Kosmiczne katastrofy

Zobacz również

Zderzające się planety… rozdzierane w kawałki księżyce… ciała niebieskie tworzone, rozbijane i tworzone na nowo.

Według ewolucjonistów takie katastrofy odgrywały ważną rolę w rozwoju naszego układu słonecznego.

To wszystko brzmi bardzo dramatycznie. Ale czy to jest prawdziwa historia? Czy tylko zmyślone bajeczki?

Biblia a ‘ewolucyjna’ astronomia

Biblia mówi nam, że po stworzeniu ziemi Bóg stworzył resztę niebios w 4-tym dniu Tygodnia Stwarzania. Włączałoby to wszystkie piękne rzeczy, które widzimy w naszym układzie słonecznym: słońce, planety, księżyce, asteroidy, komety i inne obiekty.

Standardowy model ewolucyjny twierdzi przeciwnie, że nasz układ słoneczny powstał z chmury gazu i pyłu: z mgławicy. Gaz i pył miały się skondensować w skały, skały miały się posklejać razem i uformować planety. Idea ta nazywana jest ‘hipotezą mgławicową’1.

Ewolucjoniści posuwają się tak daleko, że zmyślają planety, które nie istnieją (a nawet nadają im nazwy), a nie ma żadnych dowodów na to, że te planety kiedykolwiek istniały

(Zauważ, że świeccy astronomowie często stosują słowo ‘ewolucja’ do swego zajmującego długie wieki modelu, odrzucającego stworzenie. Dla dogodności użyjemy tu tego samego określenia.)

Ewolucyjny model jest nieustannie promowany w podręcznikach, czasopismach naukowych, programach telewizyjnych itd. Jednak pomimo pięknych ilustracji i komputerowych animacji, które pokazują, jak się to wszystko stało, istnieje w tym rażący problem: proces ten nie mógł utworzyć układu słonecznego, jaki dzisiaj widzimy.

Hipoteza mgławicowa zawodzi

Nasz układ słoneczny zaprzecza hipotezie mgławicowej na wiele sposobów. Oto kilka z nich, jak również typowe rozwiązania problemu proponowane przez ewolucjonistów. (Zobacz, czy zauważysz powtarzające się tematy.)

Merkury ma zbyt wielką gęstość masy. Według teorii ewolucyjnej musiał się uformować z o wiele mniejszą gęstością2. Tak więc – rozumują ewolucjoniści – został uformowany z o wiele mniejszą gęstością. Później masywna asteroida zderzyła się z nim i cały lżejszy materiał został wyrzucony. Zostało to, co widzimy dzisiaj.

Ziemia ma księżyc, ale teoria mgławicowa nie ma wytłumaczenia, skąd się wziął. Dlatego więc – rozumuje ewolucjonista – z początku nie istniał. Później masywna asteroida uderzyła w ziemię pod dokładnie odpowiednim kątem i z dokładnie właściwą szybkością. Odłamki prysnęły w przestrzeń i niektóre z nich uformowały nasz księżyc. (Owa hipotetyczna asteroida, która oczywiście nie istnieje dzisiaj, otrzymała nawet nazwę – Theia.)

Wenus nie posiada żadnych księżyców. Skoro jednak ziemia ma księżyc z powodu zderzenia z asteroidą, to i Wenus powinna mieć swój. (Wenus i Ziemia są sąsiadami w przestrzeni, a więc według hipotezy mgławicowej powinny mieć podobną historię.) Dlatego niektórzy ewolucjoniści proponują3, że Wenus nabyła księżyc w takiej kolizji. Dlaczego nie widzimy go dzisiaj? Dlatego, że zniszczyła go druga kolizja z asteroidą.

Niektórzy ewolucjoniści proponują katastrofę jako rozwiązanie jeszcze jednego problemu. Wenus obraca się w przeciwnym kierunku w porównaniu z innymi planetami. Ponieważ jest to sprzeczne z teorią mgławicową, niektórzy ewolucjoniści proponowali, że z początku Wenus obracała się we ‘właściwym’ kierunku. Potem zderzenie z masywną asteroidą nadało jej przeciwny kierunek obrotów.

Mars ma dzisiaj bardzo rzadką atmosferę. Jednak z różnych powodów ewolucjoniści chcą, by Mars w przeszłości posiadał gęstą atmosferę. Odpowiedź, jak możecie już łatwo odgadnąć, kryje się w zderzeniu z masywną asteroidą, która naruszyła planetę. W rezultacie Mars stracił swoją atmosferę4.

Jowisz ma wiele ‘nieregularnych’ księżyców. Większość z nich krąży wokół tej planety w odwrotnym kierunku do jej obrotów. Według teorii mgławicowej żaden z nich nie mógł powstać w swych obecnych orbitach.

