców tego świata”6.
Ideał żołnierzy Chrystusowych
Apostoł Paweł napisał o chrześcijanach jako żołnierzach i ich życiu jako walce. Armia Chrystusowa nie miała jednak nic wspólnego z armią rzymską. Walka, którą toczy chrześcijanin, odnosi się do domeny duchowo-moralnej. Chrześcijanin toczy bój wiary jako żołnierz Chrystusa. Przywdziewa pancerz sprawiedliwości, opina biodra pasem prawdy, zakłada hełm zbawienia, dzierży tarczę wiary i miecz słowa Bożego7.
Podobnie w II i III w. chrześcijanie niezmiennie sławili pokój, tolerancję religijną, rezygnację z przemocy i konieczność przebaczenia. Głosili, że trzeba znosić niesprawiedliwość i krzywdę i lepiej przelać własną krew niż czyjąś. Nie wypadało się nawet procesować, gdyby kogoś okradziono. Zasadą regulatywną we wszystkich sporach miały być słowa Jezusa: „A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz”8.
Orygenes, największy teolog II i III w., był zdania, że prawo Jezusa o „niechwytaniu miecza” nie dopuszcza żadnych wyjątków. Komentując słowa Jezusa z Ewangelii Mateusza 26,52, stwierdził, że nie można „wyciągnąć miecza ani po to, aby prowadzić wojny, ani by zaprowadzić nasze prawo, ani z żadnego innego powodu, bowiem to ewangeliczne zalecenie nie dopuszcza żadnych wyjątków”. Z drugiej strony Orygenes i inni pisarze chrześcijańscy sławili pokój rzymski (Pax Romana) i dostrzegali konieczność istnienia legionów rzymskich dla obrony cesarstwa9.
Postępowanie zgodnie z nauczaniem i przykładem Jezusa stało się prawdziwym bojem wiary. Deklaracjom lojalizmu wobec władzy towarzyszyło bezkompromisowe praktykowanie wiary i ewangelicznych zasad. Idealnym bohaterem chrześcijańskim był męczennik, który przelał swoją krew dla Chrystusa.
Świeckie ramię Kościoła katolickiego
Nawrócenie się cesarza Konstantyna Wielkiego w 312 r. oraz edykt tolerancyjny w 313 r. zapoczątkowały nową erę w dziejach chrześcijaństwa. Już w 314 r. biskupi zaczęli grozić ekskomuniką za dezercję z armii rzymskiej. Towarzyszyli oni Konstantynowi na wszystkich jego wojnach, a inicjały Chrystusa pojawiły się na sztandarach wojsk tego pierwszego cesarza chrześcijańskiego10.
Kościół katolicki uzyskał wpływy i przywileje. Z tego powodu zobowiązał się do teologicznego wspierania autorytarnego cesarstwa rzymskiego, które miało odtąd sprzymierzeńca w postaci „potężnego Boga – Chrystusa”. Wkrótce ten Kościół sam stał się źródłem nietolerancji i przemocy, a także nauk niezgodnych z Pismem Świętym, twierdząc, że tylko on posiada prawdę przeznaczoną dla całej ludzkości11.
Idąc na liczne kompromisy, Kościół katolicki zmienił swoje stanowisko także wobec problemu zabijania i wojny. Zmianę tę najlepiej oddaje postępowanie teologa i pisarza chrześcijańskiego Laktancjusza (zm. ok. 330 r.). Był on nauczycielem Kryspusa, syna cesarza Konstantyna Wielkiego. W swoim dziele Divinae Institutiones powstałym przed 313 r., w duchu ewangelicznym, odrzucił on wszelką przemoc, wojnę i możliwość zabicia drugiego człowieka, bo jest uświęconym przez Boga stworzeniem (6, 22, 17). Jednak po 313 r. miał w tej kwestii całkowicie odmienne zdanie. W skróconym wydaniu tego samego Divinae Institutiones, mając cesarskie uznanie, gloryfikował śmierć za ojczyznę (pod wpływem Cycerona)10.
Koncepcja sprawiedliwej wojny
Dopóki chrześcijanie byli w cesarstwie mniejszością, mogli odmawiać udziału w wojnie. Sytuacja się zmieniła, gdy narody składające się z chrześcijan stanęły wobec groźby wojny i unicestwienia przez wroga.
W epoce, w której armia cesarska zaczęła być stricte chrześcijańska, zaistniała pilna potrzeba opracowania koncepcji sprawiedliwej wojny i zasad jej prowadzenia. Teorią wojny zajęła się chrześcijańska myśl prawnicza i teologiczna. Jej klasycy poruszali to zagadnienie, idąc raczej śladem antycznego prawa rzymskiego, niż biblijnego Objawienia11.
Głównym promotorem koncepcji wojny sprawiedliwej (bellum iustum) był biskup Augustyn z Hippony (354–430 r.). Zmierzył się on z dużą trudnością, by pogodzić stosowanie przemocy z nauczaniem Jezusa12.
Po pierwsze, podzielił wojny na sprawiedliwe i niesprawiedliwe. Wskazał, że wojna może być sprawiedliwa tylko dla jednej ze stron, ponieważ obie strony walczące nie mogą mieć jednocześnie słuszności. Sprawiedliwymi nazwał te wojny, które mszczą niesprawiedliwości oraz wojny obronne.
Po drugie, jeśli już dojdzie do wojny, to należy ją toczyć z umiarem. Dla ludzi szlachetnych wojna jest tylko koniecznością, ale źli upatrują w niej swojego szczęścia i krzywdy innych. Dobro, którego chce się w drodze wojny bronić lub przywrócić, musi być większe niż cierpienia, jakie ona ze sobą niesie.
