Czas — nieprzyjaciel ewolucji. Nasz genetyczny zmierzch zgadza się z biblijną historią 6000 lat

Zobacz również

Wielu biologów ewolucjonistycznych twierdzi, że nie mogą zrozumieć jak kreacjoniści „nawet racjonalni, z doktoratami z biologii”1 mogą przeczyć ewolucji, gdy „przecież widzimy jej postęp własnymi oczami”. Łatwe do zaobserwowania zmiany genetyczne w dzisiejszej populacji istot żywych są „oczywistym” dowodem, że ewolucja od mikrobów do człowieka jest faktem. Wystarczy dać im dość czasu, mówią, i te małe obserwowalne zmiany będą się akumulować, a przefiltrowane przez dobór naturalny zsumują się do wielkich zmian, które przemieniły szumowiny na sadzawce w człowieka itd.

Brzmi to dość logicznie. Gdzie więc jest błąd?

Chodzi tu nie o ilość obserwowanych zmian, ale o kierunek

Chodzi tu nie o ilość obserwowanych zmian, ale o kierunek2. Owe obserwowalne zmiany, które ewolucjoniści cytują jako dowody na ich paradygmat, jak np. ryby ciernikowate3, owce kanadyjskie4, atlantycki dorsz5, nieczułe na zanieczyszczenia robaki6, odporność na antybiotyki i pestycydy7,8,9, wszystkie posuwają się w złym kierunku. Są dokładnie przeciwne do zmian koniecznych dla ewolucji od mikrobów do człowieka.

Sumowanie tych zmian zmierzających „w dół” nigdy nie może dać postępu „pod górę” od żaby do księcia.

Co więcej, czas nie rozwiązuje problemu — w rzeczy samej, czym dłuższy czas, tym większy problem. Czas nie jest przyjacielem ewolucji! Używając analogii z handlu, jeśli sklep traci dziennie choćby $1.00, czas nigdy nie zmieni tego na zysk, prowadząc na koniec do bankructwa.

Niestety, to jest kierunek, w którym zmierzamy biologicznie, jak to potwierdza nasza zwiększająca się wiedza o ludzkim genomie.

Nieubłagane zwyrodnienie mutacyjne

Sławny genetyk, wynalazca strzelby genowej, dr John Sanford10 w swej epokowej książce zatytułowanej „Entropia genetyczna i tajemnica genomu” (Genetic Entropy and the Mystery of the Genome)11 wskazuje ten problem. Nieubłagany rezultat netto przypadkowych mutacji (które ewolucjoniści uważają za motor ewolucji) jest w rzeczywistości zwyrodnieniem lub całkowitym zniszczeniem funkcji.

Nie jest to tylko opinia dr Sanforda — szersza społeczność badaczy genetyki, czy to kreacjonistów, czy też ewolucjonistów, przyjmuje obecnie, że mutacje punktowe w ludzkich komórkach rozrodczych liczy się na setki w każdym pokoleniu12. A są też inne rodzaje mutacji, np. usunięcia i mutacje mitochondrialne, które pogarszają sytuację. Ogółem wskazuje to na około 1000 zmian mutacyjnych w każdej osobie z każdego pokolenia.

Jak to ujął dr Sanford, „każdy z nas jest mutantem i to wielokrotnym!”13

Czas nieprzyjaciel ewolucji zwyrodnienie mutacyjne

Należy teraz wziąć pod uwagę, że tylko kilka mutacji na osobę w każdym pokoleniu już byłoby problemem, gdyż, jak wszyscy przyznają, większość mutacji jest szkodliwa, choćby tylko w małym stopniu, a dobór naturalny może usunąć tylko jedną lub dwie na pokolenie. Szereg mutacji w genomie tego rozmiaru co ludzki znaczy, że szkodliwe mutacje muszą się zbierać14. Liczba wielokrotnie większa stwarza ogromny problem.

Tak więc, czym dłużej ludzie są na ziemi, tym gorsza będzie sytuacja ze zwiększającą się liczbą przypadków usterek noworodków i innych oczywistych symptomów zaburzeń genetycznych, jak np. rak. (Rak jest zasadniczo rezultatem mutacji w komórkach organizmu. Również powiększająca się stale liczba dowodów wskazuje, że starzenie się jest rezultatem gromadzenia się mutacji w komórkach organizmu).

