W ostatnim pokoleniu przed potopem już tylko rodzina Noego pozostała wierna Bogu (Rdz 6,8). Bóg wyniszczył pozostałych ludzi w wodach potopu. Czy postąpił apodyktycznie jak tyran, czy jak chirurg, który usuwa tkankę z rakiem, aby reszta ciała mogła żyć dalej?
Stan ludzkości przed potopem
Stan cywilizacji sprzed potopu przywodzi na myśl współczesne czasy. Jezus zapowiedział, że w czasach końca będzie podobnie: „Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego” (Mt 24,37). Co cechowało ostatnie pokolenie przed potopem, że sprowadziło taki osąd Boży?
• postęp wiedzy i technologii stosowanej ku złemu (Rdz 4,17.22);
• koncentracja ludności w miastach (Rdz 4,17);
• uleganie apetytowi (Łk 17,27);
• materialistyczne podejście do życia (Łk 17,28);
• nastawienie na przyjemności (Rdz 4,21);
• ignorowanie Boga i Jego Prawa (Jud 15);
• odrzucenie natchnienia Słowa Bożego (1P 3,19);
• przestępstwa i gwałty (Rdz 6,11.13);
• zepsucie moralne (Rdz 6,12);
• nierząd (Rdz 4,19; 6,2);
• bluźniercze myśli i słowa (2P 2,5-6; Jud 15);
• propagowanie nieprawości (Rdz 6,5.12).
Tylko Noe „znalazł łaskę w oczach Pana” (Rdz 6,8 BW), gdyż nie chodził drogą większości, lecz był „mężem sprawiedliwym, nieskazitelnym wśród swojego pokolenia” (Rdz 6,9 BW). On był promieniem nadziei na lepszą przyszłość.
Zapowiedź zagłady
„I rzekł Pan: Nie będzie przebywał duch mój w człowieku na zawsze, gdyż jest on tylko ciałem. Będzie więc życie jego trwać sto dwadzieścia lat” (Rdz 6,3 BW). Bóg nie zostawił ludzi bez ostrzeżenia, lecz powołał Noego na „kaznodzieję sprawiedliwości” (2P 2,5), który zachęcał ludzi do prawego życia1 i ostrzegał przed nadchodzącym kataklizmem2. Ograniczenie życia ludzkiego do 120 lat było stopniowe, ponieważ Noe żył jeszcze 350 lat po potopie (Rdz 9,29), zaś Abraham 175 lat (Rdz 21,5). W tym kontekście 120 lat było czasem łaski do potopu, ale tylko rodzina Noego go wykorzystała, aby zbudować Arkę (Rdz 6,3).
Noe „wykonał wszystko tak, jak Bóg polecił mu uczynić” (Rdz 6,22 BT). Według tradycji rodzinę Noego uważano za fanatyków3. Sceptycy kpili z niego, bo zapowiedź potopu była niezgodna z ówczesnymi realiami. Pytali: skąd ma pochodzić woda do zakrycia lądów i gór?4. Przed potopem nie padały deszcze, a w każdym razie nie na lądy (Rdz 2,6), choć mogły spadać na oceany5. Glebę nawadniała rosa (Rdz 2,6). Występujące tu słowo (hebr. ed) w starożytnych przekładach Biblii przetłumaczono jako „źródło”. Z tego wynika, że powierzchnię ziemi pokrywały liczne źródła, strumienie i rzeki, dzięki czemu mgła i rosa obficie ją nawadniały6.
Potop wydawał się sprzeczny z ówczesnym porządkiem natury, dlatego wymagał wiary w Słowo Boże. Noe ją miał, dlatego: „Przez wiarę zbudował Noe, ostrzeżony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było widzieć, pełen bojaźni, arkę dla ocalenia rodziny swojej; przez nią wydał wyrok na świat i odziedziczył usprawiedliwienie, które jest z wiary” (Hbr. 11,7 BW).
Według akadyjskiej relacji o stworzeniu i potopie, zwanej Atrahasis, ludzie otrzymali ostrzeżenia przed potopem w formie zarazy i suszy, które miały nimi potrząsnąć i skłonić do nawrócenia7. Jednakże nawet takie katastrofy nie wywołały w nich trwałych zmian.
Bóg dał ludziom znak, że Noe mówił prawdę. Z różnych stron świata przybyły do Arki zwierzęta i ptaki: „wszelkie zwierzęta według rodzaju swego, i wszelkie bydło według rodzaju swego, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, według rodzaju swego, wszelkie ptaki, wszystko, co ma skrzydła. I weszło do Noego, do arki, po parze z wszelkiego ciała, w którym było tchnienie życia. A te, co weszły jako samiec i samica, z wszelkiego ciała weszły” (Rdz 7,14-16 BW).
