Szatan czyhał na sposobność, aby Ewa oddaliła się od Adama i znalazła sama pod drzewem poznania1. Bóg przestrzegł pierwszą parę przed Lucyferem, który wcześniej wzniecił bunt w niebie i pociągnął za sobą jedną trzecią aniołów (Ap 12,9)2. Ewa myślała, że go rozpozna, ale padła ofiarą mistrzowskiego zwiedzenia i charyzmy upadłego anioła (2 Kor 11,3.14). Czy twórca chińskiego pisma wiedział o tym epizodzie?
Wąż w ogrodzie Eden
Według tradycji, szatan użył węża dlatego, że był podatny na manipulację i przynależał do rajskiego środowiska, dlatego przewidział, że jego widok przy drzewie poznania nie spłoszy kobiety tak, jak w przypadku intruza3. Ewa miałaby się na baczności, gdyby ukazał się jej jako świetlisty anioł, gdyż została uprzedzona o buncie Lucyfera w niebie4. Zamiast tego ujrzała ziemskie stworzenie, które Bóg poddał pod autorytet ludzi. Dzięki temu wąż był idealnym kamuflażem dla celów szatana5.
Wąż budził zaciekawienie i podziw Ewy, ponieważ był pięknym stworzeniem o lśniącej skórze, która pobłyskiwała niczym wypolerowane złoto6. Świadczy o tym między innymi hebrajskie słowo „wąż”, które pochodzi od rdzenia (n-ch-sz), czyli „miedź”, a w formie czasownikowej te same trzy spółgłoski (n-ch-sz) znaczą: „lśnić”, „błyszczeć”, „syczeć” i „szeptać” zaklęcia7.
Biblia podaje, że wąż był sprytnym stworzeniem (Rdz 3,1). Starożytna żydowska tradycja dodaje, że przed grzechem potrafił chodzić wyprostowany, a nawet unosić się w powietrzu8. To samo można wyczytać między linijkami z Biblii, bo skoro Bóg skazał węże za udział w zwiedzeniu kobiety na pełzanie po ziemi, to jest oczywiste, że przedtem musiały poruszać się inaczej (Rdz 3,14).
Pieczęć Adama i Ewy
O tym, że wąż początkowo nie poruszał się, pełzając po ziemi, świadczy akadyjska pieczęć z Ur, datowana na około 2200 rok p.n.e., zwana Pieczęcią Pokuszenia9. Pokazuje ona węża w pozycji stojącej. W centrum jest drzewo, przy którym siedzą dwie osoby sięgające po jego owoc. Z prawej strony jest mężczyzna, na co wskazuje hełm z podwójnymi rogami. Z lewej strony jest kobieta, o czym świadczy jej fryzura. Za nią stoi wąż, który wydaje się szeptać do jej ucha10.

Sceptycy próbowali podważyć identyfikację tych dwóch osób z Adamem i Ewą, ponieważ za bardzo świadczy o historyczności biblijnego opisu początków. Dlatego argumentują, że nie może chodzić o Adama, bo tylko bóstwa nosiły na Bliskim Wschodzie na głowie rogi11. Jest to słaby argument, gdyż według profetycznych tekstów w Biblii rogi symbolizowały na Bliskim Wschodzie królów i ich władzę (Dn 7,24; Ap 17,12). Jednym z królów symbolizowanych przez rogi był zapowiedziany przez proroka Daniela Aleksander Macedoński (Dn 8,5.21), którego ukazywano na monetach z rogami na głowie12. Ponadto pogańskie kultury deifikowały Adama, traktując go jako boskiego praojca i władcę, co wyjaśnia podwójne rogi na jego głowie na Pieczęci Pokuszenia.

