Dobór naturalny – prawda czy fikcja?

Zobacz również

Dobór naturalny jest powszechnie uznawanym mechanizmem ewolucji biologicznej. Bez niego teoria ewolucji nie ma racji bytu. Czy jednak pojęcie “dobór naturalny” rzeczywiście trafnie oddaje to, co obserwujemy w przyrodzie? Czy słowa „dobór” i „naturalny” opisują obserwowalne interakcje między organizmem a jego środowiskiem w sposób weryfikowalny?

Dobór naturalny – kontrowersyjna koncepcja

Amerykański biolog ewolucyjny Jerry Coyne, będący wiodącym autorytetem, przyznał: 

Dobór naturalny zawsze był częścią teorii ewolucji najbardziej poddawaną krytyce. Wielu ludzi, którzy nie mają problemu z ewolucją, wzdryga się na myśl, że wszystko to jest napędzane przez bezmyślny i niekierowany naturalny proces… Dobór naturalny nie był powszechnie akceptowany przez biologów aż do około 1930 roku. Głównym problemem był i nadal jest brak dowodów… To właśnie ta trudność prowadzi Dawkinsa do spostrzeżenia, że dobór naturalny jest bardziej chwiejny niż inne założenia teorii ewolucji1.

Przeglądając dokumentację badawczą, można zauważyć brak zgodnej definicji doboru naturalnego. Darwin nazywał go mocą2, a inne autorytety ewolucyjne uważają, że jest to proces3, prawo, mechanizm lub koncepcja.

Niewłaściwie zdefiniowana istota doboru naturalnego prowadzi poważnych badaczy do fundamentalnych pytań, takich jak na przykład: Co konkretnie dobór naturalny robi w każdej chwili z organizmami? Jak dobór naturalny modyfikuje organizmy? Jeżeli dobór naturalny jest procesem, to czym różni się on od rozwijania zdolności właściwych organizmom? 

Pytania te pozostają bez odpowiedzi.

Inteligencja przypisana, lecz nieistniejąca

Dla Karola Darwina dobór naturalny stał się zastępczym bogiem. Za jego pomocą mógł wyjaśnić, dlaczego wszystko, co żyje, wykazuje niezliczone cechy wyglądające, jakby zostały specjalnie wybrane do określonych celów przez kogoś inteligentnego. Wybór to dowód woli i inteligencji, dlatego słowo „dobór” jest niezwykle ważne dla darwinizmu – pozwala na przypisanie inteligencji niemyślącej przyrodzie.

Darwin przekonał tłumy do tego, że dobór odbywa się bez osoby, która dobiera. Z pewnością łatwiej było mu postrzegać środowiska zewnętrzne jako siłę oddziałującą na organizmy, gdyż w jego czasach naukowcy nie wiedzieli nic o DNA i działającej wewnątrz maszynerii komórkowej. Napisał:

Nazwałem tę zasadę, zgodnie z którą każda niewielka zmiana, jeśli jest użyteczna, jest zachowywana, terminem doboru naturalnego, aby zaznaczyć jej związek z mocą ludzkiego doboru. Widzieliśmy, że człowiek przez dobór z pewnością może osiągnąć wspaniałe rezultaty… Ale Dobór Naturalny, jak zobaczymy dalej, jest siłą nieustannie gotową do działania i nieskończenie przewyższającą słabe wysiłki człowieka…4.

A jednak dobór nie ma prawdziwego umysłu analogicznego do umysłu człowieka. Warunki środowiskowe nie są jakąś zewnętrzną siłą operacyjną i nie mogą zachowywać się jak hodowcy, sprzyjając jednemu organizmowi i nie oszczędzając innego. Odpowiedź zależna jest od organizmu, a nie od stresu środowiskowego. Darwin jednak przypisał doborowi naturalnemu boskie atrybuty:

Można powiedzieć, że dobór naturalny bada codziennie i co godzinę na całym świecie każdą, nawet najmniejszą wariację, odrzucając to, co złe, a zachowując i sumując wszystko, co dobre; działając bezgłośnie i niedostrzegalnie zawsze i wszędzie, gdzie nadarzy się okazja5.

Kto “dobiera”?

Dr Greg Graffin, profesor na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, jakiś czas temu uskarżał się:

Kruczek polega na tym: jak mówić o doborze naturalnym bez sugerowania nieugiętości prawa? Posługujemy się nim jak niemal aktywnym uczestnikiem, niemal jak bogiem. W rzeczywistości w wielu pismach ewolucyjnych można by zastąpić „dobór naturalny” słowem „bóg” i można by pomyśleć, że słucha się teologa. To ustalona procedura, o której wiemy, że nie istnieje, ale i tak jej nauczamy: mutacja genetyczna i jakaś aktywna siła wybierają najkorzystniejszy wariant6.

Z kolei czołowy autorytet ewolucyjny Harvardu, Ernst Mayr, w swojej książce “What evolution is” (Czym jest ewolucja) wyraził tę samą prawdę:

Wniosek, że te uprzywilejowane osobniki zostały wybrane, aby przeżyć, wymaga odpowiedzi na pytanie: Kto dokonuje wyboru? W przypadku doboru sztucznego jest to hodowca zwierząt lub roślin… Ale nie ma, de facto, takiego czynnika zaangażowanego w dobór naturalny7.