Ostatnią przestrogą dla ludzi przed potopem była śmierć Metuszelacha8. Imię, jakie nadał mu jego ojciec, prorok Henoch, znaczyło „po jego śmierci nastanie” potop. Metuszelach żył najdłużej ze wszystkich ludzi, bo 969 lat (Rdz 5,27). Po pogrzebie Metuszelacha, Bóg polecił Noemu: „Wejdź do arki ty i cały dom twój, bo widziałem, że jesteś sprawiedliwy przede mną w tym pokoleniu” (Rdz 7,1 BW).
Miłosierny Bóg dał rodzinie Noego siedem dni na żałobę we wnętrzu Arki, zanim zesłał potop 9. Żydzi obchodzą po pogrzebie siedmiodniową żałobę po zmarłym, tak zwaną sziwę. Podczas tego tygodnia żałobnicy w ogóle nie wychodzą z domu. To wyjaśnia, dlaczego od wejścia zwierząt i rodziny Noego do Arki minął tydzień, zanim zaczął się potop (Rdz 7,10).
Bóg sam zamknął z zewnątrz potężne drzwi, które były z boku Arki (Rdz 7,16). Ludzie i zwierzęta byli zamknięci w jej wnętrzu przez siedem dni, które stanowiły czas na żałobę po zmarłym patriarsze, ale także próbę wiary. Przez cały tydzień nie spadła ani kropla deszczu. Jak podaje tradycja, ta zwłoka ośmieliła szyderców, aby drwić z Noego10.
„Po siedmiu dniach spadły na ziemię wody potopu. W roku sześćsetnym życia Noego, w miesiącu drugim, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu wytrysnęły źródła wielkiej otchłani i otworzyły się upusty nieba. I padał deszcz na ziemię przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy” (Rdz 7,10-12 BW).
Dlaczego Bóg musiał zgładzić resztę ludzi?
Bóg nie skazał na śmierć ludzi niewinnych, lecz nikczemnych. Jeśliby tego nie zrobił, wtedy nie tylko oni, ale także sprawiedliwi ze wszystkich pokoleń byliby skazani na wieczną śmierć. W kolejnych pokoleniach po śmierci Noego i jego synów, gdyby nie potop, nie byłoby wierzącej rodziny, pielęgnującej wiarę w Mesjasza, dlatego Chrystus nie mógłby przyjść, przez co wszyscy byliby skazani na wieczne potępienie.
Po śmierci rodziny Noego, gdyby potop nie wyniszczył ostatniego pokolenia ludzi, którego wszelkie myśli i dążenia „były ustawicznie złe” (Rdz 6,5), na ziemi zapanowałaby duchowa ciemność. Nefilim z Kainitami zniszczyliby wszystko. Dzięki potopowi przepadły ich okrutne czyny, eksperymenty i okultystyczna wiedza gromadzona przez setki lat, która poddawała ludzi demonom.
Życie człowieka trwało wtedy kilkaset lat. Ciała ludzkie nie były skażone tysiącami mutacji genetycznych, jak obecnie. Ludzie mieli potężne umysły i fenomenalną pamięć. Przez kilkaset lat na ziemi żyło równolegle kilka pokoleń, od Kaina do Lamecha i od Seta do Metuszelacha. Wiedza i doświadczenia były przekazywane, ale w ostatnich pokoleniach ludzie obracali wszystko ku złemu (Rdz 6,5).
Smutek Boży
Bóg wydał wyrok zniszczenia ludzkości, ale nie pozostawił ludzi bez możliwości ratunku. Każdy mógł zrobić to, co rodzina Noego, a nawet schronić się we wnętrzu Arki, którą zbudowała rodzina Noego, aby ocaleć tak jak oni. Jednakże pozostali ludzie, nawet spowinowaceni z Noem, pozostali poza Arką. Nie było to winą Boga, że zginęli, lecz skutkiem ich własnego wyboru.
Zagłada życia ludzkiego musiała być bolesna dla Boga, który stworzył wszystko, włącznie z pierwszą parą, jako „bardzo dobre” (Rdz 1,31). Biblijny autor oddał reakcję Boga w sposób ludzki: „A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe, żałował Pan, że uczynił człowieka na ziemi i bolał nad tym w sercu swoim. I rzekł Pan: Zgładzę człowieka, którego stworzyłem, z powierzchni ziemi” (Rdz 6,5-7 BW).
Z tej wypowiedzi można odnieść wrażenie, że Bóg jest zmienny, skoro „żałował” stworzenia człowieka, i gdyby mógł, to by go nie uczynił. Tak nie było. Biblia świadczy, że Bóg „nie kłamie i nie żałuje, bo nie jest człowiekiem, aby żałować” (1Sm 15,29 BW). Słowo przetłumaczone wyżej jako „żałować” (hebr. naham) ma znaczenie smutku i żalu11, ale występuje tutaj w koniugacji (Nifal imperfectum), która ma charakter refleksywny i opisuje wewnętrzne procesy emocjonalne12. W tym przypadku wyraża ona głębokie poruszenie Boga wywołane grzechem ludzkości – smutek, udrękę i żal. W pełni potwierdza to druga część zastosowanego tu paralelizmu synonimicznego: „i zasmucił się w swym sercu” (Rdz 6,6 BP). Dlatego znacznie lepszym przekładem niż „żałować” – błędnym z teologicznego punktu widzenia, a gramatycznie niekoniecznym – byłoby wyrażenie „pogrążyć się w smutku”.