Akadyjski król Naram-Sin (2254-2218) ma na głowie podobny hełm z dwoma rogami na Steli Zwycięstwa. Naram-Sin panował na tym samym obszarze, co biblijny Nimrod (Rdz 10,10), gdyż zapewne chodzi o tę samą osobę. Nimrod był wielkim mocarzem zbuntowanym przeciwko Bogu (Rdz 10,9), uzurpował sobie autorytet Adama13 i podawał się za boga14. Naram-Sin zrobił to samo, ukazując siebie na Steli Zwycięstwa jako wielkiego mocarza w hełmie z podwójnymi rogami, ponieważ deifikował samego siebie. Stela Zwycięstwa, która pochodzi z tego samego okresu i obszaru, co Pieczęć Pokuszenia, obala argumentację sceptyków co do identyfikacji Adama i Ewy.
Pożądanie
Wąż oczarował Ewę, gdy przemówił do niej elokwentnym, melodyjnym, poetyckim i schlebiającym głosem15. Diabeł posłużył się wężem w podobny sposób, jak demony używają media spirytystyczne, wykorzystując ich struny głosowe lub rękę, jak w przypadku okultystycznej praktyki pisma automatycznego, o czym więcej napisałem w książce Niewidzialna wojna o Twoje życie.
Obcy zagadnął Ewę, subtelnie podając w wątpliwość Słowo Boże: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść?” (Rdz 3,1 BW). Ewa odpowiedziała: „Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli” (Rdz 3,2-3 BW).
Kobieta dodała do Bożego zakazu frazę o dotykaniu zakazanego owocu, której w nim nie było16. Jak czytamy, Bóg przykazał Adamowi: „Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść” (Rdz 2,16-17 BW). Czy Ewa niefrasobliwie dodała coś od siebie do przykazania Bożego, czy zrobił to Adam, który otrzymał ten zakaz, zanim Bóg stworzył kobietę (Rdz 2,18)? Według żydowskiej tradycji dodał je Adam, aby dodatkowo zabezpieczyć swoją żonę przed przekroczeniem przykazania, na wypadek, gdyby kusiła ją kobieca ciekawość17.
Szatan wykorzystał to przeciwko niej. Według dawnej tradycji: „Kiedy wąż zobaczył, że Ewa wyolbrzymiła zakaz, uchwycił ją i pchnął ku drzewu, pytając: I co, umarłaś?”18. Ewa wtedy dotknęła drzewa i jego owoców. W ten sposób zademonstrował jej, że dotknięcie drzewa i jego owoców nie czyni szkody. Powiedział: „Tak jak dotknięcie owocu nie spowodowało śmierci, tak samo jego zjedzenie”19. W ten sposób zasiał w niej zwątpienie wobec Słowa Bożego20.
Widząc to, dodał: „Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło” (Rdz 3,4-5 BW). Słysząc, jak przemawia elokwentnie ludzkim głosem, Ewa uległa sugestii, że zwykłe zwierzę posiadło mowę i inteligencję po spożyciu zakazanego owocu21. Skoro tak, to jakie możliwości może otworzyć przed człowiekiem – pomyślała Ewa, rozważając jego słowa: „Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło” (Rdz 3,5 BW).
Zwodziciel połaskotał nimi jej ego, a zarazem wzbudził w Ewie podejrzenie, że Bóg dał ludziom zakaz spożywania owoców tego drzewa, aby ograniczyć ich możliwości rozwoju, gdyż nie chciał, aby stali się Jemu równi. Ewa jeszcze bardziej zapragnęła zakazanego owocu: „A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości” (Rdz 3,6 BW).
Twórca chińskiego pisma zawarł tę scenę w słowie „piękny”, „godny pożądania”, które wyobraża kobietę hołubiącą owoce drzewa22. Znak drzewa z owocami znaczy po chińsku „owoc”, ale ma drugie znaczenie: „konsekwencje”, które doskonale oddaje skutki spożycia zakazanego owocu23. W słowie „piękny”, „godny pożądania” obok znaku „owocu” występuje kobieta. Nie ma ona już na sobie znaku słonecznej światłości.

