Pięć cudów ateistów – świadomość i moralność

Zobacz również

Najszybsze i najbardziej złożone komputery świata wciąż nie doścignęły naszych mózgów. Świadomość i moralność jest niedostępna dla maszyn, chociaż staramy się je tego nauczyć. Jak więc te cechy mogły powstać u nas „niechcący”?

Odpowiedzi na to pytanie jest wiele. Zacznijmy od naszego mózgu, który wyróżnia nas spośród zwierząt jak nic innego. Tworzy go od 90 do 200 miliardów neuronów, z których każdy styka się z nawet 50.000 innych[1] – liczba połączeń jest więc tak olbrzymia, że kalkulator odmawia współpracy! Komputer tej klasy został by uznany za cud, podczas gdy nasze osobiste, „naturalne pecety” przyjmowane są do wiadomości jako coś, co sobie jest i powstało dziwnym zrządzeniem losu.

Każda maszyna potrzebuje również oprogramowania. To, na którym my działamy, zgodnie z twierdzeniami denialistów, to wypadkowa przypadkowych sytuacji i wybitnie inteligentnego DNA, które wiedziało jak skorzystać z doboru naturalnego. Kod źródłowy każdego z nas to przypadek, chociaż nie mają żadnych podstaw, by tak uważać – w końcu nic na świecie nie dzieje się samo! Druga zasada termodynamiki Newtona, zwana też entropową strzałką czasu, zakłada, że wszystko, co pozostawione zostanie swojemu biegowi, zmierza do chaosu.[2] Nie tworzy, a niszczy, nie składa, a rozprasza. A jednak najpotężniejsze komputery na Ziemi miały powstać bez Twórcy, same napisać sobie kod, zgodnie z którym funkcjonują i nadpisywać go wraz z rozwojem osobnika. Bo świadomość to coś więcej niż bycie, to również funkcjonowanie w społeczeństwie, a do tego niezbędne są określone zasady.

Potrzebna jest moralność

Zgodnie z definicją encyklopedyczną moralność to:

dziedzina zjawisk o nie zawsze ostrych granicach pojęciowych, powiązana m.in. z etyką, etosem oraz z faktem, że człowiek jest osobą, a także świadomym, wolnym podmiotem i przedmiotem moralnym, który może rozpoznawać, wybierać i realizować różne możliwości (zwłaszcza wartości etyczne, takie jak dobro bądź zło etyczne), za co staje się etycznie odpowiedzialny.[3]

Ale skąd wiemy co jest dobre a co złe? I przed kim odpowiadamy? Psychologowie ewolucyjni[4] twierdzą, że moralność pomagała rasie ludzkiej w przetrwaniu. Wewnętrzne przekonanie o tym, co jest dobre, a co złe, pomagało ludziom jako grupie działać bardziej spójnie i dzięki temu skuteczniej walczyć o przetrwanie. Jednak wciąż nie tłumaczy to skąd moralność się wzięła, jak nawet najbardziej odizolowane grupy stworzyły niemalże identyczne kodeksy postępowania, które uznawane było za moralnie słuszne?

Według denialistów to kolejny przypadek, tym razem wynikający z wygody – postępowanie w określony sposób miało nie narażać jednostki na reperkusje społeczne[5], jednak to wciąż nie tłumaczy dlaczego inny przedstawiciele danej grupy mieli uważać rzeczone zachowanie za niewłaściwe.

Najprostszą odpowiedzią na wszystkie te pytania nie jest przypadek, miliony lat ewolucji, której nie da się udowodnić, czy inteligentny dobór naturalny samopiszącego się kodu genetycznego, ale Twórca, który dając nam życie pomyślał też o tym jak powinniśmy je wieść, żeby nasza koegzystencja ze społeczeństwem dawała nam i innym możliwość rozwoju i wzrastania. Bóg, jak odpowiedzialny rodzic, nauczył nas co jest dobre, a co złe jeszcze zanim postawiliśmy stopę poza ogrodem Edenu. I chociaż wydarzyło się to w sposób tragiczny, gdy pierwsi ludzie zerwali owoc, nawet w karze dobry Ojciec dał nam prezent – świadomość i moralność, którymi możemy się kierować, by do niego wrócić.


Przypisy:

[1] https://www.neurogra.pl/podstawa-naukowa/czym-jest-mozg

[2] Coveny P., Chaos, entropy and the arrow of time, „New Scientist”, 4 sierpnia 2003

[3] https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/moralnosc;4009227.html

[4] Dorota Górecka. Odpowiedź na list przysłany do redakcji. „Wiedza i Życie”, s. 2, 2009-06. Elżbieta Wieteska. Prószyński Media. ISSN 0137-8929

[5] jw.

Zobacz również

Popularne artykuły

Czy istnieją biologiczne dowody na niedawne stworzenie życia?

Podczas jednej z moich częstych wizyt w biurze dyrektora liceum, jego indywidualna opieka dostarczyła mi lekcję życia, o której nigdy nie zapomniałem. Jego słowa...

Alpejskie ofiolity: pozostałości zaginionego oceanu

W 1813 roku francuski geolog Alexandre Brongniart opublikował artykuł na temat mineralogicznej klasyfikacji skał1, w którym wprowadził nową nazwę „ofiolity” dla zestawu...

Czy istnieje projekt w przyrodzie?

Projekt w przyrodzie - trzy argumenty Argument pomysłowości William Paley w 1802 roku opublikował książkę zatytułowaną...