To, czego szukasz, znajduje się w miejscu, do którego najmniej chcesz zajrzeć

Zobacz również
Strona głównaZdrowie i urodaZdrowieTo, czego szukasz, znajduje się w miejscu, do którego najmniej chcesz zajrzeć

Początkowo zupełnie inaczej chciałem rozpocząć ten artykuł. Ale jak to czasem bywa, budzisz się rano, siadasz do pisania i nagle… zupełnie inne myśli przychodzą ci do głowy. Tak właśnie było w tym przypadku. Ale do rzeczy.

Wielu ludzi zastanawia się nad sensem swojego istnienia. Jako gatunek mamy unikalną zdolność do refleksji i analizy zdarzeń. Inne stworzenia żyją w rytmie natury, my natomiast myślimy o przyszłości, śmierci, znaczeniu itd.

Sens życia to próba odpowiedzi na głęboko zakorzenione pytania o to:

  • Kim jestem?
  • Po co jestem?
  • Czy to, co robię, zostawi po sobie ślad?

Szukamy sensu życia, bowiem samo istnienie często nie wystarcza. Chcemy, żeby miało ono znaczenie. Może to przybierać różne formy:

  • religii i duchowości,
  • tworzenia relacji,
  • rozwoju i osiągnięć,
  • sztuki, natury, pomocy innym.

Nie jest aż tak ważne w czym odnajdziemy ów sens, ważne jest natomiast, aby mieć konkretnie obrany cel. Dla jednych będzie to założenie rodziny, dla innych wysokie stanowisko, a dla jeszcze innych samodoskonalenie. Najważniejsze, by być w tym konsekwentnym i wytrwale dążyć do jego realizacji oraz by zrozumieć, po co chcemy to osiągnąć. Podam przykład. Możesz dążyć do tego, by zarabiać więcej pieniędzy, ponieważ chcesz mieć za co zwiedzać świat, lub po to, by wybudować ośrodek dla samotnych matek. A zatem cel musi być skonkretyzowany i najlepiej mieć wyznaczony termin realizacji.

Ważne jest również to, by rozłożyć go sobie na mniejsze etapy, aby było łatwiej podejmować i weryfikować kolejne kroki. Unika się w ten sposób zniechęcenia i wypalenia oraz znacząco zwiększa prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu.

Dlaczego tracimy sens życia?

Utrata sensu życia niejednokrotnie jest efektem rozczarowania spowodowanego rozbieżnością pomiędzy naszymi oczekiwaniami, a tym, jak faktycznie wygląda nasze życie i co się nań składa.

Do najczęstszych przyczyn należą:

  • Strata: bliskiej osoby, pracy, zdrowia – coś, co było fundamentem sensu, nagle znika.
  • Poczucie pustki: życie „na autopilocie”, brak głębszych relacji, rutyna.
  • Wypalenie: gdy długo się daje, a nie czuje się spełnienia i/lub nie otrzymuje się nic w zamian.
  • Zderzenie z cierpieniem: trudne doświadczenia potrafią podważyć wszystko, co wcześniej miało wartość.
  • Presja współczesności: social media, konsumpcjonizm, ciągłe porównywanie się z innymi może prowadzić do poczucia, że „nie jestem wystarczający” albo że „życie innych ma sens, a moje nie”.
  • Czasem utrata sensu życia jest objawem depresji. Wówczas wszystko, co dotąd sprawiało nam radość, traci swój koloryt i znaczenie.

Jeżeli chcesz prowadzić lepsze życie, musisz wziąć za nie odpowiedzialność

Brzmi jak pusty slogan, ale uwierz mi, to całkowita prawda! Nikt za nas nie przeżyje życia ani nie uczyni go lepszym czy gorszym. Odpowiedzialność za to spoczywa w naszych rękach. Na wiele czynników i sytuacji nie mamy wpływu, np. w jakiej rodzinie przyszliśmy na świat czy w jaki sposób traktowali nas najbliżsi, ale na to, co z tym zrobimy i czy pozwolimy się przez to definiować – już tak. Każdy z nas startuje z innego punktu i musi grać kartami, które rozdało mu życie. Jednak to my decydujemy, czy nasze doświadczenia nas mentalnie zabiją i zahamują, czy też rozwiną i wzmocnią.

sens-zycia-2
Odpowiedzialność za nasze życie spoczywa w naszych rękach. © Źródło zdjęcia: Canva.

