Uzależnienie od smartfona a ważne pytania

Zobacz również
Strona głównaZdrowie i urodaZdrowieUzależnienie od smartfona a ważne pytania
Posłuchaj artykułu
0:00 ...
Audio generowane przez AI i może zawierać błędy

Uzależnienie od smartfona coraz częściej okazuje się nie tylko problemem technologicznym, lecz także egzystencjalnym. Funkcjonowanie w XXI wieku bez nowoczesnych mediów trudno sobie dziś wyobrazić – technologia usprawnia codzienne obowiązki, pomaga zdobywać wiedzę i komunikować się z innymi. Zagadnieniem jest zatem nie to, by całkowicie unikać korzystania z mediów, ale by nauczyć się używać ich mądrze i z korzyścią dla nas samych. Granica pomiędzy używaniem smartfona jako narzędzia do osiągania własnych celów a bezcelowym, nawykowym i szkodliwym sięganiem po smartfon jest bardzo cienka. Co robić, aby jej nie przekraczać? Jakie pytania zadawane samemu sobie mogą nam ułatwić podjęcie odpowiedzialności za własne życie?

Czy to ja korzystam ze smartfona, czy to on steruje mną?

Stojąc w małym korku przed światłami na wrocławskim śródmieściu, oddaję się chwili refleksji i  spoglądam za szybę. Zauważam młodego mężczyznę, który biegnie na tramwaj. Razem z dziećmi w aucie kibicujemy młodzieńcowi, bo jeszcze kilkadziesiąt metrów zostało do przystanku, a tramwaj, za którym goni, nie zwalnia tempa. Uff, jest w środku! Niebawem wyprzedzamy jego środek lokomocji, ale on, zajęty telefonem, nie zauważa machających do niego dzieci. Patrzę na innych podróżnych, równie nieobecnych. No i zielone. Ruszam dalej, a w tle słyszę głos pochodzący z nawigacji. Nakazuje, czy mam skręcić w prawo, czy w lewo. Nagle przychodzi do mnie myśl: Po co mi to? Przecież znam drogę. Już chcę wyłączyć, ale zagaduje mnie syn, a zaraz później chaos pojawia mi się w głowie, bo przecież miałam coś jeszcze zrobić i… musimy zmienić trasę. Wyklikuję cel podróży i pozwalam na sterowanie. Czy to typowe dla naszych czasów? W domu przypominam sobie rozmowy z koleżankami o obniżonym nastroju, o stanach depresyjnych, a także o bezskutecznym poszukiwaniu szczęścia. Następnie chwytam za smartfon, po czym orientuję się, że robię to bezwiednie. Nie wiem, w jakim celu, ale błyskawicznie znajduję rozrywkę. Mimo to jakaś smutniejsza jestem od siebie sprzed roku czy dwóch. Więcej telefonu w rękach, mniej radości w sercu? STOP. Czy to ma jakiś związek?

Być może nie przyczynowo-skutkowy, ale zależność pomiędzy uzależnieniem od smartfona a nasilonymi objawami depresji została niejednokrotnie wykazana w badaniach naukowych. W USA zauważono wzrost samobójstw wśród nastolatków, odkąd po roku 2010 media społecznościowe stały się powszechne1. Podobne zależności odkryto w innych krajach. W Omanie przeprowadzono badanie2 na grupie studentów i również okazało się, że wyższy wskaźnik symptomów depresji występuje u osób, które posiadają wyższy stopień uzależnienia od telefonu. W naszym kraju świadomość, że fonoholizm ma znaczenie dla zdrowia psychicznego, zwiększa się z roku na rok. Coraz więcej ludzi chce prowadzić higienę cyfrową, bo zauważają, jak ekrany zawłaszczają cenny czas, ale… Pytanie nie brzmi: Czy uzależnienie od smartfona jest niebezpieczne?, ale: Dlaczego jesteśmy podatni na wpływ ekranów i jak mądrze, bez szkody dla nas samych, korzystać z technologicznych dobrodziejstw XXI wieku?

Dlaczego smartfon uzależnia?

A walka na ziemi i w niebie
Przeciwko sobie samemu o siebie
I walka o święte cele
O wieczne nadzieje
(…)
Jakie tu echa gniewne
Zwątpienie rozległe i słone wieczory
I walka o strzępek siebie
O wieczne nadzieje i sens3

Tekst przytoczonej piosenki zespołu Coma nawiązuje do idei, że w życiu toczymy walkę o siebie, o swoje cele, wartości, o sens. Czuję tę walkę w sobie, gdy po ciężkim dniu, często przebodźcowana, mam do wyboru: albo pójść spać i wstać z rana, żeby realizować swoje cele, albo spędzić czas przed ekranem, ryzykując niewyspaniem. Zauważyłam, że częściej przegrywam, gdy z jakiegoś powodu chcę uciec przed swoim życiem, a najbardziej wówczas, gdy chwilowo tracę sens tego, co robię.

