W pierwszej części artykułu przyjrzeliśmy się dokładnie cietrzewiowi i głuszcowi, a także wskazaliśmy, czym się od siebie różnią. Teraz czas na coś jeszcze bardziej nietypowego – ptaka, który powstaje z połączenia tych dwóch gatunków.
Mowa o skrzekocie, krzyżówce cietrzewia i głuszca. To nie jest ptak, którego można często zobaczyć, bo jego populacja nie jest w stanie dorównać liczebnością cietrzewiom ani głuszcom. Zobaczymy jednak, co w nim niezwykłego.
By nie skończyć tylko na naukowych opisach, zajrzymy też do kilku ciekawostek związanych z tymi ptakami. Dowiemy się m.in. jak nazywa się samica cietrzewia, jak określa się starego samca, skąd wzięła się „lira” w jego ogonie i na czym polegają słynne toki.
Skrzekot – mieszaniec cietrzewia i głuszca
W świecie ptaków są takie spotkania, które rodzą coś zupełnie nieoczekiwanego. Skrzekot to właśnie taki przypadek – mieszaniec cietrzewia i głuszca1,2,3. Nie ma własnej populacji, a jednak wzbudza zainteresowanie przyrodników. Pojawia się tylko tam, gdzie oba gatunki żyją obok siebie, a ich ścieżki się krzyżują.
Najczęściej skrzekot rodzi się z ojca cietrzewia i matki głuszca. To układ łatwiejszy do powstania w naturze. Odwrotne połączenie – samiec głuszca i samica cietrzewia – jest o wiele trudniejszy do przeprowadzenia. Samiec głuszca jest po prostu za duży, a różnica rozmiarów sprawia, że do naturalnego zapłodnienia rzadko dochodzi. W hodowlach eksperymentowano z tym krzyżowaniem sztucznie, ale w naturze uważa się, że są trudno spotykane.
Skrzekot to taki ptak „pośrodku”. Rozmiarami znajduje się między cietrzewiem a głuszcem. Samce mają zwykle 65-75 cm długości, czyli są większe od kosacza (samiec cietrzewia), ale wyraźnie mniejsze od potężnego koguta głuszca. Waga największego znalezionego na wolności skrzekota (w Finlandii) wynosiła 2,70 kg.
Jego wygląd też jest mieszaniną. Głowa, szyja i pierś błyszczą metalicznie, czasem wpadają w odcienie czerwieni czy fioletu. Skrzydła są ciemnobrązowe, z jaśniejszymi pręgami i plamami. Często pojawiają się białe akcenty – zwłaszcza na skrzydłach i ogonie. Ten zaś przypomina lirę cietrzewia, ale nie ma aż tak głębokiego wycięcia – jest bardziej półokrągły, czasem zakończony białymi brzegami.
Samice skrzekota są dużo trudniejsze do rozpoznania. Najczęściej wyglądają jak zwykłe cieciory – brunatne, prążkowane, dobrze wtapiające się w otoczenie. Dlatego w przeszłości wiele skrzekotów prawdopodobnie nie zostało zauważonych – obserwatorzy uznawali je za typowe samice cietrzewia.
Ciekawostką jest zachowanie i głos. Skrzekot nie powtarza dokładnie ani toków cietrzewia, ani pieśni głuszca. Tworzy coś własnego – mieszaninę, która w literaturze niemieckiej bywa opisywana jako rackeln, czyli odgłosy przypominające chrapanie, chrząkanie, a nawet chrumkanie świni.
Skrzekoty pojawiają się czasem na tokowiskach obu gatunków – bywają widziane na arenach cietrzewi, a czasem próbują dołączyć do głuszców. Nie mają jednak stałego miejsca ani ustalonego rytuału, przez co wprowadzają w tym świecie lekkie zamieszanie. Samce skrzekotów bywają odważne, a nawet agresywne, zdarzało się, że atakowały inne ptaki. Jednak ich obecność rzadko kończy się sukcesem w świecie toków (gody) – samice czystych gatunków nie zawsze ich akceptują.
A co z rozmnażaniem? Zazwyczaj skrzekoty są bezpłodne. To częsty problem mieszańców międzygatunkowych u zwierząt4. Znane są pojedyncze przypadki, kiedy w hodowli udało się uzyskać drugie pokolenie – np. gdy samiec skrzekota połączył się z samicą głuszca. Jednak w naturze to rzadkość. W praktyce więc skrzekot jest ślepą uliczką – ciekawostką świata przyrody, a nie początkiem nowego gatunku.
Historia ich poznania sięga XVIII wieku. Pierwsze opisy pojawiły się w Skandynawii – już wtedy naturalistów zastanawiało, czy mają do czynienia z osobnym gatunkiem, czy dziwnym tworem natury. Dziś wiemy, że to hybryda.

