Kobieca seksualność to temat głęboki, bogaty i przez lata zaniedbywany zarówno w dyskursie społecznym, jak i w relacjach. O ile seksualne potrzeby mężczyzn bywają bardziej widoczne i powszechnie akceptowane, o tyle kobiece pragnienia zazwyczaj pozostawały w cieniu – niezrozumiane i zepchnięte do sfery tabu. A przecież (choć głośno się o tym nie mówi) kobiety uwielbiają seks i są go spragnione nie mniej (a czasem nawet bardziej) niż mężczyźni.
Obecnie sytuacja pomału ulega zmianie i coraz częściej i odważniej mówi się w przestrzeni publicznej o kobiecej seksualności otwarcie, jednak wciąż jest to obszar, który wymaga eksploracji. Czego zatem naprawdę oczekuje kobieta od seksu? I dlaczego warto to zrozumieć – nie tylko w związku, ale także w kontekście jej tożsamości?
Czym jest seks dla kobiety?
1. Seks jako przestrzeń emocjonalnej więzi
Dla wielu kobiet (o ile nie dla wszystkich) seks jest nierozerwalnie związany z emocjami. W ich zrozumieniu to nie tylko zbliżenie ciał, ale sposób na pogłębienie relacji, przeżycie bliskości, wyrażenie miłości i/lub zaufania. Kobieta idąc ze swoim mężczyzną do łóżka, zabiera tam cały swój świat – swoje przeżycia, uczucia, pragnienia, oczekiwania, doświadczenia, kompleksy i walory. Stąd niezwykle ważne, ażeby partner był świadomy tego faktu i chcąc zapewnić sobie i partnerce dobry seks, budował emocjonalne połączenie ze swoją kobietą przez cały dzień1, stopniowo coraz bardziej podgrzewając atmosferę (np. poprzez dotyk, czułość, pikantne smsy itd.). Brak owego emocjonalnego połączenia częstokroć prowadzi do spadku libido u kobiety, zaś niechęć do seksu bywa sygnałem, że coś w relacji wymaga uwagi.
2. Seks jako poczucie bycia pożądaną, a nie „dostępną”
Kobieta pragnie być chciana2, a nie „używana” ani „zobowiązana”. Oczekuje, że seks będzie wyrazem autentycznego pragnienia, a nie rutynowym obowiązkiem. Uważność partnera, jego ciekawość, czułość i szacunek tworzą przestrzeń, w której kobieta może się otworzyć – również fizycznie. W innym wypadku czuje się niczym prostytutka3.
3. Seks jako wolność wyrażania siebie
Kobieca seksualność jest pełna odcieni. Od delikatności po dzikość. Od potrzeby przytulenia po chęć realizacji najskrytszych fantazji4. Kobieta oczekuje przestrzeni na własne tempo, emocje i granice. Seks, w którym może być sobą – bez lęku przed oceną – staje się źródłem spełnienia i satysfakcji, a nie przymusu i frustracji.
4. Seks jako kontakt z własnym ciałem
Sporo kobiet wchodzi do sypialni z poważnymi kompleksami na temat swojego wyglądu i anatomii5. Nawet jeżeli ich mężczyźni zapewniają je, że są dla nich piękne i atrakcyjne, kobiety chcą to nie tylko usłyszeć, ale też poczuć. Stąd warto mieć na względzie, iż to nie technika czy długość stosunku jest w tym przypadku najważniejsza, lecz obecność, spokój, akceptacja i wrażliwość ze strony partnera. Bycie „tu i teraz” – bez pośpiechu i presji efektu (czytaj: osiągnięcia orgazmu za wszelką cenę) – pozwala jej otworzyć się również na fizyczną przyjemność.

5. Seks jako współtworzenie, a nie jednostronny scenariusz
Kobieta oczekuje, że seks będzie wspólnym doświadczeniem, a nie przedstawieniem dla jednej ze stron. Chce zarówno dawać, jak i czerpać przyjemność ze zbliżenia. Niedopuszczalnym jest, gdy mężczyzna dąży jedynie do własnego zaspokojenia, nie poświęcając czasu i uwagi swojej partnerce. Stosunek ma być momentem, w którym partnerzy wspólnie modelują ów akt i uczą się siebie nawzajem, stąd warto od czasu do czasu spytać: „Czy tak Ci jest dobrze?”, albo „Co mogę teraz zrobić, by sprawić Ci większą rozkosz?” (jednak nie za często, bo na dłużą metę to rozprasza i irytuje).