Poniższe chińskie słowo „pożądać”, „pragnąć” pokazuje kobietę między dwoma drzewami24. Ilustrują one wybór Ewy: posłuszeństwo wobec Słowa Bożego i dostęp do drzewa życia lub nieposłuszeństwo i utrata przystępu do niego. Autor chińskiego pisma ukazał kobietę, jak hołubi drzewo po lewicy, odwrócona tyłem do drzewa po prawicy. Posiadał on znajomość detalu, który był też znany Mojżeszowi: drzewo poznania i drzewo życia rosły obok siebie „w środku ogrodu” (Rdz 2,9)25.

Grzech Ewy
Ewa zerwała owoc i nic złego jej się nie stało, tak jak powiedział wąż, dlatego zaczęła bardziej wierzyć jemu niż Bogu. Jeśli to Adam dodał do przykazania Bożego zakaz dotykania, gdy przekazał je Ewie, aby ją zabezpieczyć, to bezwiednie przyczynił się do jej upadku. Biblia przestrzega przed dodawaniem do Słowa Bożego: „Niczego nie dodacie do tego, co ja wam nakazuję, i niczego z tego nie ujmiecie, przestrzegając przykazań Pana, waszego Boga” (Pwt 4,2).
Upadek Ewy dał początek światu, na którym jest cierpienie, starzenie i śmierć. Czy przypadkiem chińskie słowo „początek” zawiera w sobie trzy znaki: kobietę, usta i potajemnie? Słowo „początek” wyobraża upadek kobiety podobnie jak Biblia: spożyła zakazany owoc po kryjomu przed mężem26.


Chińczycy mają także słowo „początek”, które jeszcze wymowniej ilustruje upadek pierwszej kobiety, gdyż pokazuje rękę karmiącą otwarte usta27. Co znamienne, ten znak „początku” pokazuje transformację, jaka zaszła w kobiecie w rezultacie spożycia zakazanego owocu, a mianowicie upodobniła się do wężowatego „obcego”, „zbrodniarza” (Rys. 6), który pojawił się w raju, aby pozbawić ludzi szczęśliwego życia28.


Ewa uległa sile perswazji wężowatego intruza w ogrodzie Eden. Zauważmy, że twórca chińskiego pisma rozumiał, że „obcy” nie był zwykłym wężem. Dlatego ukazał go jako wężowatą osobę, która górowała nad kobietą swoją mocą, charyzmą i intelektem, co doskonale ilustruje chińskie słowo „słaba”, „uległa” (Rys. 8)29.
Słowo „słaba” wyobraża osobę uległą, za którą stoi wężowaty osobnik. Ten znak oznacza w języku chińskim „obcego”, „zabójcę” i „demona” (Rys. 6). Jego poza jest podobna do węża stojącego za kobietą na akadyjskiej Pieczęci Pokuszenia. Obcy ją zwiódł i ukształtował na swoje podobieństwo, aby ją użyć do zwiedzenia Adama…
Polecamy również poniższe artykuły:
- Tajemnice pisma chińskiego – cz. 1: Świątynia Nieba
- Tajemnice pisma chińskiego – cz. 5: Diabeł w chińskim piśmie
- Biblijny wiek wszechświata – czy to możliwe?
Przypisy
- Druga Księga Enocha, 31:6.
- Pierwsza Księga Adama i Ewy, 14:2-3; 55:7-8; Księga Jubileuszy, 3:15-16; Księga Jaskini Skarbów, 5, w: E. A. Wallis Budge, The Book of the Cave of Treasures, London: Aziloth Books, 2018, s. 34-35.
- Apokalipsa Mojżesza, 16-17; Jan Chryzostom, Homilie na Księgę Rodzaju, 11:3-4.
- Efrem Syryjczyk, Komentarz do Księgi Rodzaju, 3:1; E. G. White, Patriarchs and Prophets, Nampa: Pacific Press Publishing Association, 1958, s. 36, 53.
- Teodoret z Cyru, Zagadnienia do Księgi Rodzaju (Quaestiones in Genesim), 32.