Po trzecie, wojna powinna prowadzić do pokoju. Wojna nie może więc być celem samym dla siebie, jej celem ma być pokój w sprawiedliwości.
Po czwarte, tylko prawowite władze mogą prowadzić wojnę. Odpowiedzialność za grzech zabójstwa bitewnego ponosi prawowita władza.
Wojny religijne – biblijna argumentacja Augustyna
Augustyn uznał wojny i przemoc za konsekwencję grzechu pierworodnego i dopust Opatrzności Bożej. Ich celem jest – wzorem wojen toczonych przez Izrael – ukaranie grzeszników bądź nawracanie.
Na podstawie Nowego Testamentu dowodził, że ani Jezus, ani Jan Chrzciciel, ani apostołowie nie sprzeciwiali się wykonywaniu zawodu żołnierza. Koronny argument za dopuszczalnością stosowania siły wywiódł z Ewangelii Łukasza z Przypowieści o wielkiej uczcie (Łk 14,15-24). W przypowieści tej gospodarz zaprosił gości na ucztę, jednak goście wymówili się i nie przyszli. Wtedy gospodarz rozgniewał się i posłał swojego sługę, by poszedł na place i ulice i sprowadził ludzi biednych. Mimo to pozostało jeszcze miejsce, w związku z czym gospodarz powiedział swojemu słudze: „Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony”.
Interpretując sformułowanie „zmuszaj do wejścia” (łac. compelle intrare; gr. anankason eiselthein), Augustyn stwierdził: „I ty mi powiadasz, iż nie powinno się używać siły, aby uwolnić człowieka od potępienia z powodu błędu! Ale widzisz przecież na przykładzie nie pozostawiającym żadnej niejasności, że sam Bóg, który kocha nas bardziej niż wszyscy ludzie i który pragnie naszego zbawienia, tak właśnie postępuje”13.
To uzasadnienie stosowania przemocy oparte na zasadzie „zmuszaj do wejścia” zrobiło w średniowieczu mroczną karierę, a Augustyna, który stał się głównym autorytetem filozofii i teologii Kościoła zachodniego aż do XIII w., uczyniło pierwowzorem średniowiecznego inkwizytora – łowcy heretyków14.
Podsumowanie
Ideał żołnierzy Chrystusowych został nakreślony w Nowym Testamencie. Wobec władzy państwowej Jezus i apostołowie zachowywali umiarkowany lojalizm, kierując się przykazaniami miłości do Boga i bliźniego. W czasach cesarza Konstantyna Wielkiego Kościół katolicki zgodził się na stosowanie siły i czynnego oporu. Augustyn z Hippony opracował koncepcję sprawiedliwej wojny oraz wprowadził do chrześcijaństwa inkwizycyjną zasadę compelle intrare – „zmuszaj do wejścia”.
Polecamy również poniższe artykuły:
- Paleoastronautyczna interpretacja Biblii
- Wyjątkowe przodkinie: Kobiety w genealogii Jezusa Chrystusa
- Mimikra – dzieło Boga czy przypadku?
Przypisy
- Najbardziej znanym przykładem wojen między chrześcijanami są wojny katolików ze zwolennikami reformacji. Szczególnie niszczycielska była wojna trzydziestoletnia, która toczona była w latach 1618–1648. Historia świata. Ostatnie pięćset lat, red. nacz. E. Wright, Warszawa 1992, s. 82–91.
- M. Jaczynowska, Dzieje imperium Romanum, Warszawa 1995, s. 406–407.
- Tamże, s. 407–408.
- K. Deschner, Opus diaboli, Łódź 1995, s. 69.
- P. Crepon, Religie a wojna, Gdańsk 1994, s. 54–66.
- Rz 13,1-5; 1 Kor 2,8.
- Ef 6,11-17. Pierwsi chrześcijanie sami siebie przedstawiali jako wojsko Boże albo milicję Bożą, wyruszającą na duchowy bój z siłami zła. Grupowali się w armii Bożej, jaką był Kościół Chrystusowy. Terminologię militarną na określenie armii Chrystusowej brali ze Starego Testamentu oraz zapożyczali od armii rzymskiej. Termin „sakrament” także został zapożyczony z języka armii rzymskiej, w której sacramentum oznaczało przysięgę wierności, jaką żołnierze składali ubóstwionemu cesarzowi.
- Mt 5,39-40 (Przekład Biblii Tysiąclecia).
- P. Crepon, Religie a wojna, Gdańsk 1994, s. 76.
- Konstantyn Wielki jest świętym Kościoła prawosławnego. Został nazwany 13. apostołem ze względu na jego znaczenie w utrwaleniu chrześcijaństwa jako dominującej religii.
- Jedną z najważniejszych nauk niezgodnych z Biblią stało się wprowadzenie przez Konstantyna Wielkiego w 321 r. ustawy niedzielnej, w wyniku której niedziela (Dies Solis) stała się cotygodniowym dniem odpoczynku, zastępując miejsce biblijnej soboty (szabatu). Ówcześni chrześcijanie nazwali ten dzień Dies Domenica – „Dniem Pańskim”.
- K. Deschner, Opus diaboli, Łódź 1995, s. 68–69.
- W. Benedyktowicz, Co powinniśmy czynić. Zarys ewangelickiej etyki teologicznej, Warszawa 1993, s. 213.
- P. Crepon, Religie a wojna, Gdańsk 1994, s. 79–84.
- Tamże, s. 82.
- W imię ortodoksji katolickiej Augustyn zwalczał rozmaite herezje. Co do słuszności stosowania siły w przypadku upartych heretyków przekonał się na przykładzie donatystów, z którymi nie mógł sobie poradzić słowem i piórem.
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.