Zgodnie z mądrością przytaczaną wielokrotnie w przestrzeni publicznej: Jeśli sam nie wybierzesz kierunku, ktoś inny zrobi to za ciebie. Za tym, jak działają media na nas, stoją… ludzie, którym z jakiegoś powodu zależy na naszej uwadze. Proces manipulacji odbiorcami mediów społecznościowych został bardzo klarownie przedstawiony w filmie dokumentalnym „The social dilemma” z 2020 roku. Nasza uwaga skoncentrowana na przekazie medialnym spienięża się. Rośnie konsumpcjonizm, a od popularności w mediach społecznościowych zależy poczucie własnej wartości, co dotyka szczególnie młodych osób.

Jeśli nie będziemy zadawać sobie pytań: Po co…? Po co sięgam w tej chwili po telefon? Po co w zasadzie… żyję?, a zamiast tego korzystanie ze smartfona traktować jak plasterek na samotność, na smutek, na nierozwiązane problemy i na wszelki lęk i obawy, pozbędziemy się jednej ważnej cechy: odpowiedzialności za własne życie. Wyobraź sobie człowieka, który zamiast wykorzystać swój potencjał, pozostał bierny i zmarnotrawił dar. Tak jak w znanej przypowieści o talentach, pan nie był zadowolony ze sługi nieużytecznego, który nie zrobił nic z tym, co miał w swoich zasobach. Pozostali, którzy podwoili majątek poprzez swoje działanie, otrzymali obietnicę jeszcze większych możliwości: Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię4.

To logiczne, że dobry pracownik ma większe szanse i możliwości niż ten, który nie sprawdził się w swojej roli. Co zrobić jednak, gdy ta rola jest nieuświadomiona? Subiektywnie w mojej ocenie to nie media społecznościowe są największym zagrożeniem współczesnego świata. To utrata sensu życia. U człowieka, który go stracił, odpowiedź na pytanie: Po co sięgam po telefon? mogłaby brzmieć: A dlaczego nie?, a pytanie Po co żyję? mogłoby spowodować głuchą ciszę. O tym, że poczucie sensu podnosi człowieka z najgorszych kryzysów świadczą wspomnienia z obozu koncentracyjnego twórcy logoterapii. To nie najzdrowsi na ciele mieli największą przeżywalność w obozie koncentracyjnym, ale ci, którzy nadali sens swojemu cierpieniu i świadomie wybrali, jaką postawę obiorą wobec brutalnych okoliczności, w jakich przyszło im żyć. Teza płynąca z „Człowieka w poszukiwaniu sensu” Viktora Frankla5 doskonale odzwierciedla, jak odczuwane poczucie sensu wpływa na nasze działania.

Odpowiedziałabym na pytanie zawarte w nagłówku w ten sposób… Jesteśmy podatni na wpływ ekranów, bo nie jesteśmy wystarczająco skoncentrowani na głównym celu naszego życia lub… w ogóle go nie realizujemy. A ujmując to w bardzo prostych słowach: jeśli ktoś nie ma motywacji wewnętrznej do budowania życia na fundamentalnych wartościach, łatwiej wejść w uzależnienie od smartfona lub ciężej się z niego uwolnić, bo jednym z potrzebnych kroków do zwalczania fonoholizmu jest znalezienie alternatywy do spędzania czasu przed ekranem. Tymczasem cisza i głębsze zastanowienie się nad sobą i swoim życiem bywa trudne i wielu nie chce się z tym mierzyć. Wygodniej i przyjemniej jest sięgnąć po smartfon, zamiast zająć się swoim realnym życiem, które wymaga podjęcia odpowiedzialności i jakiegoś wysiłku. Zamiast usiąść i w ciszy zastanowić się nad swoimi priorytetami, wybór pada na zagłuszenie emocji za pomocą szybkiej rozrywki oferowanej przez nowoczesne media.

Dziecko, nie bierz na siebie zbyt wielu spraw,
Bo jeśli będziesz je mnożył, nie będziesz bez winy. 
I choćbyś pędził, nie dopędzisz,
A uciekając, nie umkniesz6

Jeśli zapytasz sztuczną inteligencję o to, jak doprowadzić cywilizację do upadku, jednym z pierwszych podanych sposobów będzie osłabienie zdolności myślenia. Uzależnienie od smartfonów sprzyja rozproszeniu uwagi i wtedy łatwiej, zamiast być kowalem swojego losu, stać się pionkiem w czyjejś grze. Świadomość tych mechanizmów staje się pierwszym krokiem do wyrwania się z pęt uzależnienia, pozostaje jeszcze praca własna.