Większość ewolucjonistów uważa, że powstały one gdzieś indziej. Później dzięki grawitacji zostały uchwycone w swych obecnych orbitach. Takie uchwycenie jest jednak ekstremalnie nieprawdopodobne5, a obecnie znamy ponad 90 takich księżyców. Najbardziej popierana jest teoria kolizji z innymi obiektami6.

Saturn także ma wiele nieregularnych księżyców. Te również tłumaczone są jako rezultaty kolizji i uchwyceń.

Uran obraca się, leżąc na boku. Inne planety obracają się jak bąki, gdy podróżują przez przestrzeń po swych orbitach, a Uran toczy się jak piłka. Według teorii mgławicowej nie mógł uformować się w takiej pozycji. Dlatego – rozumują ewolucjoniści – uformował się we ‘właściwej’ pozycji, a potem został przez masywną kolizję przewrócony na bok. Potem, rzekomo, uchwycił swe księżyce, gdyż ich orbity również położone są na boku.

Uran ma także jeden nadzwyczajny księżyc o nazwie Miranda. Aby wytłumaczyć jego cechy, ewolucjoniści powołują się nie na jedną lub dwie kolizje, ale na dwanaście7.

Neptun posiada wielki księżyc o nazwie Tryton, obracający się odwrotnym kierunku. To znowu jest przeciwne teorii mgławicowej. I znowu tłumaczone jest kolizją.

Według jednej z wersji8 Tryton był niegdyś księżycem innej planety zwanej Amfitrite, a potem Neptun ukradł go od owej mniejszej planety. Oczywiście dzisiaj nie ma planety o nazwie Amfitrite. Nie ma nawet śladu po niej. Dlaczego? Bo miała rzekomo zostać zniszczona w zderzeniu z Neptunem albo z Uranem.

Nauka czy powiastki?

Jak widać, kolizje mają być wytłumaczeniem dla długiej listy problemów teorii mgławicowej.

Kreacjonistów często oskarża się o trzymanie się ‘nienaukowego’ modelu. Takie oskarżenie jest oczywiście fałszywe. Biblia zgadza się z fizycznym światem, w którym żyjemy.

Z drugiej strony, jak naukowym jest model ewolucjonistyczny? Nauka ma się opierać na dowodach. Ale jedynym ‘dowodem’ dla większości z owych kolizji jest to, iż gdyby nie miały one miejsca, teoria mgławicowa zostałaby zanegowana!

Zauważ także, że ewolucjoniści posuwają się tak daleko, że zmyślają planety, które nie istnieją (i nawet nadają im nazwy), a nie ma żadnych dowodów na to, że te planety kiedykolwiek istniały. Z drugiej strony muszą wytłumaczyć, dlaczego niektóre planety (Jowisz, Saturn, Uran i Neptun) istnieją, choć według modelu ewolucyjnego nie powinny istnieć9,10,11,12.

Czego możemy się z tego wszystkiego dowiedzieć? Choć ewolucjoniści twierdzą, że ich model opiera się na nauce, rzeczywistość jest całkiem inna. Układ słoneczny, jaki dziś widzimy – innymi słowy rzeczywisty dowód naukowy – zaprzecza teorii mgławicowej. Aby uratować swój model przed naporem faktów, świeccy uczeni zmuszeni są do zmyślania długiej serii takich ‘ot sobie’ historyjek.

Jest w tym także więcej niż tylko cień hipokryzji. Kreacjoniści często są krytykowani z powodu przekonania o potopie Noego. Potop był niepowtarzalnym wydarzeniem. Dlatego – mówią ewolucjoniści – wykracza poza to, co można uznać za naukowe. Ale dlaczego nie oburzają się na tę długą serię niepowtarzalnych katastrof teorii mgławicowej?

Zaprzeczanie prawdziwej historii

Gdy się zaprzecza prawdzie, zaczyna się wierzyć w kłamstwo.

Ponieważ świeccy astronomowie odrzucają Biblię, nie mogą oprzeć swego modelu na prawdziwej historii układu słonecznego. Tak więc ich model nie może być prawdziwy. Pozostaje im seria zmyślonych historyjek i sprzecznych stwierdzeń.

Gdy przyglądamy się zdumiewającemu układowi słonecznemu, o wiele lepiej jest uznać naszego Stworzyciela, który powołał go do istnienia. Niebiosa prawdziwie opowiadają chwałę Bożą (Psalm 19,1).

Czy kreacjoniści zaprzeczają pomniejszym kolizjom w przeszłości układu słonecznego? Oczywiście nie!13 Widzimy ślady po nich w wielu miejscach. Wiele z ciał niebieskich, włączając w to samą Ziemię, posiada kratery i doliny uderzeniowe.