Tak wysoka jest szybkość wzrastania całkowitej liczby mutacji w populacji ludzkiej (nazywanej ładunkiem genetycznym lub brzemieniem genetycznym) z pokolenia na pokolenie, że ewolucyjni genetycy są tym oszołomieni i dziwią się, dlaczego jeszcze nie wyginęliśmy. Na przykład ewolucyjny genetyk Aleksiej Kondraszow zapytał: „Dlaczego nie jesteśmy stokroć martwi?”15 Ich zdumienie powstaje tylko z powodu ich przekonania, że ludzie istnieją na ziemi od przynajmniej 100 000 lat (niektórzy twierdzą, że od miliona).

Innymi słowy fakt, że nie wyginęliśmy, wskazuje, iż genom człowieka nie istnieje jeszcze dość długo, by zmarnieć do poziomu śmiertelności, ale to nie pasuje do ewolucyjnej miary czasu — stąd ich zdumienie.

Toniemy jak Titanic, schodzimy w dół, a nie wspinamy się ewolucyjnie do góry

Dla chrześcijan natomiast, wszystko to nie powinno być niespodziewane (Rz 8,21–22). Fakt, że jesteśmy tutaj pomimo tak szybkiej degeneracji mutacyjnej, jest silnym dowodem na biblijną, trwającą 6000 lat historię, w której minęło tylko około 200 pokoleń od czasu, gdy zostali stworzeni Adam i Ewa, nasi prarodzice, ze swoimi „bardzo dobrymi” ciałami fizycznymi (Rdz 1,31). Dalsze potwierdzenie zmierzchu genomu znajdujemy w szybkim zmniejszaniu się długowieczności po katastrofalnym zwężeniu liczby ludności w czasie potopu16,17. Pomaga nam to także lepiej zrozumieć, dlaczego Bóg przez Mojżesza zabronił małżeństw między bliskimi krewnymi (Kpł 18,9; 20,17, Pw 27,22) — stało się to potrzebne, by zminimalizować ryzyko deformacji noworodków zdarzających się, gdy te same mutacje są obecne u rodziców bliskich genetycznie18.

Stając przed genetycznym upadkiem

W swej książce dr Sanford ostrzega bez ogródek, że „nie ma realistycznej metody powstrzymania degeneracji”13. Jest to zła nowina — toniemy jak Titanic, schodzimy w dół, a nie wspinamy się ewolucyjnie do góry. Ale dr Sanford nie ucieka od tego. Oto część jego wypowiedzi z „Osobistego Postludium” jego książki:

„Jeden z recenzentów powiedział mi, że przesłanie tej książki jest zastraszające i depresyjne. Sugerował, że jestem podobny do sadystycznego stewarda na Tytaniku wesoło ogłaszającego wszystkim, że statek tonie. Nie jest to jednak słuszne. Nienawidzę rezultatu entropii (degeneracji). Nienawidzę tego w moim własnym ciele, w pogarszającym się zdrowiu bliskich, czy w deformacji noworodka. To wszystko jest dla mnie absolutnie przerażające, lecz nie da się temu również zaprzeczyć. Z pewnością rzeczywisty steward na Tytaniku miałby odpowiedzialność, by powiadomić ludzi, że statek tonie, nawet jeśli niektórzy znienawidzą go za to. Wydaje mi się, że jestem właśnie na takiej pozycji. Ludzie z poczuciem odpowiedzialności powinni być wdzięczni za powiadomienie ich o złej wieści, by mogli zrobić coś konstruktywnego. Jeśli pokładaliśmy całą swą nadzieję w tonącym statku, czy nie dobrze byłoby dowiedzieć się o tym i porzucić fałszywą nadzieję? Tylko w tym świetle możemy ocenić złą wieść. Tylko w świetle złej wieści możemy właściwie docenić dobrą wieść, że jest łódź ratunkowa”.