- J. Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 1, 1:4, tłum. Z. Kubiak, J. Radożycki, Warszawa: Oficyna Wydawnicza RYTM, 2001; Midrasz do Księgi Rodzaju, 19:1; Ellen G. White, The Story of Redemption, Washington, DC: Review and Herald Publishing Association, 1947, s. 32.
- F. Brown, S. R. Driver, i C. A. Briggs, A Hebrew and English Lexicon of the Old Testament, s.v. „n-ch-sz”, s. 638-639; L. Koehler, W. Baumgartner, The Hebrew and Aramaic Lexicon of the Old Testament, t. 2, s.v. „n-ch-sz”, „nachasz”, s. 690-692.
- J. Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 1, 1:4, op. cit.; Midrasz do Księgi Rodzaju, 19:1.
- R. T. Boyd, A Pictorial Guide to Biblical Archaeology: Tells, Tombs, and Treasure, New York: Bonanza Books, 1969, s. 70-71.
- Ibid., s. 70.
- J. Campbell, The Masks of God: Occidental Mythology, New York, Penguin Books, 1976, s. 14.
- A. Stewart, Faces of Power: Alexander’s Image and Hellenistic Politics, Berkeley: University of California Press, 1993, s. 318-321; M. Thompson, The Mints of Lysimachus, w: C. M. Kraay, G. K. Jenkins (red.), „Essays in Greek Coinage Presented to Stanley Robinson”, Oxford: Clarendon Press, 1968, s. 163-165.
- Pirke de-Rabbi Eliezer, 24:1; Księga Jaszera, 7:24-30.
- J. Flawiusz, Dawne dzieje Izraela, 1, 4:2-3, op. cit.; Midrasz HaGadol do Księgi Rodzaju, 11:28; Efrem Syryjczyk, Komentarz do Księgi Rodzaju, 4:3.
- Księga Jubileuszy, 3:28; Apokalipsa Mojżesza, 16-17.
- E. G. White, Patriarchs and Prophets, op. cit., s. 55-56; E. G. White, Redemption—No. 1, „The Review and Herald”, 24.02.1874; P. A. Gordon, The Bible, Science, and Age of the Earth: The Testimony of Ellen G. White, Washington, DC: Ellen G. White Estate, 1981, s. 10.
- Avot de-Rabbi Nathan, A 1; Midrasz Rabba do Księgi Rodzaju, 19:3; Raszi, Komentarz do Księgi Rodzaju, 3:3; L. Ginzberg, The Legends of the Jews, t. 1, Baltimore: The Johns Hopkins University Press, 1998, s. 72.
- Midrasz Rabba do Księgi Rodzaju, 19:3.
- Raszi, Komentarz do Księgi Rodzaju, 3:4.
- L. Ginzberg, The Legends of the Jews, t. 1, op. cit., s. 73.
- Efrem Syryjczyk, Komentarz do Księgi Rodzaju, 3:16; Anastazy Synaita, Anagogicarum contemplationum in Hexaemeron, 7.
- E. R. Nelson, R. E. Broadberry, Genesis and the Mystery Confucius Couldn’t Solve, St. Louis: CPH, 1994, s. 73.
- Ibid.
- E. R. Nelson, R. E. Broadberry, G. Tong Chock, God’s Promise to the Chinese, Dunlap, Tennessee: Read Books, 1997, s. 47.
- U. M. D. Cassuto, A Commentary on the Book of Genesis, t. 1, Jerusalem: The Magnes Press, 1986, s. 144-145.
- E. R. Nelson, R. E. Broadberry, Genesis and the Mystery Confucius Couldn’t Solve, op. cit., s. 74.
- C. H. Kang, E. R. Nelson, The Discovery of Genesis: How the Truths of Genesis Were Found Hidden in the Chinese Language, Saint Louis: Concordia Publishing House, 1979, s. 65.
- Ibid.
- E. R. Nelson, R. E. Broadberry, Genesis and the Mystery Confucius Couldn’t Solve, op. cit., s. 74.