Boże serce przeszywał ból, gdy potop pochłaniał życie ludzi, których stworzył i miłował (J 3,16). Wiedział jednak, że ich zagłada jest jedynym sposobem, by nie zniszczyli wszystkiego, z sobą włącznie13. Bóg obdarzył ludzi wolną wolą, aby byli Jego partnerami w kształtowaniu przyszłości ziemi, ale ten wspaniałomyślny dar zawierał niebezpieczeństwo wyboru zła z jego konsekwencjami.
Bóg musiał zniszczyć ten świat, gdyż wiedział, że nie da się go uratować. Ten świat musiał zginąć, aby ludzkość mogła otrzymać nowy początek od Noego. Z jego rodziny miał przyjść na świat Mesjasz, aby dzięki swojej ofierze dać szansę zbawienia tym, którzy tego pragnęli za swojego życia, inaczej także oni by zginęli na wieki, mimo że pokładali nadzieję w Mesjaszu.
Jezus zapowiedział, że podobny będzie los ostatniego pokolenia przed Jego powtórnym przyjściem i końcem tego świata: „Jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna Człowieczego. Bo jak w dniach owych przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali, aż do tego dnia, gdy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, że nastał potop i zmiótł wszystkich, tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24,37-39 BW). Znów tylko garstka będzie wierna Bogu, dlatego Jezus zapytał: „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18,8 BT).
Wody potopu oczyściły ziemię z grzechów cywilizacji przedpotopowej, a zarazem były zapowiedzią oczyszczenia ziemi po sądzie ostatecznym: „Bo oto nadchodzi dzień, który pali jak piec. Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, którzy czynili zło, staną się cierniem. I spali ich ten nadchodzący dzień – mówi Pan Zastępów – tak, że im nie pozostawi ani korzenia, ani gałązki. Ale dla was, którzy boicie się mojego imienia, wzejdzie słońce sprawiedliwości z uzdrowieniem na swoich skrzydłach” (Mal 3,19-20 BW).
Polecamy również poniższe artykuły:
- Nefilim: czy na ziemi żyli giganci?
- Kim byli synowie Boży i córki ludzkie?
- Interpretacja biblijnych cieni Szeolu
Przypisy
- Pirke de Rabbi Eliezer, 22; Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 1, 3:1, Warszawa: Oficyna Wydawnicza Rytm, 2001; Oracula Sibyllina, 1:175-199; Midrasz Rabba do Księgi Rodzaju, 30:7; Midrasz Rabba do Księgi Koheleta, 9:15; Talmud, Sanhedryn, 108.
- Oracula Sibyllina, 1:200-204.
- Ibid., 1:177-233.
- Talmud, Sanhedryn, 108; Bamidbar Rabba, 9:24.
- J. Hebert, The Ice Age and Climate Change: A Creation Perspective, Dallas: Institute for Creation Science, 2021, s. 81.
- G. J. Wenham, Word Biblical Commentary, t. 1, Genesis 1-15, Word Books, 1987, s. 58; A. A. Snelling, Earth’s Catastrophic Past: Geology, Creation and the Flood, Dallas: Institute for Creation Research, 2009, s. 671.
- Atrahasis, A, 9-11; D, II:29-45; D, III:9-12 w: J. B. Pritchard, The Ancient Near Eastern Texts Relating to the Old Testament, Princeton: Princeton University Press, 1973, s. 104-106.
- L. Ginzberg, The Legends of the Jews, t. 1, Baltimore: The Johns Hopkins University Press, 1998, s. 154.
- Ibid.
- Ibid., s. 153.
- F. Brown, S. R. Driver, C. A. Briggs, A Hebrew and English Lexicon of the Old Testament, (Oxford: Clarendon Press, 1906), 637, s.v. „נָחַם”.
- Szerzej na temat refleksywnego i medialnego (middle voice) charakteru koniugacji Nifal, w tym jego funkcji wyrażania wewnętrznych procesów emocjonalnych podmiotu: W. Gesenius, Gesenius’ Hebrew Grammar, red. E. Kautzsch, tłum. A. E. Cowley, §51c, 51e, Oxford: Clarendon Press, 1910, s. 137-138; B. K. Waltke i M. P. O’Connor, An Introduction to Biblical Hebrew Syntax, §22.2.3, Winona Lake: Eisenbrauns, 1990, s. 381-383; Ellen van Wolde, The Niphal as middle voice and its consequence for meaning, „Journal for the Study of the Old Testament”, 43/4, 2019, s. 453-478.
- J. Lemański, Księga Rodzaju, t. 1, Częstochowa: Edycja Świętego Pawła, 2013, s. 351.
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.