Poszerz swoją strefę komfortu

To, czego szukasz, znajduje się w miejscu, do którego najmniej chcesz zajrzeć. Musisz wyjść poza swoje lęki, traumy czy negatywne przekonania i podjąć wysiłek dokonania zmiany. Nazywam to poszerzeniem strefy komfortu. To zrozumiałe, że się boisz. Jednak odwaga to nie brak strachu, tylko działanie wbrew niemu. Jak zauważa jeden z najwybitniejszych psychologów biznesu w Polsce, Sebastian Kotów: „Strach jest nieodłącznym towarzyszem rozwoju ludzi odważnych i tych, którzy próbują. To zupełnie naturalne uczucie, które wynika ze stawiania kroków w nieznane”1. Po czym dodaje: „Kiedy chcesz być lepszy, mieć nowe kompetencje, kiedy chcesz poukładać swoje życie, zdobyć coś, czego do tej pory nie zdobyłeś, musisz zaakceptować niepokój i strach”2. Każdy bowiem ma to, na co się odważy.

„Łatwo jest poczuć się dobrze ze sobą i mieć dużą pewność siebie, kiedy wszystko idzie po naszej myśli, ale prawdziwym testem charakteru człowieka jest zdolność do zachowania spokoju i normalnego funkcjonowania, kiedy wszystko wokół nas wydaje się walić, a inni tylko nas zniechęcają albo nawet obwiniają za stan rzeczy. To są momenty, kiedy pokazujesz swój prawdziwy charakter”3.

Czy sens życia to coś, co musimy odkryć, czy raczej coś, co sami tworzymy?

Możemy podejść do tej kwestii dwojako, tzn. albo teologicznie, albo humanistycznie.

W ujęciu teologicznym każdy człowiek jest dzieckiem Bożym, stworzonym i zbawionym przez Chrystusa. A jako tacy mamy z góry ustaloną wartość (Iz 43,4; 1 P 1,18-19) oraz cel, którym jest uwielbienie Boga i przynoszenie Mu owocu w postaci uświęconego charakteru (J 15,16; Ga 5,22-23). Jednakże dla każdego Bóg przewidział stosowną misję do wykonania, zgodnie z darami, jakie każdy z nas otrzymał (1 Kor 12,7; Ef 4,7). I aby ją odkryć, a także zrozumieć znaczenie nadane nam przez Boga, musimy się wpierw do Niego zbliżyć, czyli nawiązać z nim relację poprzez czytanie Biblii oraz modlitwę (Jk 4,8).

Natomiast patrząc z humanistycznego punktu widzenia, życie samo w sobie nie ma sensu – to my nadajemy mu znaczenie poprzez wybory, działania, relacje.

Jean-Paul Sartre powiedział: „Istnienie poprzedza istotę4” – czyli najpierw jesteśmy, a dopiero potem tworzymy siebie i swój sens. Tu sens nie jest czymś danym. To twórczy akt. Możesz go zmieniać, budować na nowo, dopasowywać do tego, kim się stajesz. Dla jednych będzie to rodzicielstwo. Dla innych sztuka. Dla jeszcze innych życie w zgodzie z naturą czy walka o sprawiedliwość. To podejście daje wolność, ale też nakłada odpowiedzialność: „Nie ma sensu tam gdzieś – muszę nadać go sam”.

Które z tych podejść jest tym właściwym? Moim zdaniem nie da się jednoznacznie wybrać jednej opcji, ponieważ z jednej strony musimy odkryć sens życia, który będzie zgodny z naszymi przekonaniami i wewnętrznym kompasem, jednak z drugiej strony, gdy już go odkryjemy, możemy przecież aktywnie go kształtować poprzez wybory, czyny czy relacje. To trochę jak z miłością: Czy ją odkrywamy, czy może bardziej tworzymy? Prawdopodobnie i to, i to.

Polecamy również poniższe artykuły:


Przypisy

  1. S. Kotów, Anatomia zmiany, Warszawa 2020, s. 90.
  2. Tamże.
  3. B. Tracy, Potęga pewności siebie, Warszawa 2019, s. 152.
  4. J. P. Sartre, Egzystencjalizm jest humanizmem, Filozofuj.eu, 19.01.2021, https://filozofuj.eu/jean-paul-sartre-egzystencjalizm-jest-humanizmem/ [dostęp: 16.04.2025].

© Źródło zdjęcia głównego: Canva.

Jeśli podzielasz naszą misję i chciałbyś wesprzeć nasze działania, możesz to zrobić:

Z góry dziękujemy za okazaną nam pomoc!

Zobacz również
Popularne artykuły