Fonoholizm a odpowiedzialność za własne życie

Już w XVII wieku Pascal w sposób bardzo logiczny i prosty uargumentował, iż obojętnie, czy Bóg istnieje, czy też nie, bardziej opłaca się wierzyć niż nie wierzyć:

Rozważmy więc dwa przypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko; jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj więc bez wahania, że Bóg istnieje7.

Można z łatwością przenieść to rozumowanie do kontekstu poczucia sensu życia. Lepiej odczuwać sens życia niż nie, bo odczuwanie go przynosi nam większe korzyści. Powiedzenie Kto szuka, ten znajdzie niech będzie zachętą do poszukiwań naukowych bądź duchowych, bo pojęcia wiara i rozum nie są sobie przeciwstawne. Albert Einstein był zdania, że nauka rodzi zachwyt i pokorę wobec porządku wszechświata, co wyraził w eseju:

Moja religijność polega na pokornym podziwie dla nieskończenie wyższej inteligencji, która objawia się w najmniejszych szczegółach świata dostępnych naszemu poznaniu8.

Christopher Langan9, uznawany za geniusza z racji bardzo wysokiego poziomu IQ, doszedł do wniosku, że wiara w istnienie Boga jest logicznym fundamentem rzeczywistości. Warto podkreślić, że sugerował się przesłankami filozoficznymi i intelektualnymi, a nie tymi, które znajdują swoje uzasadnienie w konkretnym wyznaniu bądź religii. Przytoczone tutaj tezy wybitnych naukowców stanowią ważną przeciwwagę dla głoszonych przez część społeczeństwa przekonań, iż wierzą w Boga wyłącznie ludzie słabi lub zindoktrynowani.

W pewnym momencie życia każdy z nas decyduje, jaką postawę wybrać i ku czemu się kierować. Warto nieustannie zadawać pytania o sens, bo mogą one uświadomić nam z pozoru błahy problem, że nasze codzienne wybory nie prowadzą nas tam, gdzie chcemy być. Mogą także spowodować głębszą refleksję nad zasobami, które wedle sensu naszego życia, naszej misji, warto spożytkować, by być sługą dobrym i wiernym. A zamiast walczyć przeciwko sobie – tak jak w przytoczonej piosence – zawalczyć wreszcie o samego siebie. Podchodzenie do swoich codziennych wyborów w sposób refleksyjny i świadomy to realizowanie postawy, dzięki której przed wszelkiego rodzaju uzależnieniami możemy się z sukcesem obronić. Obserwowanie w mediach społecznościowych wyidealizowanego życia innych nie zwalnia nas z wzięcia odpowiedzialności za własne. Smartfon, choćby nie wiadomo jak doskonałe funkcje posiadał, nie jest w stanie zastąpić prawdziwych relacji z drugim człowiekiem ani zaspokoić potrzeb wyższego rzędu. A żeby uzmysłowić sobie, co dla nas ważne, dobrym sposobem jest zatrzymanie się w tym pędzącym świecie i zadanie kilku pytań… o sens.

Polecamy również poniższe artykuły:


Przypisy

  1. J. M. Twenge, Increases in depression, self-harm, and suicide among U.S. adolescents after 2012 and links to technology use: Possible mechanisms, „Psychiatric Research and Clinical Practice” 2020, 2(1), 19–25.
  2. A. M. Al Mahrooqi, T. A. Al Agbari, A. S. Al Shidhani, The prevalence of smartphone addiction and its correlation with depression among Higher College of Technology students, Oman, „International Journal of Research in Medical Sciences” 2020, 8(5), 1833–1837.
  3. P. Rogucki, Zero osiem wojna, Wykonanie: Coma, Album Hipertrofia, 2008.
  4. Mt 25,23 (Biblia Tysiąclecia).
  5. V. E. Frankl, Człowiek w poszukiwaniu sensu, Warszawa 2018.
  6. Syr 11,10.
  7. B. Pascal, Myśli, Warszawa 1984, cz. III, myśl 233.
  8. A. Einstein, The World as I See It, New York 1949.
  9. C. Langan, An Introduction to Mathematical Metaphysics, „Cosmos and History: The Journal of Natural and Social Philosophy” 2017, 13 (2), 313–330.

© Źródło zdjęcia głównego: Canva.

Jeśli podzielasz naszą misję i chciałbyś wesprzeć nasze działania, możesz to zrobić:

Z góry dziękujemy za okazaną nam pomoc!

Zobacz również
Popularne artykuły
Przejdź do treści
ewolucja-myslenia-v4A-bez-napisu-01-green-1
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.

facebook facebook facebook spotify
x Chcę pomóc 1,5%strzałka