Kilka lat później Jerry Coyne w “Why evolution is true” (Dlaczego ewolucja jest prawdziwa) napisał:

I chociaż powiedziałem, że dobór naturalny działa, nie jest to do końca trafne. Dobór nie jest mechanizmem narzucanym populacji z zewnątrz8.

Sam Darwin, w odpowiedzi na prośby o uzasadnienie użycia słowa “dobór”, w kolejnym wydaniu swojej książki “O powstawaniu gatunków” z 1872 r. przyznał: 

Bez wątpienia dobór naturalny w dosłownym znaczeniu tego słowa jest terminem fałszywym… powiedziano, że mówię o doborze naturalnym jako o czynnej mocy lub Bóstwie; ale kto sprzeciwia się autorowi, który mówi o przyciąganiu grawitacyjnym jako o sile rządzącej planetami?9

No cóż, nikt nie sprzeciwia się autorowi mówiącemu o grawitacji, gdyż przyciąganie grawitacyjne jest mierzalnym faktem, czego o doborze naturalnym powiedzieć nie można. A nawet dobór sztuczny ma swoje ograniczenia. Naukowcom nigdy nie udało się stworzyć dwóch całkowicie różnych rodzajów organizmów od wspólnego przodka. Nie udało im się również przez tysiąclecia hodowli stworzyć konia biegającego z prędkością 150 km/h10.

Ewolucjoniści powołują się na dobór naturalny jako na mechanizm zdolny do pokonania każdej biologicznej przeszkody. Nie ma jednak żadnych badań mierzących i potwierdzających jego rzekomo znaczący wpływ. Tak naprawdę to w organizmach, a nie w środowiskach, tkwi moc rozwiązywania problemów ekologicznych (mowa o adaptacji, o której pisaliśmy tutaj).

Co więcej, zdolność organizmu do przystosowania się niekoniecznie zależy od śmierci i przetrwania. Dobór wymaga śmierci, aby wyeliminować z puli genów nieodpowiednie DNA. Ale w rzeczywistości wystarczy, że stworzenia wyrażą cechy pasujące do określonej niszy ekologicznej, aby móc ją wypełnić11.

Wniosek

“Dobór” jest terminem niezgodnym z prawdą. „Dobór” i „naturalny” to słowa, które opisują interakcje między organizmem a jego środowiskiem w sposób nieweryfikowalny. To, co określa się “doborem”, jest w rzeczywistości rozwojem zdolności genetycznych zaprogramowanych w samych organizmach. Dobór naturalny jest bezpodstawnie używany do przypisywania inteligencji bezmyślnemu środowisku, aby wyjaśnić projekt w przyrodzie.


Przypisy

  1. Coyne, J. A. The Improbability Pump: Why has natural selection always been the most contested part of evolutionary theory? The Nation, May 10, 2010.
  2. Darwin, C. 1859. On the origin of species by means of natural selection. London: John Murray, 61.
  3. Endler, J. 1992. Natural Selection: Current Usages. Keywords in Evolutionary Biology. Cambridge, MA: Harvard University Press, 220.
  4. Darwin, On the origin of species, 61.
  5. Darwin, On the origin of species, 84.
  6. Biello, D. 2010. Darwin Was a Punk. Scientific American. 303 (5): 28.
  7. Mayr, E. 2001. What Evolution Is. New York: Basic Books, 117.
  8. Coyne, J. A. 2009. Why Evolution Is True. New York: Viking, 117.
  9. Darwin, C. 1872. The Origin of Species by Means of Natural Selection, 6th ed. London: Senate, 63.
  10. R. J. Guliuzza, „Darwin’s sacred imposter: Natural selection’s idolatrous trap”, Acts&Facts, Institute for Creation Research, listopad 2011, s. 14.
  11. R. J. Guliuzza, „Darwin’s sacred imposter: Answering questions about the fallacy of natural selection”, Acts&Facts, Institute for Creation Research, luty 2012, s. 15.

Opracowano na podstawie: R. J. Guliuzza, „Darwin’s sacred imposter: Recognizing missed warning signs”, Acts&Facts, Institute for Creation Research, maj 2011, s. 12-15.

Zobacz również

Popularne artykuły

„Boska cząstka” – czym jest bozon Higgsa?

W 2012 roku naukowcy odkryli cząstkę o nazwie bozon Higgsa, znanej też jako "boska cząstka". Jakie jest znaczenie tego odkrycia?

Mit ewolucji małpy w człowieka

Czy oparcie całej gałęzi nauki o pochodzeniu o mit ewolucji ma sens? Przeciętny czytelnik często wiedziony jest do przekonania,...

Obrzydliwa tajemnica Darwina… jeszcze bardziej obrzydliwa!

Problem braku form przejściowych w zapisie kopalnym zauważył sam Karol Darwin, stwierdzając, że jest to argument przeciwko zaproponowanej przez niego koncepcji stopniowej...
Skip to content