Ciekawostki o cietrzewiach i głuszcach
Głuszca, cietrzewia i ich mieszańca – skrzekota – mamy już opisanego. Przejdźmy zatem do kilku ciekawostek o tych gatunkach, które pokazują ich drugą, mniej oczywistą stronę.
Samica cietrzewia – cieciora, cieciorka
Choć samiec cietrzewia, czyli kosacz, wygląda efektownie – czarne pióra, ogon w kształcie liry, czerwone „róże” nad oczami – to jego partnerka jest zupełnie inna. Samica nosi nazwę cieciora5, ale nazywana jest też cieciorką6. Ma brązowe, prążkowane upierzenie i dużo mniejsze rozmiary. Dzięki temu świetnie wtapia się w otoczenie. Kiedy siedzi w trawie lub pod krzewem, praktycznie znika – a to ważne, bo to ona wysiaduje jaja i wychowuje młode.
Samica głuszca – głuszyca, głusza
Podobnie funkcjonuje nazwa głuszyca lub głusza, czyli samica głuszca7. Jest mniej okazała niż potężny samiec, ale też sprytnie ukryta w swoim ubarwieniu. Brunatne i rude prążki sprawiają, że przypomina liście albo wyschniętą trawę. To naturalny kamuflaż, który chroni ją w czasie wysiadywania jaj. Głuszyce bywają mylone z cieciorami, ale różni je większy rozmiar i gęstsze prążkowanie.
Stary cietrzew – kosacz
W języku potocznym kosaczem nazywa się dorosłego samca cietrzewia8. To właśnie on pojawia się na tokowisku, by walczyć o samice. Kosacz w pełnym upierzeniu to widok, który trudno zapomnieć – błyszczące, czarne pióra, lira w ogonie i intensywnie czerwone „róże” nad oczami. Wiosną, gdy tokuje, wydaje się większy i silniejszy, niż jest naprawdę.
Stary głuszec – kogut
Dorosły samiec głuszca nazywany jest po prostu kogutem9. To on dominuje na tokowiskach, wykonuje głośne pieśni godowe i walczy o samice. W pełnym upierzeniu wygląda imponująco – z wachlarzowatym ogonem, zielonkawym połyskiem na piersi i czerwonymi „różami” nad oczami. W przeciwieństwie do cietrzewia, dla którego mamy specjalną nazwę „kosacz”, tutaj tradycja zatrzymała się na prostym określeniu „kogut głuszca”.
Ogon cietrzewia – lira
Najbardziej charakterystyczną cechą samca cietrzewia jest jego ogon, nazywany potocznie lirą10. Sterówki są wygięte na zewnątrz, tworząc kształt przypominający starożytny instrument muzyczny. Podczas toków ogon jest szeroko rozkładany, a ptak eksponuje go niczym wachlarz. To element pokazowy – im bardziej efektowna „lira”, tym większa szansa na zainteresowanie samicy.
Gody cietrzewi – toki
Toki to wiosenne gody zarówno cietrzewi, jak i głuszców11. Wyjątkowy spektakl przyrody, który zaczyna się o świcie na otwartych polanach i torfowiskach. U cietrzewi samce zbierają się w grupie i rozpoczynają swoje popisy: bulgotanie, syczenie, podskakiwanie i rozkładanie ogonów w kształcie liry. Walczą ze sobą, wyrywają pióra, a wszystko po to, by samica wybrała najlepszego partnera. Głuszce mają inną strategię – samiec śpiewa z drzewa, rozkłada wachlarzowaty ogon i wydaje swoją słynną czteroczęściową pieśń, w której na chwilę dosłownie „głuchnie”. W obu przypadkach to właśnie toki decydują o tym, który samiec zdobędzie uwagę samic i przekaże swoje geny dalej.

Ptaki z innej strony
Jak już pisaliśmy w pierwszej części, cietrzewie i głuszce nie występują w Piśmie Świętym. Najbliższa im jest kuropatwa – choć ptak ten nie wygląda podobnie, to należy do tej samej rodziny kurowatych, a dokładniej do podrodziny bażantów. O kuropatwie pisaliśmy jednak szerzej wcześniej, dlatego tym razem spojrzymy na inne miejsce w Biblii, które dotyczy ptaków i ich ochrony.
W Księdze Powtórzonego Prawa czytamy: Jeśli napotkasz przed sobą na drodze, na drzewie lub na ziemi gniazdo ptaka z pisklętami lub jajkami wysiadywanymi przez matkę, nie zabierzesz matki z pisklętami. Matkę zostawisz w spokoju, a pisklęta możesz zabrać – aby ci się dobrze powodziło i abyś długo żył (Pwt 22,6–7).
W tym krótkim nakazie widzimy podejście do ochrony gatunku. Gdyby Izraelici mogli zabierać młode razem z matką, niechybnie przyczyniłoby się to do szybkiego zmniejszenia populacji danego ptaka. Co ważne, nie jest tutaj wymieniony konkretny gatunek – mowa jest o każdym ptaku. To zapobiegawcze podejście: korzystać można, ale z umiarem i zawsze tak, by nie zniszczyć źródła życia.