Wiemy, że te kolizje miały miejsce, gdyż pozostawiły na to dowody. W przeciwieństwie do tego, nie ma dowodów na większość z owych kolizji koniecznych, by uratować hipotezę mgławicową przed faktami. 

W rzeczy samej często jest wprost przeciwnie. Dowody wskazują, że owe kolizje nigdy nie miały miejsca. Jako przykład, dokonana niedawno analiza gleb księżycowych wskazuje, że Księżyc nie mógł powstać w wyniku rozbijającej Ziemię kolizji14. Innym przykładem są księżyce Uranu, które stawiają ogromne trudności dla przekonania, że kolizja przechyliła jego oś obrotu.

 

Tłumaczył: Andrew Ostapowicz

Przypisy

  1. Zobacz również: Sarfati, J., Solar system origin: Nebular hypothesis, Creation 32(3):34–35, 2010.
  2. Więcej na temat Merkurego: Mercury—the tiny planet that causes big problems for evolution, Creation 26(4):36–39, 2004.
  3. Alemi, A. and Stevenson, D., Why Venus has no moon, Bulletin of the American Astronomical Society 38:491, 2006. Abstrakt dostępny tutaj: adsabs.harvard.edu.
  4. Mówiąc dokładniej, rzekomo utracił swoje pole magnetyczne. Następnie marsjańska atmosfera została rozproszona przez wiatr słoneczny.
  5. „None of the suggested mechanisms, including gas-drag, pull-down, and three-body capture, convincingly fit the group characteristics of the irregular satellites. The sources of the satellites also remain unidentified”. Jewitt, D., and Haghighipour, N., Irregular satellites of the planets: products of capture in the early solar system, Annual Review of Astronomy and Astrophysics 45:261–295, 2007. Abstrakt dostępny tutaj: arjournals.annualreviews.org/loi/astro.
  6. „Pierwotny rozkład wielkości i częstotliwości nieregularnych księżyców musiał znacznie ewoluować w wyniku zderzeń w celu wytworzenia ich obecnych populacji”. Nesvorný and two others, Capture of planetary satellites during planetary encounters, The Astronomical Journal 133(5):1962–1976, 2007; iopscience.iop.org/1538-3881/133/5/1962.
  7. verity01.jpl.nasa.gov/sse/planets/profile.cfm?Object=Ura_Miranda, 24 May 2010.
  8. Desch, S., and Porter, S., Amphitrite: A twist on Triton’s capture, LPI Contribution No. 1533, 41st Lunar and Planetary Science Conference, held March 1–5, 2010 in The Woodlands, Texas, p. 2625. Dostępny tutaj: www.lpi.usra.edu/meetings/lpsc2010/pdf/2625.pdf, 24 May 2010.
  9. Więcej na temat Jowisza: Jupiter—King of the planets and testament to our Creator, Creation 30(3):38–40, 2008.
  10. Więcej na temat Saturna: Saturn—the ringed planet, Creation 30(4):18–20, 2008.
  11. Więcej na temat Urana: Uranus—the strange planet, Creation 24(3):38–40, 2002.
  12. Więcej na temat Neptuna: Neptune—monument to creation, Creation 25(1):22–24, 2002.
  13. Faulkner, D., A biblically-based cratering theory, Journal of Creation 13(1):100–104, 1999; Spencer, W.R., Response to Faulkner’s ‘biblically-based cratering theory’, Journal of Creation 14(1):46–49, 2000.
  14. Zostało potwierdzone, że woda istnieje w glebach księżycowych. Jednak nie byłoby jej tam, gdyby księżyc powstał jako rezultat gigantycznej kolizji. Jeden z naukowców, którzy to odkryli, powiedział: „Trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym ogromne zderzenie całkowicie roztopiło księżyc i równocześnie pozwoliło na zatrzymanie w nim wody… Jest to naprawdę, naprawdę trudny do rozwiązania węzeł”. npr.org/templates/story/story.php?storyld=92383117&ft=1&f=1001, 24 May 2010.
Źródło:creation.com

Zobacz również

Poprzedni artykułRola katastrof w myśli naukowej
Następny artykułCuda wiary ateizmu

Popularne artykuły

Alpejskie ofiolity: pozostałości zaginionego oceanu

W 1813 roku francuski geolog Alexandre Brongniart opublikował artykuł na temat mineralogicznej klasyfikacji skał1, w którym wprowadził nową nazwę „ofiolity” dla zestawu...

Czy istnieją biologiczne dowody na niedawne stworzenie życia?

Wstęp. Stworzenie życia. Podczas jednej z moich częstych wizyt w biurze dyrektora liceum, jego indywidualna opieka dostarczyła mi lekcję życia,...

Czy istnieje projekt w przyrodzie?

Argument pomysłowości William Paley w 1802 roku opublikował książkę zatytułowaną „Natural theology or evidences of the existence and attributes of the...