Możecie zapewne odgadnąć, że dr Sanford wyjawia, co jest tą „łodzią ratunkową” — Jezus Chrystus. A jest wielka różnica między łodziami ratunkowymi Titanica, a ratunkiem oferowanym przez Jezusa. Wielu ludzi zginęło, gdyż w łodziach Titanica nie było dość miejsca dla wszystkich pasażerów i załogi. Ale w łodzi Dawcy Życia20 nie ma takich ograniczeń. Jest dość miejsca dla wszystkich, którzy z wdzięcznością przyjmą ofertę ratunku podawaną przez Jezusa:

„W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce” (Jana 14,2).

Tłumaczył: Andrew Ostapowicz

Przypisy

  1. Których jest wielu — zobacz: creation.com/creation-scientists.
  2. Zobacz: Wieland, C., The evolution train’s a-comin’ (Sorry, a-goin’—in the wrong direction), Creation 24(2):16–19, 2002, creation.com/train.
  3. Ryby ciernikowate żyjące w wodach słodkich zwykle mają mniej płytek pancerza i krótsze kolce niż populacje zamieszkujące wody słone, z których przypuszcza się, że pochodzą. Catchpoole, D., The stickleback: evidence of evolution?, creation.com/stickleback, 8 September 2009.
  4. Catchpoole, D., Bighorn horns not so big, Creation 32(4):12–14, 2010; creation.com/bighorn.
  5. Catchpoole, D., Smaller fish to fry, Creation 30(2):48–49, 2008; creation.com/smaller-fish.
  6. Catchpoole, D., Worm evolution in pollution? ’Evolution in action‘ turns out to be nothing of the sort, Creation 26(3):54–55, 2004; creation.com/cadmium-worms.
  7. Wieland, C., Superbugs not super after all, Creation 20(1):10–13, 1997; creation.com/superbugs.
  8. Sarfati, J., Anthrax and antibiotics: Is evolution relevant?, creation.com/anthrax, 15 November 2001, updated 8 April 2005.
  9. Catchpoole, D., Pesticide resistance, Creation 33(3):38–40, 2011; creation.com/pesticide.
  10. Zobacz nasz wywiad z Dr Sanford in Creation 30(4):45–47, 2008; creation.com/sanford.
  11. Sanford, J., Genetic Entropy and the Mystery of the Genome, 3rd edition, FMS Publications, New York, 2008. Dostępne w: creation.com/store (Zobacz recenzję: Truman, R., Journal of Creation 21(1):43–47, 2007; creation.com/sanford-review.)
  12. Mutation rate varies between families, Creation 34(2):8, 2012.
  13. Ref. 11, p. 34.
  14. Ey, L., and Batten, D., Weasel, a flexible program for investigating deterministic computer ‘demonstrations’ of evolution, Journal of Creation [TJ] 16(2):84–88, 2002; creation.com/weasel.
  15. Kondrashov, A., Contamination of the genome by very slightly deleterious mutations: why have we not died 100 times over? Journal of Theoretical Biology 175:583–594, 1995.
  16. Wieland, C., Decreased lifespans: Have we been looking in the right place? Journal of Creation 8(2):138–141, 1994; zobacz również: creation.com/900.
  17. Sanford, IC., The Mystery of our Declining Genes DVD, CMI, from presentation in Australia, 2009, dostępne w: creation.com/store.
  18. Catchpoole, D., Church shock: Can you marry your relative? creation.com/relative, 14 November 2008.
  19. Ref. 11, p. 158.
  20. Czyli, Jezus. (Dzieje 3,15).
Źródło:creation.com

Zobacz również

Popularne artykuły

Czy istnieją biologiczne dowody na niedawne stworzenie życia?

Podczas jednej z moich częstych wizyt w biurze dyrektora liceum, jego indywidualna opieka dostarczyła mi lekcję życia, o której nigdy nie zapomniałem. Jego słowa...

Alpejskie ofiolity: pozostałości zaginionego oceanu

W 1813 roku francuski geolog Alexandre Brongniart opublikował artykuł na temat mineralogicznej klasyfikacji skał1, w którym wprowadził nową nazwę „ofiolity” dla zestawu...

Czy istnieje projekt w przyrodzie?

Projekt w przyrodzie - trzy argumenty Argument pomysłowości William Paley w 1802 roku opublikował książkę zatytułowaną...