Może jednak dziwić fakt, że nie ma tu jawnego sprzeciwu wobec samego zabierania młodych. Tekst nie sugeruje, by człowiek miał wychować pisklęta, a potem wypuścić je na wolność. Raczej chodziło o możliwość spożycia ich jako pokarmu.
I tu pojawia się pytanie: jak pogodzić to z wizją diety wegetariańskiej, która w Piśmie Świętym pojawia się już na początku w Księdze Rodzaju, kiedy to Bóg rzekł: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem (Rdz 1, 29). Odpowiedzi można szukać w tym, że w Biblii widzimy różne etapy historii zbawienia. Początkowy ideał Edenu to życie w pokoju i bez zabijania zwierząt. Później, po upadku i potopie, Bóg dopuścił spożywanie mięsa – Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko (Rdz 9, 3).
Jednak wraz z nimi pojawiały się ograniczenia, np. zakaz spożywania krwi: lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego (Rdz 9, 4), podział zwierząt na czyste i nieczyste (Kpł 11, 1-47) oraz prawa ochronne wobec gatunków, jak chociażby nakaz, by nie brać ptasiej matki razem z młodymi.
O dietach biblijnych i spożywaniu mięsa pisaliśmy m.in. w artykułach: Biblia wyprzedziła naukę w sprawie optymalnej diety oraz Dieta biblijna – biblijne wskazówki na temat jedzenia i zdrowia.
Nie zmienia to jednak faktu, że mięso zwierząt – w tym niektórych ptaków – można było spożywać. Niemniej warto zwrócić uwagę, że w Edenie mięsa nie jedzono. Natomiast po powtórnym przyjściu Jezusa, gdy śmierci już nie będzie, także zwierzęta przestaną być zjadane. Prorok Izajasz opisuje to w wizji:
Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze (Iz 11, 6-9).
To pokazuje, że Boży plan zbawienia od początku zmierzał do życia bez cierpienia i śmierci nie tylko w świecie ludzi, ale również zwierząt. Przyzwolenie na spożywanie mięsa jest więc etapem przejściowym, a nie ideałem.
Przy okazji polecamy zapoznać się z artykułami:
- Zwierzęta dżungli – fakty, przykłady i ciekawostki
- Jakie mamy zwierzęta leśne w Polsce?
- Dziwny przypadek Zaginionej Eskadry
- Zanieczyszczenie wód na świecie i w Bałtyku
- Cywilizacje pozaziemskie są bardzo rzadkie, twierdzą naukowcy
Przypisy
1. Rackelhuhn, Wikipedia, https://de.wikipedia.org/wiki/Rackelhuhn, [dostęp: 29.08.2025].
2. Tamże.
3. Korpimetso, Wikipedia, https://fi.wikipedia.org/wiki/Korpimetso, [dostęp: 29.08.2025].
4. M. Powęska, Hybrydy w świecie przyrody. Niektóre tworzy Matka Natura, inne człowiek, Focus, 30.10.2022, https://www.focus.pl/artykul/hybrydy-miedzygatunkowe, [dostęp: 29.08.2025].
5. Cieciora, SJP, https://sjp.pwn.pl/slowniki/cieciora.html, [dostęp: 29.08.2025].
6. Cieciorka, Encyklopedia PWN, https://encyklopedia.pwn.pl/encyklopedia/cieciorka.html, [dostęp: 29.08.2025].
7. Głuszec (zwyczajny), Wikipedia, https://pl.wikipedia.org/wiki/Głuszec_(zwyczajny), [dostęp: 29.08.2025].
8. Kosacz, SJP, https://sjp.pwn.pl/slowniki/kosacz.html, [dostęp: 29.08.2025].
9. M. Dycha, Czy głuszec jest głuchy? O symbolu PK „Lasy Janowskie”, Zespół Lubelskich Parków Krajobrazowych, 02.10.2015, https://parki.lubelskie.pl/aktualnosci/czy-gluszec-jest-gluchy-o-symbolu-pk-lasy-janowskie, [dostęp: 29.08.2025].
10. Lira, WSJP, https://wsjp.pl/haslo/podglad/60449/lira/5165100/u-cietrzewia, [dostęp: 29.08.2025].
11. D. Gut, Wiosenne toki głuszców i cietrzewi pod ścisłą ochroną. TPN wprowadza ograniczenia w Tatrach, Wyborcza.pl, 01.03.2025, https://zakopane.wyborcza.pl/zakopane/7,179294,31733375,wiosenne-toki-gluszcow-i-cietrzewi-pod-scisla-ochrona-tpn-wprowadza.html, [dostęp: 29.08.2025].
© Źródło zdjęcia głównego: Wikimedia Commons. Autor: F. C. Robiller. Licencja: CC BY-SA 3.0.