Co się dzieje, gdy te potrzeby są ignorowane?
Kiedy kobieta przez długi czas doświadcza seksu jedynie jako obowiązku do spełnienia, a dodatkowo jest niezrozumiana i niewłaściwie zaspokajana w tej sferze, jej ciało i psychika zaczynają reagować obronnie. Może pojawić się unikanie seksu, ból, oziębłość, spadek nastroju, a także poczucie winy lub wstydu.
Wielu mężczyzn odbiera to jako objawy braku zainteresowania. W rzeczywistości jest to wyraźny sygnał, że potrzeby kobiety zostały pominięte. Z tego względu nie należy bagatelizować tej sprawy i zrzucać na barki kobiety jako „jej problem”. To raczej temat do wspólnej rozmowy, budowania bliskości i, jeśli trzeba, wsparcia terapeutycznego.
Podsumowanie
Seksualność kobiet to temat złożony i piękny zarazem. Zawiera w sobie szereg obszarów wartych odkrycia, z korzyścią dla obu stron uczestniczących w procesie. Kobieta godząca się na współżycie z mężczyzną pragnie przeżywać z nim nie tylko fizyczną rozkosz, ale otworzyć przed nim całą swoją duszę i powierzyć mu wszystko, co ma w sobie najlepsze i najcenniejsze. Mając to na uwadze, nie dziwię się, iż Bóg w swoim świętym Słowie zalecił, aby zaczekać z realizacją swoich potrzeb seksualnych do czasu wstąpienia w związek małżeński (np. 1 Kor 7,2-5), który (przynajmniej w teorii) zapewnia ku temu dużo lepsze i bezpieczniejsze warunki.
Zrozumienie kobiecej seksualności wymaga otwartości, empatii i gotowości do rozmowy. Kiedy kobieta czuje się wysłuchana, akceptowana i adorowana, wówczas staje się bardziej swobodna i odważna w łóżku. To właśnie w tym tkwi sekret satysfakcjonującego życia erotycznego dla obojga partnerów.
Polecamy również poniższe artykuły:
- Czego mężczyzna oczekuje od seksu?
- Jak rozmawiać z partnerem/partnerką o seksie bez wstydu, lęku i napięcia?
- Edukacja seksualna, czyli: czy, jak i kiedy rozmawiać z dziećmi o seksie? – Cz. 1
- Miłość i szacunek, czyli czego w związku potrzeba jej, a czego jemu – cz. 1
- Jak ostrzegać dzieci przed nadużyciami i pornografią
Przypisy
- „Im bardziej stajesz się częścią jej życia, tym silniejsze jest jej pragnienie wobec ciebie” – Bill i Pam Farrel, Gorący seks małżeński, Warszawa 2011, s. 216.
- „Zarówno mężczyznom, jak i kobietom jednakowo potrzebna jest świadomość, że są atrakcyjni i wyjątkowi” – K. Leman, Seks zaczyna się w kuchni, Warszawa 2006, s. 194.
- „Kobieta w chwili intymnego zbliżenia pragnie czuć się blisko związana ze swym mężem, potrzebuje przejawów czułości i szacunku z jego strony. Jeśli tego zabraknie, nie jest w stanie cieszyć się przeżyciami seksualnymi. (…) Powiem nawet więcej: kobieta, która współżyje z mężem, nie doznając jednocześnie romantycznej bliskości, czuje się jak prostytutka. Intymne zbliżenie przestaje być dla niej aktem wymiany uczuć między dwojgiem kochanków, nabiera natomiast charakteru „usługi seksualnej”, przy czym ona czuje się wykorzystywana”. – J. C. Dobson, Małżeństwo i seksualizm, s. 126.127.
- Odnośnie kobiecych fantazji polecam książkę: N. Friday, Mój tajemny ogród, Poznań 1992.
- Warto w tym aspekcie zapoznać się z książką: R. Engeln, Obsesja piękna. Jak kultura popularna krzywdzi dziewczynki i kobiety, Warszawa 2022.
© Źródło zdjęcia głównego: Canva.
